OSS 035. Służby Legionowe

Zapraszam na kolejny odcinek mojego autorskiego podcastu, którego scenariusz napisało życie: OSS. Okiem Służb Specjalnych. Tym razem w audycji typu Standard opowiadam o służbach wywiadowczych Piłsudskiego. Ale nie tylko! 😉

Ostrzeżenie:

Czytasz o tym, co naprawdę wydarzyło się w przeszłości. Wszelkie podobieństwo do aktualnych wydarzeń oraz postaci współczesnych jest całkowicie przypadkowe (i niezamierzone)!

Ponadto w tym odcinku podcastu OSS. Okiem Służb Specjalnych używam słów, które mają jedynie charakter opisowy (poznawczy).
W żadnym wypadku nie traktuj ich jako pojęcia wartościujące (które z natury rzeczy niosą ze sobą ładunek emocjonalny)!

Miłego słuchania. Lub czytania (transkrypcji) 😉

O CZYM POSŁUCHASZ I PRZECZYTASZ

W tym odcinku podcastu dowiesz się o:

    • polskich służbach wywiadowczych w Legionach „Piłsudskiego”,
    • genezie fali książek szpiegowskich polskich autorów na naszym rynku wydawniczym,
    • praktycznych regułach władzy do realizacji w warunkach dnia codziennego,
    • udziale kierownictwa służb specjalnych w pracy tajnych agentów według szkoły FBI (czyli amerykańskiego Federalnego Biura Śledczego), aby zapobiegać nieznanym Ci problemom podczas wykonywania zadnia przez tajnego agenta działającego pod przykryciem.

Zero teorii, sama praktyka…

A przy okazji...
Jeśli interesuje Cię tematyka Bloga:

I nie zapomnij zaglądać na Vloga i odsłuchiwać Podcastów🙂

TUTAJ zostaniesz Patronem Bloga!

Zaś jeśli jeszcze nie wiesz kim jestem, to przeczytasz o mnie zarówno na Blogu, jak i na LinkedIn.

Miłego słuchania. Lub czytania (transkrypcji) 😉

A TERAZ PO KOLEI…

Rajmund Świętopełk Jaworowski OSS 035 Służby Legionowe CSI Szpiegul
Rajmund “Świętopełk” Jaworowski

OSS 035. Służby Legionowe.

Albo
ściągnij i posłuchaj
w wolnej chwili.

TRANSKRYPCJA

Okiem Służb Specjalnych.

Czyli podcast dla chcących zrozumieć świat mniej lub bardziej tajnych służb.

Zaprasza: Piotr Herman

Szpiegul.pl

Cześć!

SŁUŻBY LEGIONOWE

Dziś audycja typu Standard, w której opowiadam o służbach wywiadowczych polskich Legionów walczących u boku armii podwójnej, cesarsko-królewskiej monarchii.

Zgodnie jednak z nową koncepcją audycji typu Standard poruszam również inne sprawy i rozprawiam o:

    • genezie fali książek szpiegowskich polskich autorów na naszym rynku wydawniczym,
    • praktycznych prawach władzy do realizacji w warunkach dnia codziennego,
    • udziale kierownictwa służb specjalnych w pracy tajnych agentów według szkoły FBI (czyli amerykańskiego Federalnego Biura Śledczego). A konkretnie to opowiem Ci o istotnych problemach w pracy samego tajnego agenta działającego pod przykryciem.

Od razu podkreślam, iż nie ujawniam żadnych kwestii niejawnych, a posługuję się dostępnymi każdemu materiałami jawnymi. Wolę to powiedzieć, zanim komuś strzeli do głowy pomysł, że ja cokolwiek ujawniam. Nawet gdybym chciał, to nie mam jak, gdyż pamięć to ja bardzo słabą mam 😉

A skoro mowa o pamięci, to zbieram pytania do mnie, na które odpowiem w ramach audycji wideo na YouTube’owym kanale Szpiegul.pl 😊 Trochę ich już się zebrało, ale jeśli cokolwiek Cię nurtuje lub po prostu chcesz o to zapytać, to skorzystaj z możliwości, jaką dają komentarze na Blogu, wpisach w mediach społecznościowych, czy też pod tym odcinkiem na YouTube’owym kanale Szpiegul.pl albo po prostu napisz e-mail na adres:

kontakt@szpiegul.pl

Ja zaś opowiadam o tym wszystkim, gdyż doskonale rozumiem specyfikę pracy służb tajnych. Sam byłem oficerem polskich służb specjalnych, a obecnie przekazuję praktyczną wiedzę i umiejętności niezbędne dla:

A przede wszystkim: szkolę każdą osobę zainteresowaną tą tematyką.

