OSS 029. Wykład Ziuka

Zapraszam na kolejny odcinek mojego autorskiego podcastu, którego scenariusz napisało życie: OSS. Okiem Służb Specjalnych. Tym razem w audycji typu Archeo kontynuuję opowieść o Organizacji Bojowej PPS przy wykorzystaniu dwóch dokumentów z epoki: wykładów Piłsudskiego z krakowskiej Szkoły Bojowej w 1910 roku oraz anonimowej broszury z 1906 roku, stanowiącej obronę Organizacji Bojowej (prawicy) przed kierownictwem PPS (lewicy). A ponieważ wybrałem najciekawsze fragmenty, to całość tworzy bardzo interesujący wywód o strategii i taktykach OB PPS 😉

Ostrzeżenie:

Czytasz o tym, co naprawdę wydarzyło się w przeszłości. Wszelkie podobieństwo do aktualnych wydarzeń oraz postaci współczesnych jest całkowicie przypadkowe (i niezamierzone)!

Miłego słuchania. Lub czytania (transkrypcji) 😉

O CZYM POSŁUCHASZ I PRZECZYTASZ

W tym odcinku podcastu dowiesz się:

    • o przemianach nazewniczo-organizacyjnych Organizacji Bojowej PPS,
    • o zmianach strategii działalności OB,
    • o taktykach działań OB (walka grupowa i indywidualna oraz wypracowane praktyki),
    • o zasadzie “rozporządzalności” i “ubojowieniu” PPS,
    • o sporze partyjnym w PPS o wykorzystanie, podporządkowanie oraz strukturę Organizacji Bojowej,
    • o próbie obrony “prawicowej” OB przed “lewicowym” kierownictwem PPS.

Historia polskiej Organizacji Bojowej, a przede wszystkim historyczne uwagi dotyczące jej funkcjonowania, wyrażone przez osoby biorące bezpośredni udział w jej działaniach, były istotne nie tylko przed I Wojną Światową, ale również podczas tworzenia struktur armii podziemnej w okupowanej Polsce.

I mogą bardzo wiele nauczyć nas dzisiaj… 😉

Bowiem mimo lat, służby ciągle stosują te same środki i metody pracy, więc praca służb i ich agentur nie zmienia się. Choć zmienia się technologia.

O tym właśnie opowiadam. Zero teorii, tylko przykłady z życia…

A przy okazji...
Jeśli interesuje Cię tematyka Bloga:

I nie zapomnij zaglądać na Vloga i odsłuchiwać Podcastów🙂

TUTAJ zostaniesz Patronem Bloga!

Zaś jeśli jeszcze nie wiesz kim jestem, to przeczytasz o mnie zarówno na Blogu, jak i na LinkedIn.

Miłego słuchania. Lub czytania (transkrypcji) 😉

A TERAZ PO KOLEI…

OSS 029 Wykład Ziuka CSI Szpiegul

OSS 029. Wykład Ziuka.

Albo
ściągnij i posłuchaj
w wolnej chwili.

TRANSKRYPCJA

Okiem Służb Specjalnych.

Czyli podcast dla chcących zrozumieć świat mniej lub bardziej tajnych służb.

Zaprasza: Piotr Herman

Szpiegul.pl

Cześć!

WYKŁAD ZIUKA

Jeśli jeszcze tego nie wiesz, to „Ziukiem” zwali Piłsudskiego najbliżsi. A „Mścisław”, „Mieczysław” i „towarzysz Wiktor” to podziemne, PPS-owskie pseudonimy Józefa Piłsudskiego.

I dziś, w audycji typu Archeo, zacytuję wybrane przeze mnie fragmenty wspomnień „Ziuka” dotyczące Organizacji Bojowej.

Po ostatniej audycji aż się o to prosiło. Jakby nie patrzeć stanowią zarówno dowód z epoki, jak i nieco inny punkt widzenia, niż przedstawiony przeze mnie ostatnio dzięki wspomnieniom bojowca OB PPS, Stanisława Hempla, pseudonimy: „Pankracy”, „Rafał”, „Józef” i „Izydor”. A pomimo odmiennego spojrzenia na Organizację Bojową PPS, to jednak wykłady Mścisława uzupełniają wspaniale wspomnienia Hempla.

Dlatego jeśli jeszcze nie słuchałeś poprzedniego odcinka podcastu, to serdecznie zapraszam na OSS. Okiem Służb Specjalnych 028. Ślad Bojowca.

Wytłumaczyłem w tamtej audycji co wspólnego z polskimi służbami specjalnymi ma ta cała Organizacja Bojowa. Zaś o powiązaniach z wywiadem japońskim w czasie wojny mandżurskiej opowiedziałem w odcinku 026. Japońska Konspira.

Dlaczego akurat ja o tym mówię?

