OSS 003. Jak Ochranka pracowała.

Zapraszam na kolejny odcinek podcastu [OSS] Okiem Służb Specjalnych. Tym razem typu Standard. To uzupełnienie Szpiegul.pl Inteligence Blog. Audycja stanowi wprowadzenie do rozumienia służb specjalnych poprzez analizę historyczną. W tym odcinku opowiadam o zadaniach, metodach pracy, rozwiązaniach organizacyjno-prawnych oraz strategiach działań carskiej policji politycznej, Ochranki. Albo Ochrany (jeśli wolisz)…

Miłego słuchania 🙂

O CZYM POSŁUCHASZ I PRZECZYTASZ

Odcinek typu Standard, a w nim:
A w nim krótkie podsumowanie tego, jakie błędy Ochranki wykorzystał Azef i co go tak naprawdę motywowało. Jednocześnie jest to świetne wprowadzenie do tematyki tego odcinka. Opowiem bowiem o tym, jak Ochrana pracowała: 

    • błędy Ochranki wykorzystane przez Azefa,
    • motywacje działań Azefa,
    • zadania Ochranki,
    • metody pracy Ochranki,
    • uwarunkowania prawne Ochranki,
    • rozwiązania strukturalno – organizacyjne Ochranki,
    • strategie działań carskiej policji politycznej.

I, jak zapewne zauważysz, mimo lat, służby ciągle stosują staromodne sztuczki. A wszystko na przykładach…

A przy okazji...
Jeśli interesuje Cię tematyka Bloga:

I nie zapomnij zaglądać na Vloga i odsłuchiwać Podcastów🙂

TUTAJ zostaniesz Patronem Bloga!

Zaś jeśli jeszcze nie wiesz kim jestem, to przeczytasz o mnie zarówno na Blogu, jak i na LinkedIn.

Miłego słuchania i czytania 😉

A TERAZ PO KOLEI…

OSS 003. Jak Ochranka pracowała.

Albo
ściągnij i posłuchaj 
w wolnej chwili.

TRANSKRYPCJA

Okiem Służb Specjalnych.

Czyli podcast dla chcących zrozumieć świat mniej lub bardziej tajnych służb.

Zaprasza: Piotr Herman.

Szpiegul.pl

Cześć!

Dziś audycja typu Standard. Opowiem Ci o tym jak pracowała carska policja polityczna, Ochranka. Lub Ochrana, jeśli wolisz.

Ja doskonale rozumiem specyfikę pracy służb tajnych, gdyż przez siedemnaście lat byłem oficerem polskich służb specjalnych. A dziś szkolę biznesowych: researcherów (czyli wywiadowców), analityków, bezpieczników (znaczy specjalistów bezpieczeństwa wewnętrznego) oraz strategów.

Jak więc widzisz mam “pewne” kompetencje w zakresie działalności służb specjalnych i tajnych operacji.

Zaczynamy!

O czym w dzisiejszym odcinku? Przede wszystkim bardzo krótko, w punktach, podsumuję podcast poświęcony Azefowi. Pokażę Ci co wykorzystał i gdzie Ochranka zrobiła błędy. I będzie to dobre przygotowanie pod tematykę dzisiejszego odcinka. Opowiem bowiem (myślę, że interesująco) o tym, jak Ochrana pracowała: o jej zadaniach, bardzo interesujących strukturach i rozwiązaniach organizacyjnych oraz strategiach działań carskiej policji politycznej.

Podsumowanie Azefa

I rozpoczniemy od podsumowania tego, o czym mówiłem w poprzedniej audycji. Podsumujemy aferę Azefa. Aferę! Pytanie, czy do dobra nazwa… ale po kolei.

Zacznę jednak od podsumowania odcinka „OSS 001. Azef podwójnie potrójny”. A wlaściwie od wskazania błędów Ochranki oraz motywacje samego Azefa.

Błędy Ochranki podczas pracy z Azefem:

    • błąd systemowy (organizacyjno – prawny) i wynikający z niego status prawny Azefa jako tajnego agenta, dorozumianego jako policjanta (o tym będzie w dzisiejszej audycji),
    • założenie, że niski status materialny Azefa i zaoferowanie przez niego swoich usług w charakterze tajnego agenta jest wystarczające do właściwego wykonywania przez niego zadań,
    • i w związku z tym: zbyt wysokie apanaże (płacono mu zbyt wiele; już na starcie otrzymał 50 rubli miesięcznie, podczas gdy w tym czasie robotnik w fabryce zarabiał 30 rubli miesięcznie). Co z tego, że był w samym centrum rozpracowywanych struktur SR, jeśli informacje nie okazywały się tak dobre, jak zakładano?
    • do tego dochodzi faktyczny brak kontroli pracy i działań Azefa, wynikający z trzech błędów:
      • systemowego (organizacyjno – prawnego): swobodne przechodzenie spod petersburskiej Ochranki do Agentury Zagranicznej,
      • osobistego: walki frakcyjne i interesy osobiste w samej Ochrance: Ratajew czując się oszukany nie przykładał się do pracy wywiadowczej z agenturą, Łopuchin zwalczał Raczkowskiego i vice versa, zdradzający funkcjonariusze wskutek strachu przed zmianami i możliwą rewolucją itd.
      • ocennego: zbyt wysoka wiara w Azefa i zbyt niska wiara w inne źródła informacji (Tatarow, Żuczenko itd.).