A to oznacza, że dobrze wiem, o czym mówię.

Zaczynamy!

WYWIAD LEGIONOWY

Nie był jednolity i taki sam przez cały okres prowadzonych działań wywiadowczych. A konkretnie to wywiadowczych i rozpoznawczych, kontrwywiadowcze cedując niejako na armię Austro-Węgier…

…No, może poza nieformalnie prowadzonym kontrwywiadem, który moglibyśmy określić jako polityczny, gdyż chodziło o to, by Piłsudski wiedział kto mu świnie podkłada, skąd idzie zagrożenie polityczne dla niego samego, jak i jego I Brygady Legionów.

Błędem jest zaliczanie do zwolenników Piłsudskiego wszystkich żołnierzy Legionów Polskich. Trzeba Ci bowiem wiedzieć, że jeśli opowiadam o wywiadzie legionowym, to mam na myśli I Brygadę. Brygada II stała w opozycji do Piłsudskiego i jego ludzi. Inaczej było z III Brygadą, gdyż ta identyfikowała się z I, ale Austriacy robili co mogli, by Brygady były od siebie rozdzielone.

Co nie do końca im się udało.

I po tym przydługim wstępie już wiesz, że chodzi o służby wywiadowcze Piłsudskiego w I Brygadzie Legionów. Polskie służby, działające równolegle do wywiadu C-K Armii (o którym opowiadałem w jednym z poprzednich odcinków podcastu).

Punkt początkowy mamy.

To wyruszenie z krakowskich Oleandrów Pierwszej Kadrowej, czyli oddziału dwóch połączonych polskich organizacji paramilitarnych: Towarzystwa Strzelec w Krakowie i Związku Strzeleckiego we Lwowie – jak dobrze zapewne pamiętasz, kontynuatorów Organizacji Bojowej PPS oraz Związku Walki Czynnej, organizacji o szerszym zapleczu politycznym niż jedynie PPS Frakcja Rewolucyjna – z którego to związku wyrosły Oddziały Strzeleckie.

A gdzie znajduje się koniec tej historii?

Ta naprawdę po rozpoczęciu zimnej wojny… ale to dość daleko, jak na Legiony Polskie.

Otóż istotny jest wpływ Piłsudskiego.

A ten stracił na znaczeniu jesienią 1916 roku, gdy komendanta zdymisjonowano.

Co prawda Legiony Polskie w sensie formalnym istniały nadal, ale od tej pory punkt ciężkości (zarówno militarnej, jak i konspiracyjnej – czyli także wywiadowczej) przeniósł się na działającą od 1915 roku Polską Organizację Wojskową, która uznawała polityczne i wojskowe zwierzchnictwo Józefa Piłsudskiego, który był również komendantem głównym POW.

Po kryzysie przysięgowym i aresztowaniu Piłsudskiego, jesienią 1917 komendantem głównym POW został najstarszy stopniem spośród pozostałych na wolności oficerów I Brygady, płk Edward Śmigły-Rydz.

Linię polityczną zaś ustalał powstały latem 1917 r. ściśle zakonspirowany Konwent Organizacji A. Na czele pracy politycznej stał Jędrzej Moraczewski, a na czele prac wojskowych – Edward Śmigły-Rydz. Zaś po odzyskaniu niepodległości organizację rozwiązano, a jej członkowie rozpoczęli działalność dla państwa polskiego. Albo i przeciwko niemu – ale to nie jest temat tej opowieści.

Tło historyczne już znasz.

Przejdę wobec tego do samej pracy informacyjno-wywiadowczej.

Mamy rok 1908. Austro-Węgry przygotowują się do aneksji Bośni i Hercegowiny i stają wobec groźby ze sprzymierzoną z tym niewielkim krajem Rosją. Austriacy za wszelką cenę szukają sojuszników.