Opowiadam o tym wszystkim, gdyż doskonale rozumiem specyfikę pracy służb tajnych. Sam byłem oficerem polskich służb specjalnych, a obecnie przekazuję praktyczną wiedzę i umiejętności niezbędne dla:

To tak ogólnie. Ale niektóre z tych umiejętności są wręcz niezbędne na przykład dla detektywów wszelakich, czy też dziennikarzy śledczych oraz wcieleniowych (chodzi mi o tzw. dziennikarstwo pod przykryciem). I nie tylko…

Dlatego też szkolę każdą osobę zainteresowaną tą tematyką.

A to oznacza, że dobrze wiem, o czym mówię.

I już tłumaczę skąd tytuł tego odcinka.

Jeśli wysłuchałeś ostatni odcinek podcastu, to zapewne pamiętasz, iż w trakcie kursów instruktorskich w krakowskich Szkołach Bojowych, towarzysz Mścisław prowadził cykle wykładów o historii oraz idei Organizacji Bojowej.

I streszczenie tych wykładów, wygłoszonych przez Piłsudskiego w lipcu 1910 roku w Szkole Centralnej PPS w Krakowie zachowało się do dnia dzisiejszego!

Opracowanie to znane jest pod tytułem „Historia organizacji bojowej P. P. S.”. Praca ta została opublikowana bezimiennie jako wydawnictwo partyjne, pod postacią maszynopisu, w 1910 oraz 1914 roku.  Powstała z notatek kursantów, a w 1937 roku została udostępniona w tomie 3 „Pism Zbiorowych” Józefa Piłsudskiego.

Zaczynamy!

PRZEMIANY ORGANIZACJI BOJOWEJ

Myślę, że materiał, który przedstawiłem Ci w ostatnich dwóch odcinkach podcastu OSS (szczególnie w ostatnim) wystarczająco pokazał, że Piłsudski nie był ani założycielem Organizacji Bojowej, ani też nigdy nie była ona pod jakimś szczególnym jego wpływem (może poza Centralną Bojówką).

A w pierwszym okresie działalności Organizacji, Piłsudski w ogóle nie miał na nią żadnego wpływu. Jego działalność wówczas ograniczała się do wydawania prasy partyjnej i rozwijania poprzez nią idei przemocy wobec imperium cara – co oczywiście wpłynęło na rozwój PPS-owskiego terroryzmu.

Warto jednak pamiętać, iż działalność terrorystyczna PPS nigdy nie była zgodna z linią Józefa Piłsudskiego. Gdy zdobył jakiś wpływ na jej kształtowanie, to i tak PPS-owska działalność bojowa w żadnym stopniu nie przypominała powstańczych koncepcji Piłsudskiego. I, co istotne, pomimo stworzenia jednej Organizacji Bojowej, to jednak mieliśmy do czynienia z działalnością terrorystyczną wielu różnych, względnie niezależnych od siebie bojówek.

Zaś po rozłamie w PPS, to nie Organizacja Bojowa stworzyła PPS – Frakcję Rewolucyjną (partię Piłsudskiego), lecz niewielka część jego zwolenników w PPS (i w dawnej Centralnej Bojówce). Sama zaś Organizacja Bojowa pozostała w PPS (choć starano się ograniczyć jej działalność, choćby poprzez przekształcanie w milicję robotniczą).

Sama OB nie powstała od razu jako dojrzała struktura o ściśle określonej strategii, taktyce i sztuce operacyjnej.

Zmieniała ona bardzo często nazwę, co było odzwierciedleniem walk koncepcyjnych w łonie kierownictwa PPS konfrontowanym z silnie artykułowanymi potrzebami tzw. “linii“, czyli rzesz chłopsko-rzemieślniczo-robotniczo-inteligencko-ziemiańskich dążących do akcji zbrojnej.

Zaczęło się:

Tak to zostało zresztą przedstawione w przywołanych ostatnio wspomnieniach bojowca Organizacji Bojowej PPS. Same nazewnictwo (a i struktury organizacyjne) zmieniały się następująco:

    • od kwietnia 1904 do lutego 1905 roku funkcjonowały Koła Bojowe Samoobrony Robotniczej,
    • od lutego do października 1905 była to Organizacja Spiskowo-Bojowa,
    • od listopada 1905 do czerwca 1906 roku Organizacja Techniczno–Bojowa oraz Centralna Bojówka Organizacji Bojowej,
    • od czerwca do listopada 1906 (zjednoczona) Organizacja Bojowa.

Do tego należy wziąć pod uwagę także działalność bojowców PPS Frakcji Rewolucyjnej (czyli tzw. Fraków Piłsudskiego) oraz Milicji Partyjnej PPS Lewicy.

Ponieważ polityka i rozwój ideologii nie są tematem przewodnim OSS. Okiem Służb Specjalnych, to pominę całkowicie walki frakcyjne w łonie PPS. Nas interesuje aspekt bojowo-wywiadowczy Organizacji Bojowej.