Niezależnie od powyższego można zastanawiać się nad zasadnością poszczególnych strategii walki z rewolucjonistami, przyjmowanych przez poszczególnych szefów Ochranki (ale o samych strategiach będzie nieco dalej).

Jak dla mnie takie błędy mogły wystąpić albo z powodu braku profesjonalizacji tajnej policji carskiej (to bzdura!!!) albo swoistego parasola ochronnego nad nim. W tym przypadku istotne jest tylko to, czy chroniono go ze względu na jego pozycję (a ruchu rewolucyjnym i w policji), czy też ze względów osobistych (wówczas podejrzenia o porachunki pomiędzy frakcjami w oparciu o ataki terrorystyczne organizowane przez Azefa zyskują sensowny stopień prawdopodobieństwa).

Motywacje Azefa

Nie umiem rozstrzygnąć powyższej kwestii. Mogę za to wskazać Ci tak naprawdę tylko dwa powody podejmowania działań przez Azefa; jego motywacje:

    • od początku chodziło o status ekonomiczny (kasa; po prostu kasa). Jest to powód, dla którego piął się w górę, aż do przejęcia kontroli nad kasą Organizacji Bojowej, a później uciekł, zniknął i całkiem sensownie prowadził biznesy,
    • a później strach (coraz większy: przed pozostaniem samotnym – stąd zaklinanie żony, by go nie porzucała już po jego dekonspiracji, choć przebywał z Frau Klöpfer – oraz strach przed dekonspiracją i – w jej efekcie – przed śmiercią). Stąd taktyka zdradzania wszystkich po kolei.

I, przy okazji: Azef miał po prostu pecha, że trafił na wszędzie i zawsze węszącego Burcewa.

A największa wątpliwość z mojej strony jest taka:

Czy ten Azef, który został odtworzony na podstawie dostępnych materiałów, to ta sama osoba, którą był w rzeczywistości?

Jest to tak zwana prawda materialna o Azefie. A z doświadczenia wiem, że może ona znacznie odbiegać od rzeczywistości. I w tej opowieści istnieje zbyt wiele niejasnych kwestii… Czy był on tak dobrym „czarnym charakterem”, czy też przypisano mu rolę, której (tak naprawdę) nigdy nie pełnił? Ja nie wiem. Podobnie jak nie wiedział tego tak naprawdę ani Burcew, ani Trocki… i tak już zostanie. Są to sprawy służb tajnych i wersja oficjalna pozostanie oficjalną…

Żandarmi

Zadania Ochranki

Fontanka 16, Sankt Petersburg. To adres Ochranki, powszechnie znany w Imperium Rosyjskim. Od momentu swojego powstania w 1881 roku (a tak naprawdę to już znacznie wcześniej, gdy funkcjonowały instytucje poprzedzające Ochranę – lecz o nich opowiem dopiero w następnym odcinku typu Standard); od samego początku głównym celem Ochranki, sensem jej istnienia, była ochrona państwa. Choć sformułowane było to nieco inaczej: celem była ochrona (osoby) cara. Skoro jednak car był samodzierżcą (co oznacza, że państwo to on), toteż nie ma nic błędnego w stwierdzeniu, iż celem Ochranki była ochrona państwa.

Żeby było ciekawiej, Ochrana zajmowała się nie tylko ochroną swojego monarchy i jego rodziny najbliższej, ale ochroną objęto (z tego, co pamiętam) nieco ponad trzysta osób. Wszystkie wyszczególniono w specjalnej księdze, która codziennie, na  bieżąco była updadte’owana (jakbyśmy to dziś powiedzieli). Była uaktualniania. Codziennie!

To nie wszystko. W związku z ową listą Ochrana prowadziła akta personalne członków rodziny carskiej, wszystkich polityków oraz ludzi znanych i wpływowych. To dawało jej ogromną władzę!

Jak widać dużo było osób, którym należało zapewnić bezpieczeństwo. A, że wrzenie społeczne docierało i do Imperium Rosyjskiego, to i nie było lekko.

Użyłem sformułowania „wrzenie społeczne”, mając na myśli to, co zwykle przedstawia się jako socjalizm. Ale to nie było wcale takie jasne. Socjalizm (a w zasadzie marksizm) reprezentowany był w ruchu robotniczym. Ale już arystokracja różnych stopni raczej chciała zmian liberalnych i demokratycznych… Tego tematu nie będę rozwijał. Chciałem jednak zaznaczyć, że gdy mówi się o ruchu socjalistycznym przełomu XIX i XX wieku, to wcale nie był to ruch jednolity – i nie zawsze socjalistyczny! Demokratyczny (a w zasadzie demokratyzujący) – to byłoby właściwsze określenie…

Wracam do ochrony cara i najważniejszych osób w państwie. Skoro „demokratyzujące wrzenie społeczne” dotarło i do Rosji, to i skala zagrożeń wzrosła. Ochranka, aby móc wypełniać swoje zadanie, nie mogła skupić się jedynie na ochronie fizycznej (tak, jak obecnie robi to w Polsce Służba Ochrony Państwa, następczyni Biura Ochrony Rządu). Przy okazji: ochroną cara i jego bezpośredniej rodziny zajmowała się odrębna formacja, tzw. Ochranka pałacowa (licząca 250-300 funkcjonariuszy). Chcąc – niechcąc, musiano zaprojektować i skupić się na ochronie instytucjonalnej. Nieco pomogły w tym dotychczasowe doświadczenia służb carskich (czyli rosyjska praktyka francuskich i pruskich służb tajnych) oraz własne rozwiązania (choćby wszystko to, co wypracowała „Święta Drużyna”). Jednakże świadome zaprojektowanie takiego systemu wymagało zmian mentalnych i systemowych oraz doświadczeń w konstruowaniu takich rozwiązań instytucjonalnych. Był to jednak okres, gdy ich nie było, a rozwiązania takie dopiero zaczęto tworzyć…. Nawet nie tworzyć, lecz jedynie myśleć o tym, jak powinny one zostać zorganizowane.