Jednocześnie służby specjalne cesarsko-królewskie są reformowane przez mjr. Maxa Ronge.

I wówczas szef Głównego Ośrodka Wywiadowczego we Lwowie, kpt. Gustaw Iszkowski, nawiązuje kontakt z jednym z najbliższych współpracowników Piłsudskiego – Aleksandrem Malinowskim. I zadaje pytanie czy można będzie wykorzystać działalność dywersyjną polskich organizacji rewolucyjnych na terenie Kongresówki (czyli ziem polskich zaboru rosyjskiego).

Odpowiedź jest satysfakcjonująca wywiad podwójnej monarchii i 19 października 1908 roku do Biura Ewidencyjnego w Wiedniu wpływa raport kpt. Iszkowskiego z zaleceniem wciągnięcia PPS (Frakcja Rewolucyjna) do służby wywiadowczej.

Akcja współpracy wywiadu austro-węgierskiego nosiła kryptonim „Konfident R. Ze strony c-k kontakt bieżący utrzymywał szef wywiadu w Krakowie kpt. (późniejszy polski generał) Józef Rybak, a ze strony PPS: Piłsudski i Sławek.

Z formalnego punktu widzenia Piłsudski i Sławek byli współpracownikami Rybaka jako „konfidenci K-Stelle Lwów”.

PPS wykorzystywana była:

    • na kierunku wywiadowczym (dane z Kongresówki i osłabienie sił rosyjskich) oraz
    • kontrwywiadowczym (obrona Galicji przed szpiegostwem rosyjskim, czyli ich zwalczanie). I trzeba przyznać, że z działalności kontrwywiadowczej wywiązali się znakomicie.

Prace biura wywiadowczego zorganizowane zostały przy Komendzie Głównej ZWC we Lwowie. Główny nacisk kładziono na śledzenie ruchów rosyjskich sił zbrojnych i kontrwywiad polegający na ochronie własnych członków pracujących w Kongresówce.

Piłsudski stawiał sprawę współpracy podobnie jak wcześniej z Japończykami. Oznacza to, że nie chciał, by PPS była jedynie wykonawcą poleceń i „szpiegiem”, ale wciąż wymagał porozumienia politycznego, by występować na płaszczyźnie partnera dla austro-węgierskiego Sztabu Generalnego.

Ale tym razem nie udało mu się wypracować umowy politycznej.

W zamian jednak uzyskano zgodę na koncentrację Strzelców, ich uzbrojenie i wkroczenie do Królestwa.

W latach 1913-1914 trwało szkolenie członków organizacji strzeleckich. I, trzeba przyznać, że wcześniejsze doświadczenia w pracy konspiracyjnej, zostały właściwie spożytkowane. Piłsudski kładł ogromny nacisk na szkolenie wywiadowcze i dywersyjne dla kadr oficerskich i podoficerskich organizacji strzeleckich.

W ramach kursu dla podoficerów (podobnie, jak i oficerów) był wykład „Służba wywiadowcza”, w trakcie którego poruszano takie tematy, jak:

    • cele i zadanie służby wywiadowczej,
    • podział na wywiad strategiczny, taktyczny i bojowy,
    • kawaleria operacyjna i jej zadania,
    • wywiad w służbie bezpieczeństwa,
    • wywiad w celu odnalezienia nieprzyjaciela,
    • środki techniczne i przygotowanie intelektualne wywiadowcy,
    • służba oddziału i patrolu wywiadowczego,
    • wywiad dotyczący obiektów: mostów, dróg, kolei itp.
    • zachowanie się w stosunku do ludzi w kraju swoim i obcym,
    • szpiegostwo na usługach wywiadu,
    • środki techniczne porozumiewawcze,
    • wywiad bojowy,
    • warunki dobrego wywiadu.

Do powyższego dochodziła jeszcze umiejętność korzystania z map własnych i zaborców, znajomość praktyczna terenu polskiego, umiejętność przedstawiania uwag i wykonywania notatek, dane o siłach i środkach wroga oraz ich rozmieszczeniu.

W działaniach wywiadowczych w Kongresówce aktywnie uczestniczyła również sekcja żeńska Związku Strzeleckiego – ale pracy tych pań poświęcę odrębny odcinek podcastu.