Dla nas interesujące jest to, że na początku struktura organizacyjna obejmowała tworzenie “piątek” dla działań terrorystycznych, a po rozpoczęciu “sprawy wieczorowej“, czyli pracy informacyjnej (jak nazywano wówczas wywiad) spowodowało wprowadzenie “szóstek“. Ów szósty bojowiec to wywiadowca – pracujący zarówno na kierunku strategicznym (np. na rzecz wywiadu japońskiego podczas wojny mandżurskiej), jak i taktycznym (rozpoznanie pola walki przyszłych akcji bojowych danej “szóstki”).

Sami zaś bojowcy nie są dla nas dzisiaj ludźmi całkowicie anonimowymi. Jerzy Pająk ustalił tożsamość 7631 bojowców, które ujął w formie tabelarycznej w bardzo ważnej pracy pt. “Organizacje bojowe partii politycznych w Królestwie Polskim 1904-1911” wydanej w 1985 roku.

I taka ciekawostka: najliczniejszą grupę bojowców (połowę) stanowiły osoby w wieku pomiędzy 21 a 28 lat. Kolejną reprezentowali 17-18-latkowie (około 11 procent). Reszta (czyli jakieś 32 procent) to ludzie starsi niż 29 lat, a także ci w wieku 20-21 lat (jakieś 7 procent). Najliczniejszą zaś grupę stanowili… chłopi!, a dopiero później mieszczanie (czyli rzemieślnicy). Na trzecim zaś miejscu robotnicy (1.758 bojowców). Poza tym ziemianie i inteligenci (680 osób). Czyli osób o pochodzeniu robotniczo-rzemieślniczo-chłopskim było niemal 92 procent, a inteligencję reprezentowało dalsze 8 procent.

Takie dane ukazują nam inny obraz Organizacji Bojowej niż oficjalna narracja historyczna, prawda?

Przejdźmy, wobec tego, do tytułowych notatek kursantów z wykładów „Ziuka”.

AGITACJA

Bojówka jest pierwszą próbą socjalistów polskich wprowadzania do działalności i taktyki czynnika siły fizycznej (…).

W Polsce, która nie posiadała własnej armii (…) o wojnie nie myślano wcale, wyobrażano ją sobie powszechnie w postaci reminiscencji. U części socjalistów występowała ona w postaci niejasnych pragnień, mglistego poczucia, że dla socjalistów polskich nie ma innego wyjścia poza walką zbrojną (…).

Pierwszymi próbami w kierunku wskrzeszenia idei walki fizycznej były artykuły w „Przedświcie” (1900-1901) o walce zbrojnej (…). Zupełnie wyjątkowymi wypadkami stosowania siły fizycznej były fakty zabicia szpiegów w Warszawie, Częstochowie i Zagłębiu (1900). Wypadki te wypłynęły jednak nie ze świadomej dążności partii. Były one wynikiem chwilowego wzrostu sił organizacji, napływu do partii większej liczby robotników, posiadających znaczniejsze napięcie temperamentu. Świadomość konieczności używania siły fizycznej nie grała tu żadnej roli. Nie było też żadnej broni specjalnej – posługiwano się nożem jako narzędziem powszechnie używanym.

Terror wydawał się ogółowi jedynym dającym się pomyśleć systemem walki fizycznej z wrogiem – widoczny był tu wpływ Rosji. Rozumiano wprawdzie, że nie da on zwycięstwa, ale nie umiano sobie wyobrazić żadnej innej formy walki (…).

Całe społeczeństwo, wychowane w tradycjach pokojowych i padające plackiem wobec siły techniczno-wojskowej wroga, spotkało wojnę rosyjsko-japońską jako zupełną niespodziankę. W społeczeństwie panowały teoryjki o niemożliwości wojny ze względów finansowych i wprost technicznych. Zdawało się, że państwa toczące wojnę nie wytrzymają jej finansowo. Z drugiej znowuż strony wydawało się, że skutkiem wynalazków i udoskonaleń technicznych dwie armie zniszczą się wzajemnie (…). Wbrew tym przypuszczeniom wojna wybuchła i państwa ją toczące, choć z wielkim trudem, wytrzymały ją finansowo.

W takich warunkach zjawia się pierwsza „bojówka”, zupełnie niepodobna do następnych. Byli to ludzie wybrani z dzielnic i organizacji fabrycznych pozostający w rozporządzeniu partii. Zasada rozporządzalności została tu podniesiona na wyższy stopień. Za uzbrojenie służyły – laski. Na „bojowców” włożono obowiązek stawiania się w pewnym punkcie na żądanie organizacji. Odbywały się drobne manifestacje. Po fajerancie kupka ludzi wyskakiwała na ulicę, rozwijała czerwony sztandarek i, zanim zjawiła się policja, po 4-5 minutach rozpraszała się. Drobne te manifestacje (1904) dopomogły partii do opanowania nastroju tłumu ulicznego Warszawy.

Pierwszą fazę rozwoju bojówki cechuje spotęgowanie zasady rozporządzalności i ścisły związek z resztą organizacji. Ale o stosowaniu siły fizycznej jeszcze nie ma mowy”.