Był to czas konceptualizacji.

Zrozumiano, że należy bacznie śledzić poczynania wszelkich ruchów politycznych. Absolutnie wszystkich. Po to, aby mieć wyprzedzające informacje o ewentualnych zagrożeniach dla państwa (tzn. dla osoby cara i tych ponad trzystu osób). Stąd też drugim zadaniem Ochranki stały się sprawy polityczne.

Z czasem ilość informacji w dyspozycji carskiej policji politycznej była tak wielka, iż (chcąc – niechcąc) zbudowano odrębny aparat analityczny. Pozostała po nim spuścizna robi ogromne wrażenie i daje wgląd w wiedzę, którą dysponowała Ochranka.

Skąd jednak pochodziła ta wiedza wywiadowcza i kontrwywiadowcza?

Zarówno od tajnej agentury, jak i z działań własnych Ochranki (a więcej będzie o tym dalej).

Powtórzę więc główne zadania carskiej policji politycznej i przejdę do struktur:

    • Ochrona cara i najważniejszych osób w państwie, czyli ochrona państwa.
    • Prowadzenie rozpoznania w zakresie spraw politycznych (kontrwywiad polityczny).
    • Praca z tajną agenturą.

Struktury Ochranki

Wielokrotnie przekonywałem się, że głęboka analiza struktur organizacyjnych instytucji wywiadowczych i kontrwywiadowczych pozwala na ustalenie wielu interesujących faktów. Ot, choćby faktycznie realizowanych zadań.

Dlatego nie bez powodu często instytucje wywiadowcze nie mają pionów o nazwie np. rozpoznanie krajów bliskowschodnich tylko np. pion „A”, „B”, „IIIA” itd. Co bowiem można ustalić po takim nazewnictwie?

Albo wprowadza się nazwy mylące.

Na przykład Zarząd Koordynacji Operacyjnej Departamentu Analiz FSB. Brzmi dość niewinnie, prawda? Jakiś tam pion – nawet nie analityczny, a koordynacyjny.

Sęk w tym, że jego celem było prowadzenie działań wywiadowczych na obszarze „bliskiej zagranicy”. To brzmi groźniej, ale wciąż jeszcze ok.

Chodzi jednak o to, że FSB (z założenia służba kontrwywiadowcza, czyli działająca na terytorium Rosji) zajmowała się wywiadem (tak, tak – wywiadem) wszędzie tam, gdzie według państwa rosyjskiego jest tzw. „bliska zagranica”.

A terytorium Rzeczypospolitej to też „bliska zagranica”.

Wyobrażasz sobie, by ABW hulało po krajach ościennych? Od tego jest służba wywiadowcza, czyli AW…

Jeśli chcesz się dowiedzieć nieco więcej na ten temat, to polecam mój wpis na blogu Szpiegul.pl o wywiadzie w kontrwywiadzie (z filmem na YouTube’owym kanale Szpiegul.pl pod tym samym tytułem).

Wracam jednak do Ochranki. Wiele lat temu, w książce, będącej kompendium o historii wywiadu i kontrwywiadu, zobaczyłem niby schemat organizacyjny Ochrany. Wówczas nie zwróciłem na niego zbytniej uwagi. Kiedy jednak zająłem się Ochranką, to wróciłem do tego schematu i złapałem się za głowę. Niby ok, ale wszystko nie tak!

Struktura Ochranki z książki Szpiegul CSI OSS
Moim zdaniem niewłaściwa struktura Ochranki (a już tym bardziej w 1890 roku, jak podano w książce). Jest to raczej graf koncepcji organizacji pracy w Ochrance. Źródło: graf wykonany przeze mnie na podstawie (świetnego!) kompendium wiedzy: R. Faligiot, R. Kauffer “Służby specjalne. Historia wywiadu i kontrwywiadu na świecie”, Warszawa 1998.

Ten schemat kompletnie pomijał fakt, iż Ochranka była częścią DePo, jak oficjalnie nazywano Departament Policji. Być może zauważyłeś, iż w drugim odcinku podcastu OSS pod tytułem „Azefowe Archeo pojawiło się rozróżnienie między Departament Policji i Wydziałem Bezpieczeństwa. Istniała bowiem tajna agentura pracująca w sprawach kryminalnych (policyjnych) oraz ta, która zajmowała się bezpieczeństwem (sprawami Ochranki).

Wydział Bezpieczeństwa to tak naprawdę nasza Ochranka.

Było to Biuro III, tzw. Tajne, wchodzące w skład DePo. Biuro to tworzył Oddział Specjalny Petersburg, który otrzymał oficjalną nazwę „Oddziału Ochrony Bezpieczeństwa Publicznego i Porządku w Mieście Petersburg”. Wszystkie inne jednostki Ochranki, poza Sankt Petersburgiem, nosiły nazwę „Oddział Ochrony Bezpieczeństwa Publicznego i Porządku”.