Oddziały wywiadowcze powstawały również przy Polskich Drużynach Strzeleckich. To kolejna polska organizacja niepodległościowa powstała w 1911 we Lwowie w Galicji, powołana przez Organizację Młodzieży Niepodległościowej „Zarzewie”. Do PDS należał Andrzej Małkowski, twórca polskiego skautingu i późniejszego harcerstwa.

Pozwól, że nie będę opowiadał o zabiegach politycznych, które doprowadziły do powstania polskiej siły zbrojnej, Legionów, walczących u boku Austro-Węgier.

Nas interesują bowiem kwestie wywiadowcze.

W nocy z 5 na 6 sierpnia 1914 roku dotarła do Piłsudskiego zgoda austriackich władz wojskowych na wkroczenie oddziałów strzeleckich do Królestwa.

W dniu 5 sierpnia Sławek przekazał funkcję szefa wywiadu kpt. Rajmundowi Jaworowskiemu ps. „Świętopełk”, który stanął na czele Oddziału Wywiadowczego złożonego z komendy i trzech pododdziałów:

    • beków (czyli byłych bojowców),
    • skautów oraz
    • żeńskiego.

Kadrę Biura Wywiadowczego tworzyli etatowi oficerowie odkomenderowani przez Piłsudskiego oraz szeregowi.

Sam komendant wysoko oceniał kwalifikacje beków i używał ich do szczególnie ważnych wywiadów. Ich pracę wspomagał oddział skautów pełniących służbę wywiadowczą i kurierską. Zaś na czele kobiecego oddziału wywiadowczego stała Aleksandra Szczerbińska, przyszła druga żona Józefa Piłsudskiego. Ich rola była szczególna, gdyż Rosjanie mniejszą uwagę zwracali na kobiety kręcące się w pobliżu frontu. A to było bardzo istotne przy zadaniach kurierskich.

Do obiecywanego powstania w Kongresówce nie doszło.

Wobec tego polscy politycy ratując ideę polskich oddziałów utworzyli Naczelny Komitet Narodowy. Ta sytuacja zaskoczyła Piłsudskiego, którego oddziały miały zostać przekształcone w oddziały wywiadowcze i dywersyjne. NKN doprowadził jednak do stworzenia Legionów Polskich, początkowo na bazie Pierwszej Kadrowej, przekształconej w 1 pułk.

Oddział wywiadowczy zaś przemienił się w wywiadowczo-propagandowy.

W związku jednak z coraz większą rolą wywiadu strategicznego (czyli ustalaniem co działo się po stronie frontu rosyjskiego i utrzymywaniem łączności w tym zakresie) powstała potrzeba odciążenia oddziału wywiadowczego z zadania prowadzenia rozpoznania.

Tak powstała komenda wywiadów bliskich dowodzona przez Rydza-Śmigłego.

Jeśli istniała taka możliwość, to Piłsudski tworzył oficjalne placówki, pełniące zadania informacyjne, wszędzie, gdzie wkraczały oddziały strzeleckie.

Oddział Wywiadowczy I Brygady Świętopełka dostarczał również Austriakom dane wywiadowcze o rosyjskiej służbie wywiadowczej.

Jednakże z uwagi na gry personalne i polityczne w lutym 1915 roku c-k armia rozwiązała Biuro Wywiadowcze poprzez jego oderwanie od I Brygady. W kwietniu Piłsudski wydał rozkaz Sławkowi nakazujący stopniową likwidację Biura Wywiadowczego, zaś osoby pełniące w nim służbę skierowano do poszczególnych oddziałów I Brygady.

To był cios dla Piłsudskiego. Jednakże jeszcze w połowie sierpnia 1914 roku powstała Polska Organizacja Wojskowa, której istotnym narzędziem działalności był wywiad.

Ale o tym następnym razem.

Jeśli jesteś zainteresowany tematyką polskich służb wywiadowczych czasów I Wojny Światowej, to serdecznie polecam Ci książkę na ten temat, napisaną przez Jerzego Gaula pod tytułem „Na tajnym froncie. Działalność wywiadowczo-informacyjna obozu niepodległościowego w latach 1914-1918”. To z niej właśnie korzystałem w tym odcinku podcastu 😉

DESPERAT REZYDENTA

I oto jako czytelnik dostrzegam, że na rynku wydawniczym mamy do czynienia z czymś w rodzaju fali (czy nowej, to tego jeszcze nie wiem) powieści szpiegowskich, odróżniających się od tak lubianego w Polsce gatunku, jakim jest kryminał.