POWSTANIE BOJÓWKI

Tymczasem wypadki się rozwijały. Otoczenie partii domagało się wzmocnienia temperamentu i spotęgowania wystąpień na zewnątrz. To parcie z boków i z dołu wywołało u kierowników partii dążność – z musu – do bardziej ostrych środków walki.

Padły pierwsze strzały podczas mobilizacji dokonanej w Królestwie wbrew powszechnym nadziejom. Ogół sądził, że rząd nie odważy się przeprowadzić u nas mobilizacji.

Tymczasem stało się inaczej. Mobilizacja została dokonana na południu Królestwa oraz po części w Płockim (…). Odpowiedzią na mobilizację były manifestacje zbrojne w Warszawie, Radomiu i Częstochowie. Były one nieudolne, reprezentowały mało elementu siły, ale dużo naiwności, bardziej liczyły na zapał i poświęcenie niż na siłę. Grzybów (13 listopada 1904) był punktem zwrotnym.

Po nim następuje szybkie wprowadzanie środków rewolucyjnych do taktyki PPS. Organizuje się druga bojówka o celach terrorystycznych (…). Składała się z luźnych grupek ludzi. Zasada rozporządzalności została utrzymana. Jednocześnie zaszło rozluźnienie stosunku do reszty partii. Bojówka ta używana była do wykonywania zadań praktycznych (…).

Według jednego poglądu bojówka powinna być narzędziem walki natychmiastowej, narzędziem przyczepionym do istniejących organizacji lokalnych i załatwiającym ich potrzeby, a nie scentralizowaną siłą w rozporządzeniu partii, jej organów centralnych. Pogląd ten wyznawała „lewica”. Według niej bojówka powinna była stać się natychmiast armią, z siłami, jakie ma obecnie; powinna była przestać myśleć o scentralizowanej sile fizycznej, rzuconej na szalę wypadków w chwili decydującej: powinna była zużytkowywać swe siły na drobne rzeczy bieżące.

Drugi kierunek chciał z organizacji bojowej uczynić kadry stałe, w które można by wciągnąć lud zrewolucjonizowany podczas wybuchu walki.

Zwyciężył kierunek „lewicowy” (…).

Brak jednolitego programu kształcenia i przygotowania do walki ciążył na bojowcach, którzy różnili się od innych członków partii tylko nazwą („bojowcy”), nie zaś wyszkoleniem i przygotowaniem. W rezultacie pociągało to za sobą zrażenia się i demoralizację ludzi (…).

Poznaliśmy więc dotychczas dwa okresy rozwoju bojówki. W pierwszym wzmacnia się stan rozporządzalności przy ścisłym związaniu z resztą organizacji. W drugim występuje proces oddzielania się, wyodrębniania się Organizacji Bojowej z reszty organizacji”.

ROZWÓJ ORGANIZACJI

Dzięki nadzwyczajnemu zbiegowi okoliczności wypadkowych, które przyczyniły się do osłabienia kierunku „lewicowego” w Organizacji Bojowej, i dzięki zupełnej nieudolności i bezradności przedstawicieli kierunku „lewicowego”, którzy nie potrafili stworzyć nawet takiej armii, jakiej potrzebowali – dzięki temu kierownictwo Organizacji Bojowej przeszło do rąk ich przeciwników. Ci (…) dążyli do stworzenia kadr silnych spoistością wewnętrzną, solidarnością (…).

Dla osiągnięcia tego celu postawiono wytworzyć jednolitą metodę kształcenia bojowców na przestrzeni całego kraju. Ta jednolitość miała być przeciwstawiona poprzedniej przypadkowości. Tymi względami kierowali się organizatorzy pierwszych szkół bojowych (…).

Miano na celu trzy zadania:

    1. stworzenie kadr nielicznych, ale silnych spoistością wewnętrzną;
    2. przeprowadzenie bojowców przez ujednostajnione wyszkolenie; i
    3. rozmieszczenie bojowców na całej przestrzeni kraju, poczynając od tych punktów, gdzie organizacja ogólnopartyjna była zbyt słaba, dla uniknięcia skutków wrogiego nastroju „lewicy” (…).

W Organizacji Bojowej panowało ostre niezadowolenie z Wydziału za niedopuszczanie do wystąpień bojówki na zewnątrz. Wydział rozumiał, że niemożliwym jest robienie rewolucji z 500-600 zorganizowanych bojowców, do których przyłączyłoby się jeszcze parę tysięcy ludzi. I tylko wybiegami dyplomatycznymi Wydział odwlekał sprawę wystąpień, do których parła i sama Organizacja Bojowa, i cała partia.

To stanowisko ułatwiła Wydziałowi Rada partyjna (czerwiec 1905), która zażądała od Organizacji Bojowej zniesienia jej centralizacji i oddania poszczególnych organizacji bojowych pod komendę organizacji lokalnych partii – w celu utworzenia armii rozpuszczonej w otoczeniu niebojowym (…).