I teraz uważaj: formalnie Oddział petersburski podlegał… burmistrzowi Petersburga (!).

Zobacz to raz jeszcze: Ochranka jako Biuro stanowiła część Departamentowi Policji Petersburga i jako taka winna podlegać Dyrektorowi DePo. Nic z tego. Formalnie podlegała  burmistrzowi Petersburga.

Taka sama sytuacja miała w terenie.

Oddziały Ochranki nie podlegały Ochrance w Petersburgu (czyli Biuru DePo), ale formalnie podlegały lokalnym władzom (gubernatorom, burmistrzom itp.). Na przykład oddział moskiewski formalnie podlegał burmistrzowi Moskwy, a warszawski Gubernatorowi Guberni Warszawskiej. I tak dalej…

Na pierwszy rzut oka to dziwne rozwiązanie. Ale praktyczne.

Po pierwsze, mimo wszystko, zdjęto z policji carskiej odium upolitycznienia; kojarzono ją raczej ze zwalczaniem pospolitej przestępczości kryminalnej.

Po drugie, Oddział Petersburski zwykle znajdował się pod bezpośrednim zarządem ministra spraw wewnętrznych.

To było istotne zarówno z uwagi na pozycję Komendanta Korpusu Żandarmerii, jak i kwestię decyzyjności.

Ochranka z jednej strony często miała ograniczony czas na reakcje i bezpośredni dostęp do ministra dawał możliwość efektywnego działania, z drugiej zaś ważne informacje mające związek z ochroną państwa docierały szybko bezpośrednio do ministra, premiera i cara.

Zaznaczę tylko, że formalne podporządkowanie władzom lokalnym nie miało żadnego znaczenia dla Ochranki. To była tylko pusta formalność. Nic więcej.

Powiedziałem o istotnej roli szefa Żandarmów. O historii tej formacji opowiem w innym odcinku, gdyż ma istotne znaczenie dla naszych rozważań. Dziś powiem tylko, że Korpus Żadnarmów powstał już w 1826 roku i był formacją terenową III Oddziału Kancelarii Osobistej Jego Cesarskiej Mości (bezpośredniej poprzedniczki Ochrany, która powstała w 1881 roku).

Żandarmi byli formacją umundurowaną, prowadzącą śledztwa i przesłuchania. Nie zajmowali się jednak czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi (a przynajmniej nie w takim stopniu, jak Ochranka).

Na czele Departamentu Policji stał Dyrektor wyznaczany przez ministra spraw wewnętrznych (pamiętasz Łopuchina? Na pewno! On np. był Dyrektorem wyznaczonym przez ministra Plehwego). Miał dwóch zastępców: Komendanta Korpusu Żadnarmerii oraz Zastępcę Dyrektora DePo. Komendantowi podlegały wszystkie Garnizony Korpusu Żandarmów (Petersburg, Moskwa, Warszawa) oraz jednostki terenowe (o tym opowiemy sobie kiedy indziej).

Teraz uważaj: Komendant Korpusu Żandarmerii, będąc podwładnym Dyrektora DePo, był jednocześnie… wiceministrem spraw wewnętrznych nadzorującym DePo (!!!). Niezła chryja, co? Podwładny nadzoruje swojego szefa. Nieprawdopodobne.

Stąd też tak ważne było wyjęcie Ochranki spod jego „jurysdykcji”. Po to, aby nie miał wpływu na jej działania. Było to o tyle istotne, iż wszyscy Komendanci Korpusu Żandarmów, przez cały okres istnienia Ochranki, torpedowali jej działania wskazując, iż są one antypaństwowe. Podkreślali, iż jedynie umundurowani funkcjonariusze, prowadzący śledztwa i przesłuchania, powinni zajmować się bezpieczeństwem cara (czytaj: państwa), zaś działania tajne służb państwowych uznawali za niegodne.

Ostatni Komendant, i jednocześnie szef policji, likwidował kolejno poszczególne oddziały Ochranki (mam na myśli generała Dżunkowskiego). Do Rewolucji Lutowej 1917 roku zostały tylko trzy (Petersburg, Moskwa, Warszawa).

Nie oznacza to jednak, że był on przeciwnikiem pracy tajnej!

Jak tylko pozbawiono go munduru, to po zamachu stanu, który znamy pod nazwą Rewolucji Październikowej, został… głównym doradcą Dzierżyńskiego. Pomógł nie tylko utworzyć tajną policję polityczną CzeKa, ale to on był ojcem słynnej operacji Trust (o tym kiedy indziej)…

Rozumiesz już jak ważne było odcięcie Komendanta Korpusu Żandarmerii od działań Ochranki?

Nie udało się to jednak tak zupełnie. Otóż awanse funkcjonariuszy Ochrany odbywały się przez Komendanta Korpusu Żandarmerii, choć z inicjatywy szefa DePo.

Jednocześnie żandarmi odkomenderowani do Ochranki podlegali wyłącznie jej szefom i niewiele miał do powiedzenia w ich sprawach Komendant Korpusu Żandarmów.

To wracamy do struktury.

Dyrektor DePo ma dwóch zastępców: Komendanta Korpusu Żandarmów oraz Zastępcę, któremu bezpośrednio podlega policja, a konkretnie Departament Policji w Petersburgu oraz Agentura Zagraniczna Ochrany w Paryżu i jej placówki (o której opowiem w innej audycji).