Spora część tych książek, wartych przeczytania, została napisana przez byłych funkcjonariuszy służb specjalnych oraz dziennikarzy, czy nawet (przynajmniej w jednym znanym mi przypadku) opozycjonistę z czasów PeeReLu, którego młode życie poddane było warunkom konspiracji. A także przez ludzi nie związanych z jakimikolwiek resortami.

Nikt o tym nie mówi i nie pisze, dlatego postanowiłem na Blogu stworzyć odrębną stronę, na której zamieszczał będę książki warte zapoznania się z nimi.

Dziś jednak nieco opowiem o początkach zjawiska, dwóch autorach i napisanych przez nich powieściach.

Trzeba przyznać, że literatura szpiegowska polskich autorów bardzo powoli torowała sobie drogę w umysłach i portfelach czytelników. Ja dopiero teraz zauważam pewien boom na ten typ książek i nazywam go „nową falą polskich książek szpiegowskich”, choć jest to zjawisko trzydziestoletnie! Z mojego punktu zaczęło się jeszcze za słusznie minionego systemu, czyli pod koniec PeeReLu. Wówczas ukazały się pierwsze książki Henryka Piecucha traktujące o szpiegostwie. Jego dorobek pisarski jest wręcz nieprawdopodobny, obejmujący zarówno wywiady, jak i reportaże i książki historyczne, publicystykę w zakresie tajemnic służb specjalnych, jak i beletrystykę.

I skupię się na tej ostatniej.

HENRYK PIECUCH

Jak donosi Wikipedia, w 1959 roku rozpoczął trzyletnie studia w Oficerskiej Szkole Wojsk Ochrony Pogranicza, a po jej ukończeniu pracował w WOP. Był m.in. kolejno: zastępcą dowódcy strażnicy w Kołbaskowie k. Szczecina, dowódcą strażnicy WOP Orle w Górach Izerskich, dowódcą kompanii piechoty górskiej i zastępcą dowódcy Górskiego Batalionu WOP w Szklarskiej Porębie, instruktorem Wydziału Politycznego Łużyckiej Brygady WOP w Lubaniu, a w latach 1979–1994 kierownikiem działu wojskowego, zastępcą redaktora naczelnego i redaktorem naczelnym czasopisma Granica (od 1990 Straż Graniczna). Zaś na przełomie lat 60. i 70. ukończył pięcioletnie studia w Wojskowej Akademii Politycznej.

W latach 60-tych, bez zezwolenia swoich przełożonych, zaczął publikować pod pseudonimami artykuły w takich czasopismach jak np. Taternik, Gazeta Robotnicza czy Nowiny Jeleniogórskie. Pod koniec lat 60. został również korespondentem czasopisma Wojsk Ochrony Pogranicza „Granica” na odcinku południowo-zachodniej granicy państwa. Zajmował się również taternictwem (do lutego 1973 był prezesem Sudeckiego Klubu Wysokogórskiego), alpinizmem, himalaizmem i żeglarstwem. Był ratownikiem GOPR (Jako pierwszy zapoczątkował współpracę WOP z GOPR-em), instruktorem narciarstwa, taternictwa, pływania. W latach 70. regularnie publikował (w większości pod pseudonimami) w około 20 gazetach i czasopismach, także zagranicznych, m.in. w Bułgarii, Francji, Kanadzie, USA, Wielkiej Brytanii, Węgrzech i ZSRR. Po około 20 latach służby w WOP na początku 1979 roku został służbowo przeniesiony do redakcji czasopisma „Granica” w Warszawie. W latach 1982–1988 nielegalnie wydał na powielaczu 28 lub 29 numerów czasopisma „Czerwona Krowa”.

Szerzej zainteresował się działalnością służb specjalnych po zamachu na Jana Pawła II.