Sprawę tę poddano pod obrady Konferencji bojowej (czerwiec 1905), która odrzuciła obydwie drogi – tak Rady, jak i Wydziału. Wybrała natomiast pośrednią – drogę tworzenia armii scentralizowanej, nie rozpływającej się w organizacjach lokalnych, ale zaraz idącej do boju bez względu na ilość sił, aby pociągnąć lud przykładem i pchnąć go do rewolucji“.

WALKA GRUPOWA

W walce rozpoczętej przez Organizację Bojową ściśle był stosowany system grupowy. Organizacja składała się z grup (piątki, potem szóstki) stałych, nierozwiązujących się, występujących zawsze w tym samym składzie. Nawet do przedsięwzięć mniejszych, gdzie potrzeba było 1-2 ludzi, szła zawsze grupa. Ta wojna grupowa mogła się utrzymać tylko przez kilka miesięcy. Już od listopada 1906 musiała przybrać inne formy (…).

Okres walki grupowej dał absolutne zwycięstwo nad policją i żandarmerią, które musiały usunąć się zupełnie, ustępując pełnienie swych funkcji wojsku. Policja i żandarmeria zachowały tylko kierownictwo. Wojsko zostało rozsypane po całym kraju, po miasteczkach, wsiach i fabrykach. Pociągnęło to za sobą dwa skutki. Wojsko, przeciążone pracą policyjną, zdemoralizowało się i traciło sprawność militarną oraz pewność siebie. Z drugiej strony zbliżyło się ono z ludnością, weszło w jej życie; przestało być dla ludności czymś tajemniczym (…).

Kulminacyjnym punktem rozwoju Organizacji Bojowej były – „Krwawa Środa” i Rogów. Były to ostatnie przebłyski na wpół planowej walki. Potem następuje okres walki dorywczej, przypadkowej, okres cofania się. Pogrom w Siedlcach, stanowiący odpowiedź na „Krwawą Środę”, pozostał bez odpowiedzi ze strony Organizacji Bojowej. Była to moralna przegrana Organizacji Bojowej, po czym przyszła i materialna (…).

Świadomość przegranej wywołała w partii chęć zamknięcia tego okresu walki politycznej. Na tym tle powstaje rozłam w PPS“.

OBRONA ORGANIZACJI BOJOWEJ

W tym miejscu, na chwilę, przerwę wykład Mścisława.

Oto w roku 1906, w Warszawie, ukazała się anonimowa broszura zatytułowana „W sprawie Organizacji Bojowej P.P.S.”. Przytoczę jedynie krótkie, wybrane fragmenty, uwidaczniające jedynie tezy frakcji lewicowej (władze partii) i prawicowej (zwolennicy Piłsudskiego) w PPS. Cała ta broszura omawia oskarżenie OB. oraz poświęcona jest obronie Organizacji. A powód tego był następujący:

W partii naszej zaszedł na IX (skróconym) Zjeździe wypadek (…) mianowicie Organizacja Bojowa naszej partii została uznana przez Zjazd za winną tylu wykroczeń, że dalszy jej pobyt w partii został uniemożliwiony, i za jej ofiary i poświęcenie brutalnie wskazano jej drzwi (…). A że i dotąd najczęściej tak bywało, że gdy o Organizacji Bojowej na tych zebraniach mówiono, gdy na nią napadano, nie zapraszano na nie nikogo z bojowców, by sprawy swej bronił, więc tym bardziej będzie tak i teraz. Wobec tego musimy sprawę przedstawić w druku, by towarzysze, którzy o nas sądzić będą, słyszeli nie tylko oskarżyciela, ale i oskarżonych (…).

Od czasu powstania u nas Organizacji Bojowej toczą się o nią ustawiczne spory pomiędzy towarzyszami, spory, niestety, najczęściej bez udziału towarzyszów z bojówki.

Spory te rozpadają się na trzy główne sprawy.

Pierwsza sprawa i pytanie to – czy bojówka ma służyć jedynie do załatwiania chwilowych dzisiejszych potrzeb, czy też ma zarazem dbać o przyszłość: o przygotowanie ludu roboczego do przeprowadzenia zwycięskiej rewolucji zbrojnej dla obalenia caratu (…).

Drugi spór – to był spór organizacyjny. W tym sporze głównie zainteresowani byli ci towarzysze, którzy kierują agitacją w danym miejscu OKR [Okręgowy Komitet Robotniczy]. W dole partii tych sporów nie było wcale.