Ochrana korzystała nie tylko z własnych zasobów organizacyjnych, ale z zasobów Żandarmerii i policji. A DePo składał się z ośmiu Biur.

Biuro III Tajne to nasza Ochranka, a jej strukturę poznasz za chwilę. Inne Biura, to:

    • Ogólne, czyli ogólnopolicyjne,
    • II, prawne,
    • IV, śledcze (niezależnie od Żadnarmerii),
    • V, obserwacja,
    • VI, opiniowanie kandydatów na stanowiska w administracji (tak, tak, już wówczas to robiono),
    • VII, zajmujące się nadzorem nad śledztwami prowadzonymi przez Żandarmerię,
    • VIII, kontrolujące śledcze wydziały kryminalne.

Widać więc, że w uzasadnionych przypadkach Ochranka mogła dysponować znacznymi siłami i środkami całego DePo i Korpusu Żandarmerii.

W 1886 roku Z Biura III wyłonił się Oddział petersburski Ochrany. Pracowano w nim siedmiu Wydziałach:

    • Ogólnokancelaryjnym,
    • II ds. eserowców (których infiltrował Azef),
    • III ds. socjaldemokratów (bolszewików i mienszewików),
    • IV ds. organizacji burżuazyjnych innych narodowości w Imperium Rosyjskim,
    • V ds. analizy szyfrów,
    • VI, czyli śledczy,
    • VII ds. politycznej prawomyślności.

Poza Petersburgiem istniało również dziesięć Rejonowych Oddziałów Ochrany, której podlegały zarówno Lokalne Oddziały Ochranki, jak i jej Placówki Śledcze.

Podałem Ci strukturę, która jednak nie istniała w jednym okresie historycznym. Struktura była bowiem bardzo płynna. Często zmieniano ją tworząc i likwidując oddziały, okręgi, placówki, czy też przenosząc kompetencje pomiędzy poszczególnymi wydziałami. Ale co do zasady masz już chyba pojęcie w jak uporządkowany sposób Ochranka działała.

Schemat organizacyjny w formie grafu przedstawia się następująco:

Struktura Ochranki - Szpiegul OSS CSI
Właściwa struktura Ochranki. Opracowanie własne, czyli wykonane przeze mnie 😉

Metody pracy

Jednakże to, o czym opowiedziałem, to tylko struktury organizacyjno-hierarchiczne. A metody działania Ochranki to zupełnie odrębna bajka. Ochrana była bowiem przedziwnie – a może nie przedziwnie… była ciekawie skonstruowana jako instytucja od strony pracujących w niej ludzi.

Każdy oddział Ochranki składał się z dwóch struktur, których niższy personel nie znał się wzajemnie i nie kontaktował się ze sobą:

    • Obserwacji Zewnętrznej (Nadzoru Zewnętrznego),
    • Obserwacji Wewnętrznej.

Ludzie pracujący w Nadzorze Zewnętrznym dzielili się na trzy kategorie:

    • funkcjonariusze (detektywi) działających indywidualnie w terenie, czyli filerzy oficjalnie nazywani dozorcami policyjnymi,
    • funkcjonariusze pracujący w oddziałach Ochranki,
    • specjaliści techniczni (głównie pracownicy cywilni): archiwiści, analitycy, tłumacze, łamacze szyfrów, perlustratorzy (kontrolerzy korespondencji).

Obserwację Wewnętrzną tworzyli rekrutowani do pomocy tajni agenci, którzy nie byli stałymi pracownikami Ochrany. Posiadali jednak dorozumiany status policjantów. Dlatego Stołypin mówił o Azefie jak o o policjancie (!). To interesująca koncepcja, a jej echa można odnaleźć i dzisiaj.

Oto w ustawie o ABW oraz AW można znaleźć w artykule 36 zapis, iż Agencje przy wykonywaniu swoich zadań mogą korzystać, z pomocy osób niebędących ich funkcjonariuszami.  Za udzielenie pomocy osobom tym może być przyznane wynagrodzenie wypłacane z funduszu operacyjnego. Zaś jeśli w czasie korzystania lub w związku z korzystaniem przez Agencję z pomocy tych osób utraciły życie lub poniosły uszczerbek na zdrowiu albo szkodę w mieniu, osobom tym lub ich spadkobiercom przysługuje odszkodowanie.

Co prawda nie przysługuje już takim osobom dorozumiany status funkcjonariusza publicznego, ale odszkodowanie w związku z udzielaniem pomocy już tak…

W Ochranie zatrudnieni więc byli:

    • odkomenderowani oficerowie i podoficerowie Żandarmerii,
    • oddelegowani policjanci tzw. cyrkułowi (czyli dzielnicowi i posterunkowi),
    • urzędnicy etatowi,
    • personel pomocniczy,
    • i tajni agenci.

Szefem każdego oddziału (co do zasady) był oficer Żandamerii. Oficerowie ci byli jednocześnie najważniejszymi pracownikami Ochrany i każdy z nich miał pod opieką kilku tajnych agentów. Od 1911 roku pracę z agentami rozpoczęli również podoficerowie.

Każdy oddział Ochranki składał się z dwóch części:

    • wojskowej (czyli Żandarmów podlegających dyscyplinie wojskowej, kierujących pracą tajnych agentów),
    • oraz cywilnej (którą tworzyli urzędnicy i personel pomocniczy, którzy nie podlegali dyscyplinie wojskowej).

Filerzy i tajni agenci

Szczególną kategorię w Ochrance stanowili współpracownicy, czyli filerzy (Nadzór Zewnętrzny) i tajni agenci (Obserwacja Wewnętrzna).