Kolejnym impulsem była deklaracja ówczesnego wiceministra w MSW, szefa służb wywiadu i kontrwywiadu, gen. brygady Władysława Pożogi (później gen. dywizji), o większym otwarciu w udostępnianiu informacji, wygłoszona na konferencji prasowej wiosną 1981. Dzięki temu po 3 latach zrobił z nim serię wywiadów oraz uzyskał dostęp do wielu odtajnionych materiałów. Wykorzystał je m.in. w książce „Siedem rozmów z generałem dywizji Władysławem Pożogą” (1987) i jej poszerzonych wydaniach (1993, 1996).

Jest autorem około 4 tys. artykułów prasowych i reportaży (w prasie krajowej i zagranicznej), około 60 książek (w tym kilkunastu opowiadań opartych na faktach) o działalności służb specjalnych, głównie polskich. W latach 80. omijał ograniczenia w publikacji archiwalnych materiałów SB opisując je w formie powieści opartych na faktach.

Część książek opublikował w wydawnictwach konspiracyjnych, w małych nakładach, także pod pseudonimami.

W seriach wydawniczych „Ekspres reporterów” (Krajowa Agencja Wydawnicza) i „Białe plamy” (Oficyna Literatów „Rój”) zamieszczał reportaże historyczne i dotyczące służb specjalnych.

Jego powieści oparte na faktach to:

    • Portret szpiega” (1984)
    • Czas szpiegów” (1986)
    • Desperat” (1987) oraz „Kto zabił? Desperat 2” (2020)
    • Tropem szpiegów” (1988)
    • Szpiegowski syndrom” (1988)
    • Requiem dla szpiega” (1991) oraz „Nóż. Requiem dla szpiega” (2019)
    • Bilet do piekła” (2020)

Jeśli miałbym wskazać książkę, którą koniecznie trzeba przeczytać, to nie zastanawiałbym się ani chwili.

Desperat” to pozycja obowiązkowa!

HENRYK BOSAK

Kolejny Autor to również Henryk, tyle, że Bosak. I także pułkownik. Niestety, lecz on opuścił już nasz ziemski podołek w 2015 roku.

Jak można wyczytać w Wikipedii, w młodości był działaczem harcerskim. W 1951 został słuchaczem Szkoły Oficerskiej Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Legionowie, a po jej ukończeniu w 1953 roku był oficerem Departamentu VII (czyli wywiadu) MBP. Następnie od grudnia 1954 (reorganizacja instytucji) oficerem Departamentu I Komitetu ds. Bezpieczeństwa Publicznego, zaś od 1956 Departamentu I Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. W tym samym czasie pełnił funkcję zastępcy naczelnika wydziału kontrwywiadu zagranicznego oraz naczelnika tegoż wydziału.

Pracował na placówkach zagranicznych jako rezydent wywiadu: w Rabacie (1964-1969), Genewie (1972-1974), Belgradzie (1978-1982) i Budapeszcie (1985-1989).

Nie podjął służby w wywiadzie III RP, gdyż w 1990 roku przeszedł na emeryturę.

Henryk Bosak napisał 7 powieści o autentycznych wydarzeniach w polskim wywiadzie, zmieniając dane osobowe bohaterów.

Seria „Rezydent” składa się z następujących tomów:

    • Rezydent z Genewy. Z tajemnic polskiego wywiadu 1972-1974” (1995, 2002)
    • Werbownik. Z tajemnic polskiego wywiadu 1973-1974” (1992, 2002)
    • Oficer Centrali. Z tajemnic polskiego wywiadu 1974-1976” (1996)
    • Wnuk Generała. Z tajemnic polskiego wywiadu 1976-1978” (2000)
    • Rezydenci i agentki. Z tajemnic polskiego wywiadu 1978-1980” (2004)
    • Wywiadowcza wiza. Z tajemnic polskiego wywiadu 1980-1981” (2006)
    • Kurier z Brukseli. Z tajemnic polskiego wywiadu 1983-1984” (2010)
    • Konspiracyjny łącznik. Z tajemnic polskiego wywiadu 1983-1985” (2014)

 

A tak przy okazji: Bosak był szefem Wydziału XI PeeReLowskiego wywiadu cywilnego (czyli Departamentu I MSW) i odnosił ogromne sukcesy w walce z „Solidarnością”. Gdy odszedł ze stanowiska na oficera łącznikowego w Budapeszcie, to jego następcą został Aleksander Makowski. Ponadto był bezpośrednim przełożonym dwóch innych funkcjonariuszy: Piotra Wrońskiego i Włodzimierza Sokołowskiego, znanego lepiej pod pseudonimem literackim Vincent V. Severski.