Spór ten polegał na następującym. Organizacja Bojowa twierdziła i twierdzi, że towarzysze wchodzący w skład OKR-ów nie mają pojęcia o sprawach bojowych, nigdy się tym nie zajmowali, a często nawet nie interesują się tym wcale, że wreszcie tak często się zmieniają na swych stanowiskach, iż nie zdołają nawet zaznajomić się dobrze z towarzyszami z bojówki, że więc nie można bojówki poddawać władzy i kierownictwu OKR-ów, gdyż przy tym potrzebne jest koniecznie zaufanie bojowców do umiejętności i osoby Kierowników. Stąd wynika żądanie bojowców, by dla Organizacji Bojowej była pozostawiona autonomia techniczna, to jest by sami bojowcy w swych sprawach technicznych rozstrzygali. Sprawy te są: sposób organizowania sił bojowych, ich uzbrojenie, sposób nauczania i kształcenia sił bojowych, ćwiczenia bojowe, możliwość lub niemożliwość danego czynu bojowego, sposób jego wykonania, wreszcie ogólna dla całego kraju gospodarka bojowa, jako to: zakup i podział broni, rozmieszczenie towarzyszów bojowców i temu podobne rzeczy (…).

Wreszcie trzeci spór – to był spór o walkę z wojskiem rosyjskim (…). Pomimo że dotąd nie było w tej sprawie żadnej obowiązującej uchwały, Wydział Bojowy, ulegając CKR-owi [Centralny Komitet Robotniczy], dał rozkaz unikania wszelkich możliwych starć z żołnierzami. Skutkiem tego rozkazu w niektórych wypadkach nastąpiła śmierć i kalectwo naszych towarzyszów, którzy sami do wojska nie strzelali, lecz za to do nich strzelano bez wahania. W innych wypadkach użyto broni przeciw żołnierzom przy rozbrajaniu ich, co znacznie akcję utrudniło, wreszcie w większości wypadków trzeba było akcji się wyrzec, bo niepodobna było do niej przystąpić bez usunięcia osłony wojskowej (…).

Spory te o zadania Bojowej Organizacji, o organizacyjny stosunek do OKR-ów, o stosunek do wojska były przyczyną ciągłych nieporozumień (…). Wzmagająca się reakcja w całym państwie, wprowadzenie sądów polowych, pogromy wojskowe, przyczyniły się do zaostrzenia sporów i powiększenia nieporozumień (…).

Uważając, że „ubojowienie” partii jest najpilniejszą pracą na dziś w przygotowaniach się do ruchu zbrojnego (…) Konferencja [OB] opracowała dla ultimatum, streszczające się w trzech punktach:

    1. winna być organizowana milicja tj. ubojowiona partia;
    2. techniczne kierownictwo należy do Wydziału Bojowego jako fachowego w tej sprawie;
    3. że „ubojowienie” ma być stopniowo wprowadzone w życie, aby nie łamać dotychczasowej Organizacji Bojowej; dać jej czas przygotowania się do nowych obowiązków.

(…) Na Zjazd skrócony pojechało 4 towarzyszy wybranych przez Konferencję. I oto Zjazd nie zechciał nawet wysłuchać sprawozdania z działalności Organizacji Bojowej ani wysłuchać projektów konferencji tak ważnych przecie dla proletariatu, lecz całą sprawę bojową zaprzepaścił w dyskusji formalnej; a i tu nawet, nie wysłuchawszy obrony bojowców, całą Organizację Bojową z partii wyrzucił (…).

Organizacja Bojowa odwołuje się (…). Sprawę tę składa obecnie w ręce proletariatu zorganizowanego pod rewolucyjnym sztandarem PPS, by ten osądził, czy winni wobec niego są ci, co w chwilach rozpaczy i zwątpienia odważyli się stawić czoło rozpętanym siłom przemocy”.

TAKTYKA INDYWIDUALNA

Po wyjaśnieniu kwestii przyczynienia się Organizacji Bojowej do rozłamu w PPS, wracam do wykładów „Ziuka”:

Od listopada 1906 rozpoczyna się okres taktyki indywidualnej Organizacji Bojowej. Od wystąpień grupowych przechodzi ona do systemu dobierania towarzyszy dla wykonania tego i czy innego przedsięwzięcia. Koniec r. 1906 i początek 1907 schodzi na borykaniu się wewnętrznym z niemożliwością utrzymania organizacji grupowych. Organizacja Bojowa, chcąc uratować ideę trwania kadr bojowych, przy czym stale się kurcząc, przystępuje do organizowania milicji. Za punkt operacji obrano na początek Łódź. Może wybór ten nie był odpowiedni, ale próba nie udała się zupełnie. Organizacja milicyjna, nie przeszedłszy koniecznego wykształcenia i wyszkolenia, postanowiła przekształcić się na bojówkę i przejść do akcji bojowych. W rezultacie: demoralizacja, bandytyzm i inne smutne objawy, które zniewoliły partię do rozwiązania organizacji łódzkiej (…).

Od końca 1907 do połowy 1908 mamy okres przejściowy, w którym taktyka indywidualna bierze w końcu górę. W miarę tego, jak rząd stopniowo pozbawiał Organizację Bojową punktów oparcia, taktyka grupowa stawała się zupełnie niemożliwą. Taktyka indywidualna ogromnie wyrabiała bojowców, robiła z nich artystów, zdolnych do mistrzowskiego wykonywania czynów, które przy taktyce grupowej wymagały daleko większych sił (…).