Nazwa filer pochodzi z języka francuskiego. Fileur oznacza zarówno prządkę, jak i kogoś, kto śledzi. Filer to detektyw, którego zadaniem jest potajemne zbieranie informacji o osobach pozostających w zainteresowaniu Ochranki (czyli carskiej tajnej policji politycznej) w trakcie ich obserwowania.

Filerzy byli stałymi pracownikami policji (co oznacza, że byli rejestrowani i mieli karty personalne, pensje i emerytury), których zadaniem była prowadzenie obserwacji osób. W zależności od miejsca obserwacji nazywano ich nadzorcami (obserwatorami): dzielnicowymi, cyrkułowymi i dworcowymi. To był ówczesny system nadzoru wizyjnego (taka osobowa telewizja przemysłowa CCTV) 😉

Istniały również lotne oddziały filerów.

Służyli w nich ludzie wybrani, którzy prowadzili obserwację za konkretnymi osobami, przemieszczając się za nimi każdym możliwym środkiem transportu oraz pieszo. Pracę lotnego oddziału do perfekcji doprowadził Miednikow, człowiek Zubatowa. Z tego też powodu o szkołę filerów nazywano „Eurastynką” (od imienia Miednikowa). Utrzymywał on wśród filerów karność i dyscyplinę, bezlitośnie karając za wszelkie błędy popełniane w pracy (np. pozbawiając zarobku). Ale również hojnie nagradzał dobrze wykonaną pracę.

Choć trzeba przyznać, że co do zasady, to filerzy byli słabo opłacani.

Ochranka moskiewska miała od czterech do ośmiu filerów–dorożkarzy z ekwipażem i końmi, których zadaniem było oczekiwanie na filerów w określonych miejscach i o określonej porze.

Wśród filerów rozpowszechnione były albumy z fotografiami i rysunkami osób podejrzanych oraz ich rysopisami, sposobem mówienie i chodzenia. Posługiwali się albumami podręcznymi, portfelowymi. Albumy duże zaś przechowywane były w poszczególnych placówkach Ochrany.

Przejdźmy teraz do drugiej kategorii współpracowników.

Tajnych agentów nazywano (zgodnie z ówczesnymi instrukcjami pracy Ochranki) tajnymi współpracownikami (skądś znamy tą nazwę, nieprawdaż?).

Podstawową zasadą było to, iż:

    • nie mogli oni zdradzić swoich kontaktów z jakąkolwiek policją,
    • nie mogli znać się wzajemnie jako tajni agenci.

Nie byli jednak pracownikami stałymi i posługiwali się nie swoimi danymi osobowymi, lecz pseudonimami.

Jednocześnie w ruchu rewolucyjnym wszystkich ich określano mianem prowokatorów.

Jednakże ich podstawowym zadaniem było dostarczanie informacji Ochrance (i innym policjom), a nie szantaż czy prowokacja.

Co do zasady każdy tajny agent był:

    • albo członkiem rozpoznawanego środowiska lub grupy,
    • albo kontaktem takiej osoby (np. żoną rewolucjonisty),
    • albo osobą posiadającą informacje (np. właścicielem herbaciarni lub szynkarzem).

Warto zaznaczyć, iż ponad połowa wszystkich tajnych współpracowników otrzymywała płacę miesięczną. Reszcie płacono „od sztuki”, czyli za konkretnie przekazaną informację.

Biuro Ochranki

Źródła informacji Ochranki

Ochranka była dobrze poinformowaną organizacją. Informacje czerpała z wielu źródeł:

    • dane z Nadzoru Zewnętrznego (przede wszystkim obserwacji). Warto zaznaczyć, że każda osoba, która weszła w orbitę zainteresowań Ochrany miała swoją odrębną teczkę,
    • informacje z Obserwacji Wewnętrznej (od tajnych współpracowników, czyli tajnych agentów),
    • materiały (w tym wydawnictwa rewolucyjne) z często przeprowadzanych przez Ochrankę, policję i Żandarmerię rewizji,
    • zeznania osób zatrzymanych (praca śledcza oraz rozmowy z aresztowanymi),
    • donosy (które były bardzo rozpowszechnione w całym Imperium). Nie wszystkie były anonimowe. Osoby wykonujące rozmaite zawody i funkcje były prawnie zobowiązane do donoszenia (np. właściciele stancji, pensjonatów, hoteli, restauracji czy też stróże),
    • informacje z perlustracji (kontroli korespondencji), która obejmowała zarówno osoby podejrzane, jak i dostojników państwowych (tak na wszelki wypadek),
    • dane z urzędów rejestracyjnych (w Imperium od czasów Piotra Wielkiego rozwinięto na niespotykaną w ówczesnym świecie skalę system paszportowy. Każdy obcy musiał rejestrować swój pobyt. Tworzono również tymczasowe urzędy rejestrowe. Wszystko po to, by dokładnie sprawdzić ludność „na drodze i w miejscu pobytu cara”),
    • wnioski analityczne z analiz danych pochodzących z powyższych źródeł, dokonywanych przez własnych analityków.

Powtórzę więc, że siły i środki samej Ochranki, czyli Nadzoru Zewnętrznego i Obserwacji Wewnętrznej, wzmacniane były przez Korpus Żandarmów oraz Departament Policji, a także policję w terenie, czyli: policję miejską zorganizowaną na sposób zachodnioeuropejski oraz policję wiejską (z nominacji oraz wybieraną przez chłopów).

Wszystkie powyższe cztery rodzaje sił policyjnych i bezpieczeństwa stworzyły carskie państwo policyjne przełomu XIX i XX wieku. Tak przynajmniej powszechnie uważano w Europie.

Strategie Ochranki

Gdy powstała Ochranka nastawiona była przede wszystkim na pracę śledczą oraz działania prewencyjne. W dobie fermentu rewolucyjnego okazało się to niezbyt efektywne i postawiono na pracę z tajną agenturą.

Ideałem tajnego agenta była wówczas osoba, który nie wchodziła do samego centrum organizacji rewolucyjnej i nie brała bezpośredniego udziału w jej działaniach, zaś wszelkie informacje uzyskiwała poprzez utrzymywanie przyjaznych stosunków z rewolucjonistami.

Odstępstwa od tej strategii uznawano za uchybienie przepisom prawnym.

Czasami w związku z tym miedzy agentami a ich policyjnymi szefami (czyli prowadzącymi) dochodziło do „cichego” układu: tajny agent przenikał do centrali organizacji rewolucyjnej, ale nie donosił o tym szefowi. Z kolei funkcjonariusz prowadzący agenta zdawał sobie z tego sprawę, ale udawał, że o niczym nie wie.

Zubatow zreformował ten stan rzeczy. Postawił na rozbudowę tajnej agentury oraz utworzenie w wielu miastach tzw. punktów śledczych. Ponadto zadbał o podniesienie kwalifikacji samych funkcjonariuszy Ochranki poprzez szkołę pracy z tajną agenturą (tzw. Zubatowszczyna) oraz szkołą filerów (tzw. Eurastynka).

Ponadto policja nie aresztowała wszystkich rewolucjonistów, o których działalności miała informacje, a przez pozostawionych na wolności starała się dotrzeć do centrum organizacji, po czym jednym ciosem niszczyła całą organizacje.

Jednakże największym sukcesem było spacyfikowanie tzw. Rewolucji 1905 roku przez tajnych agentów stojących na czele organizacji robotniczych, z Gaponem na czele.

Zubatowizm polegał na tworzeniu i kontroli związków zawodowych w Rosji przez tajnych agentów Zubatowa.

To był jeden z największych sukcesów Ochranki w jej historii.

Gdy na czele ministerstwa spraw wewnętrznych stanął Stołypin, działalność szefa ochrany petersburskiej Gerasimowa została wyjęta spod kontroli Departamentu Policji, a sam Gerasimow, podlegając bezpośrednio ministrowi, stał się faktycznym szefem carskiego wywiadu policyjnego. Główną jego troską była organizacja agentury wewnętrznej w partiach rewolucyjnych, jako podstawy walki z rewolucją i czyniąc w ten sposób poszczególnych tajnych agentów odpowiedzialnymi przed policją za działalność danej organizacji rewolucyjnej.

Gerasimow uważał, że w sytuacji gdy ruch rewolucyjny przybrał charakter masowy, trudno dokonać całkowitego zniszczenia organizacji rewolucyjnych. Postanowił więc oszczędzać te centra dyspozycyjne organizacji rewolucyjnych, w których miał swych agentów, nie dopuszczając do aresztowania ich członków. Uważał bowiem, że w przypadku ruchu masowego po rozbiciu centrali tajnej organizacji rewolucyjnej, zostanie ona łatwo odbudowana. Ponadto aresztowanie tajnego agenta w takiej sytuacji powoduje, że policja traci współpracownika, a pozostawienie go na wolności kieruje na niego podejrzenia ze strony towarzyszy.

Z tego też powodu Ochranka powstrzymywała się od aresztowań i zachowywała centra partii rewolucyjnych w przypadku, gdy w partiach tych znajdowali się pewni tajni agenci.

I w tym momencie chciałbym zwrócić twoją uwagę, iż całkiem niedawno okazało się, że dokładnie taką taktykę zastosował niemiecki kontrwywiad, czyli Urząd Ochrony Konstytucji, wobec Narodowo-Demokratycznej Partii Niemiec (NPD). Gdy władze niemieckie podjęły działania ukierunkowane na delegalizację tego ugrupowania okazało się, że aktywiści NPD, których wypowiedzi przytoczono na poparcie wniosków, pracowali dla Urzędu Ochrony Konstytucji jako informatorzy. To nie wszystko. Okazało się również, że około 30 z 200 członków zarządu NPD na płaszczyźnie federacji i krajów związkowych figurowało na liście płac Urzędu!

To ostatecznie pogrzebało szanse na delegalizację NPD w Niemczech.

Jak już mówiłem czasy, o których opowiadam, są niby odległe, a jednocześnie bardzo bliskie.

W pewnym momencie główną strategią, i to udaną, stała się prowokacja.

Gdy Piotr Raczkowski oficjalnie opuścił swój urząd w DePo, to zaczął działać w Dumie. Wykorzystując szefa straży Dumy (oficera Żandarmerii) zorganizował w tej rosyjskim parlamencie całą siatkę szpiegowską. Otrzymał nawet prawo do potajemnego nadzorowania deputowanych.

Działania ochrany przerwała Rewolucja Lutowa 1917 roku.