Fatalnym dla Organizacji Bojowej było to, że wystąpiła ona w społeczeństwie najzupełniej nieprzygotowanym do tych wielkich zadań, jakie wysuwały się na porządek dzienny. Każdy krok Organizacji Bojowej naprzód był skutkiem tego spóźniony i nie odpowiadał rozwojowi nastroju rewolucyjnego społeczeństwa. Nastrój podnosił się, Organizacja Bojowa upadała (…).

Główną tragedię Organizacji Bojowej stanowił jej spóźniony rozwój, tłumaczący się brakiem uprzednich przygotowań i tym, że musiała się rozwijać w atmosferze sporów, walki, niechęci, nienawiści i niezrozumienia. Poszła do boju jako armia licząca maksimum 5-5,5 tysiąca, a więc posiadając siły, które nie mogły marzyć o zwycięstwie nawet nad zdemoralizowanymi siłami rządu. Zrobiła to, na co ją stać było: pozbawiła znaczenia policję“.

PODSUMOWANIE ZIUKA

Najbardziej charakterystycznymi rysami taktyki Organizacji Bojowej w ściśle bojowym znaczeniu są:

    1. Wyzyskanie elementu niespodzianki. Przy braku tego elementu akcje bojowe są niemożliwe wobec przewagi wroga. Niespodziewaność jest główną podstawą akcji, jedyną szansą zapewniającą zwycięstwo. Wszystko, co prowadzi do niespodzianki (sekret, tajemniczość, konspiracja), musi być stosowane. Stąd trudność koncentracji i przygotowań przedwstępnych.
    2. Szybkie opanowanie i sterroryzowanie terenu, ponieważ ma się do czynienia z przeważającymi siłami, wrogiem lub obojętnym otoczeniem. Do tego celu służą najskuteczniej materiały wybuchowe, ich huk wywołuje strach i bezwładność elementów wrogich.
    3. Brak rezerwy, spowodowany koniecznością konspiracji i trudnością wycofania się. Brak rezerwy wymaga szczegółowego opracowania planu, przewidywania najrozmaitszych drobiazgów, mogących zaszkodzić akcji, ścisłego podziału ról uczestników. Ta słaba strona akcji bojowych do pewnego stopnia rekompensuje się sprawnością ludzi, którzy potrafili samodzielnie przystosować się do zmienionych warunków.
    4. Brak długich bitew. Akcje trwają krótko. Albo opanowanie, albo porażka i szybkie wycofanie się. Wszelki opór nieprzyjaciela najczęściej niweczy powodzenie akcji.
    5. Sprawność ludzi jest gwarancją powodzenia. Akcja na Wspólnej ulicy (1907) jest szczytem sprawności bojowej: w ciągu kilku minut została stoczona bitwa z żołnierzami i funkcjonariuszami poczty i dokonana konfiskata pieniędzy pod samym cyrkułem w pobliżu wojska, po czym uczestnicy (w tym trzech rannych) wycofali się i znikli bez śladu (…).
    6. Rola kierowników przy braku rezerwy zmniejsza się. Jest ona widoczna głównie przy koncentracji i cofaniu się. W samej akcji sprowadza się do zera, posiada moralne, nie zaś materialne znaczenie.
    7. Cofanie się jest częścią bardzo ważną akcji, wymaga osobnego kunsztu. Cała sztuka polega na możliwie szybkim rozpłynięciu się w otoczeniu. Wiele akcji nie mogło być dokonanych jedynie z braku warunków do odwrotu.

Obecny stan Organizacji Bojowej jest taki, że odbudowanie jej na dawnych podstawach jest niemożliwe. Warunki polityczno-konspiracyjne uniemożliwiają roboty grupowe. Organizacja Bojowa w swym stanie obecnym stanowi drobną armię partyjną do natychmiastowego boju. Ale to nie wyczerpuje jej zadań. Syntezą jest natychmiastowość, połączona z przygotowaniem i siebie, i terenu do walk szerszych. W tym tkwi przyszłość Organizacji Bojowej”.

I na dziś byłoby to na tyle.

Na zakończenie pozwolę sobie polecić książkę Ochrona przedsiębiorstwa przed szpiegostwem gospodarczym. Prawne i praktyczne aspekty zapewnienia bezpieczeństwa aktywów przedsiębiorcy”, którą napisałem wspólnie z Tomkiem Safjańskim i Pawłem Łabuzem 😉

Herman Szpiegostwo książka CSI OSS Szpiegul

Wracając zaś do tematyki tematyki tego odcinka podcastu, to uważam, iż cała historia polskiej Organizacji Bojowej, a przede wszystkim historyczne uwagi dotyczące jej funkcjonowania, wyrażone przez osoby biorące bezpośredni udział w jej działaniach, były istotne nie tylko przed I Wojną Światową, ale i podczas tworzenia struktur armii podziemnej w okupowanej Polsce. I mogą bardzo wiele nauczyć nas dzisiaj.