Od tego momentu wszystkie wydarzenia zaczęto interpretować oficjalnie zgodnie z teorią spiskową, czego wyraz można odnaleźć bardzo wyraźnie w protokołach Nadzwyczajnej Komisję Śledczej Rządu Tymczasowego, która badała działania Ochranki w zakresie nielegalnych działań poprzednich ministrów i urzędników państwowych. Zostały one wydane w pięciu tomach pod tytułem „Upadek carskiego reżimu”.

Gabinet Dyrektora Ochranki

Praca służb tajnych, i ich agentur, nie zmienia się. Zmienia się za to technologia. I w następnych odcinkach opowiem Ci o tym więcej.

Zapraszam Cię na dalsze podcasty OSS, czyli Okiem Służb Specjalnych…

A ten zakończę.

Jeśli uważasz, że warto, by więcej osób zapoznało się z moją opowieścią, to nie zapomnij go podlajkować.

Zasubskrybuj OSS i polecaj Swoim znajomym.

Kolejna audycja, typu Archeo, już za tydzień. Głos oddam świadkom wydarzeń i instrukcjom pracy. Z nich dowiesz się więcej o tym, jak Ochranka pracowała i dlaczego spokojnie można wykorzystać jej metody i organizację również w dniu dzisiejszym.

Do usłyszenia.

Szpiegul.pl

Okiem Służb Specjalnych

Cześć!

I to byłoby na tyle 😉

NA ZAKOŃCZENIE

Aby niczego nie przegapić przypominam, że…
jeśli interesuje Cię tematyka Bloga:

A tymczasem…

Do zaczytania!

Szpiegul

O KIM I O CZYM NAPISAŁEM W ARTYKULE

    • OSOBY:
      • JEWNO FISZELEWICZ AZEF
      • LEONID ALEKSANDROWICZ RATAJEW
      • ALEKSIEJ ALEKSANDROWICZ ŁOPUCHIN
      • PIOTR IWANOWICZ RACZKOWSKI
      • MIKOŁAJ JURIEWICZ TATAROW
      • ZINAIDA FJODOROWNA ŻUCZENKO-GERNGROSS
      • WŁADIMIR LWOWICZ BURCEW
      • LEW DAWIDOWICZ TROCKI (LEJBA DAWIDOWICZ BRONSZTEJN)
      • WIACZESŁAW KONSTANTYNOWICZ VON PLEHWE
      • WŁADIMIR FIEDOWROWICZ DŻUNKOWSKI
      • EUSTRACJUSZ (JEWSTRATIM) PAWŁOWICZ MIEDNIKOW
      • SIERGIEJ WASILJEWICZ ZUBATOW
      • ALEKSANDER WASILIEWICZ GERASIMOW
    • INNE:
      • OCHRANKA (OCHRANA, BIURO III TAJNE, WYDZIAŁ BEZPIECZEŃSTWA, WYDZIAŁ OCHRONY BEZPIECZEŃSTWA PUBLICZNEGO I PORZĄDKU, FONTANKA 16 SANKT PETERSBURG)
      • AGENTURA ZAGRANICZNA
      • OCHRANKA PAŁACOWA
      • ZARZĄD KOORDYNACJI OPERACYJNEJ DEPARTAMENTU ANALIZ FSB (FEDERACJA ROSYJSKA)
      • BLISKA ZAGRANICA
      • ABW (AGENCJA BEZPIECZEŃSTWA WEWNĘTRZNEGO)
      • AW (AGENCJA WYWIADU)
      • DEPARTAMENT POLICJI PAŃSTWOWEJ (DEPO)
      • ODDZIAŁ SPECJALNY PETERSBURG
      • KORPUS ŻANDARMÓW
      • III ODDZIAŁ KANCELARII OSOBISTEJ JEGO CESARSKIEJ MOŚCI
      • NADZÓR ZEWNĘTRZNY (FILERZY, LOTNE ODDZIAŁY FILERÓW)
      • OBSERWACJA WEWNĘTRZNA (TAJNI AGENCI)
      • PERLUSTRACJA (KONTROLA KORESPONDENCJI)
      • URZĄD OCHRONY KONSTYTUCJI (NIEMCY)
      • NARODOWO-DEMOKRATYCZNA PARTIA NIEMIEC (NPD)
      • NADZWYCZAJNA KOMISJA ŚLEDCZA RZĄDU TYMCZASOWEGO
      • REWOLUCJA LUTOWA
      • REWOLUCJA PAŹDZIERNIKOWA

ARTYKUŁY O PODOBNEJ TEMATYCE

Piotr Herman

Tak, to ja jestem na tym zdjęciu 😉 Doskonale rozumiem specyfikę pracy służb tajnych, gdyż byłem oficerem polskich służb specjalnych. A obecnie jako trener Wywiadu Bezpieczeństwa Biznesu CSI (Corporate Security Intelligence) przekazuję praktyczną wiedzę i umiejętności niezbędne dla biznesowych: researcherów (czyli wywiadowców), analityków (i to nie tylko wywiadowczych), bezpieczników (czyli specjalistów bezpieczeństwa korporacyjnego) i detektywów wszelakich oraz strategów biznesowych (co oznacza również menadżerów i kierowników różnego autoramentu, a także top managementu). Ponadto niektóre z tych umiejętności są wręcz niezbędne na przykład dla dziennikarzy śledczych oraz wcieleniowych (tzw. dziennikarstwo pod przykryciem). Po prostu szkolę każdą osobę zainteresowaną tą tematyką. I na tym zarabiam. A dla Ciebie bloguję i podkastuję zupełnie za darmo 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.