Bowiem praca służb i ich agentur nie zmienia się z upływem lat.

Jeśli słuchasz tego podcastu, to już o tym wiesz.

Jeśli masz jeszcze jakiekolwiek wątpliwości, to zapraszam Cię na dalsze audycje.

Jeśli ich nie masz – to zapraszam Cię tym bardziej.

A ten odcinek zakończę.

Jeśli masz do mnie jakiekolwiek pytania lub sugestie, to napisz e-maila na adres:

kontakt@szpiegul.pl

Ja zaś mam do Ciebie ogromną prośbę: poleć ten podcast, OSS. Okiem Służb Specjalnych choć jednej osobie spośród Twoich znajomych!

Jednej!

Ciebie to nic nie kosztuje, a w ten sposób dotrze on do wszystkich zainteresowanych!

Jeśli zaś nie chcesz przegapić nic z tego, o czym opowiadam na temat służb mniej i bardziej tajnych, to zasubskrybuj Newsletter na stronie Szpiegul.pl 😉 Otrzymasz wówczas darmowego ebooka mojego autorstwa.

Tajna kanwa - okładka

I zapraszam Cię serdecznie na Blog. Jest to bowiem centralne miejsce całej mojej aktywności dla Ciebie. A także na wszystkie miejsca okołoblogowe: Facebooka, Instagram i LinkedIn. Wszystkie namiary znajdziesz na przykład na YouTube’owym kanale Szpiegul.pl pod tym odcinkiem podcastu.

Kolejna audycja Okiem Służb Specjalnych już za tydzień.

Do usłyszenia.

Szpiegul.pl

Okiem Służb Specjalnych

Cześć!

NA ZAKOŃCZENIE

Aby niczego nie przegapić przypominam, że…
jeśli interesuje Cię tematyka Bloga:

A tymczasem…

Do zaczytania!

Szpiegul.pl - marki biznesowe CSI OSS

O KIM I O CZYM NAPISAŁEM W ARTYKULE

    • OSOBY:
      • STANISŁAW HEMPEL (PANKRACY, RAFAŁ, JÓZEF, IZYDOR)
      • JÓZEF PIŁSUDSKI (ZIUK, MŚCISŁAW, TOWARZYSZ WIKTOR)
      • JEWNO FISZELEWICZ AZEF
      • JERZY PAJĄK
    • INNE:
      • SZPIEGUL.PL INTELLIGENCE BLOG
      • WYWIAD BEZPIECZEŃSTWA BIZNESU CSI (CORPORATE SECURITY INTELLIGENCE)
      • WOJNA ROSYJSKO-JAPOŃSKA (WOJNA MANDŻURSKA 1904/05)
      • ORGANIZACJA BOJOWA PPS:
        • KOŁA BOJOWE SAMOOBRONY ROBOTNICZEJ
        • ORGANIZACJA SPISKOWO-BOJOWA
        • ORGANIZACJA TECHNICZNO-BOJOWA
        • CENTRALNA BOJÓWKA (FRAKI)
      • PPS (POLSKA PARTIA SOCJALISTYCZNA):
        • OKR (OKRĘGOWY KOMITET ROBOTNICZY)
        • CKR (CENTRALNY KOMITET ROBOTNICZY)
      • PPS – FRAKCJA REWOLUCYJNA
      • PRACA WYWIADOWCZA (INFORMACYJNA, SPRAWA WIECZOROWA)
      • KRWAWA ŚRODA
      • MILICJA ROBOTNICZA
      • MILICJA PARTYJNA PPS LEWICY

ARTYKUŁY O PODOBNEJ TEMATYCE

Piotr Herman

Serdecznie Cię witam!!! I przy okazji: Tak, to ja jestem na tym zdjęciu 😉 Piszę o służbach mniej lub bardziej tajnych, gdyż doskonale rozumiem ich specyfikę. Tak się bowiem składa, że byłem oficerem polskich służb specjalnych. A obecnie jako trener Wywiadu Bezpieczeństwa Biznesu CSI (Corporate Security Intelligence) przekazuję praktyczną wiedzę i umiejętności niezbędne dla biznesowych: researcherów (czyli wywiadowców), analityków (i to nie tylko wywiadowczych), bezpieczników (czyli specjalistów ds. bezpieczeństwa) oraz strategów biznesowych (co oznacza również menadżerów i kierowników różnego autoramentu, a także top managementu), a także detektywów wszelakich oraz dziennikarzy śledczych i wcieleniowych (tzw. dziennikarstwo pod przykryciem). Po prostu szkolę każdą osobę zainteresowaną tą tematyką. I na tym zarabiam. A dla Ciebie bloguję i podkastuję zupełnie za darmo 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.