Wszyscy trzej są obecnie wziętymi autorami i przedstawicielami owej „nowej fali polskiej powieści szpiegowskiej”. Ale o nich będzie w przyszłych audycjach.

I jeszcze jedno na zakończenie tej gawędy o polskiej beletrystyce szpiegowskiej. W każdą z powyższych książek można się jeszcze zaopatrzyć zarówno w antykwariatach, jak i na Allegro czy też eBay’u lub w “taniej książce“. Jeśli zaś chodzi o „Desparata”, to poprawioną i uzupełnioną przez Autora wersję (czyli „Desperat 2”) całkiem niedawno udało mi się nabyć w formie ebooka na ebookpoint.

Jednocześnie bardzo żałuję, że seria „Rezydenta” nie została wydana ponownie w naszych czasach.

To są po prostu świetne książki, które ja serdecznie polecam!

W następnych odcinkach podcastu opowiem o polskiej beletrystyce szpiegowskiej nowszej i najnowszej.

Tobie zaś pozostawię przeczytanie tych książek.

Bo po prostu warto.

REGUŁY WŁADZY

W kolejnych odcinkach podcastu OSS. Okiem Służb Specjalnych zamierzam przybliżyć Ci reguły władzy i wpływu, które wypracowano w czasie i w przestrzeni – co oznacza: w różnych czasach i miejscach na kuli ziemskiej.

Najbardziej podstawowe, dostępne polskiemu czytelnikowi, są cztery opracowania:

    • Nicolo Machiavelli „Książę, czyli traktat o tym jak władzę zdobyć i utrzymywać w początkowym okresie,
    • Baltazar Gracian „Sztuka doczesnej mądrości, czyli zbiór trzystu aforyzmów traktujących o tym jak władzę utrzymać oraz zapewnić sobie wpływ,
    • Trzydzieści sześć forteli [lub podstępów], chińska rozprawa o tym, jak radzić sobie z wrogiem zewnętrznym, szczególnie, gdy swoje misje realizujemy w nieprzewidywalnym środowisku wysokiego ryzyka,
    • Robert Greene „48 praw władzy, czyli współczesny podręcznik dotyczący osiągania przewagi, głównie przez wykorzystanie różnych typów manipulacji.

Książek jest oczywiście więcej, ale moim zdaniem powyższy zestaw udostępnia skondensowaną wiedzę w cyklu:

    • zdobycie władzy i wstępne utrzymanie (machiawelizm),
    • utrzymywanie władzy, jej rozszerzanie i zapewnianie wpływu (gracianizm),
    • radzenie sobie z wrogiem zewnętrznym nawet w niekorzystnych warunkach (36 forteli),
    • umiejętność uzyskiwania wpływu w otoczeniu rządzących, czyli na dworze władcy (48 praw).

Same przydatne porady.

Machiawellizm

Pamiętasz, że odrzucamy pojęcia wartościujące, zawierające ładunek emocjonalny? No, to robimy to, gdyż machiawelizm charakteryzuje się przede wszystkim chłodem emocjonalnym i sporą przewrotnością. Cóż, pisał w epoce, która była końcem średniowiecza i początkiem humanizmu, a państwa powstawały, znikały lub zmieniały formy rządów i władców na ich czele. Stąd wzięło się założenie, iż w stosunku do ludzi należy zachować nieufność i lekceważenie.

A wszystko w celu zachowania kontroli nad sytuacją i odporność na społeczne wpływy.

Co zrobić, by zdobyć królestwo?

Wszystko, co jest skuteczne; wszystko, co zadziała. Chodzi bowiem o własny sukces, odniesiony za wszelką cenę. Z tego też powodu łamanie wszystkich norm jest jak najbardziej wskazane – z wyjątkiem tych, które są dla nas korzystne.

Pamiętaj jednak, że w machiawelizmie chodzi o skuteczność doraźną – czyli jakbyśmy dziś powiedzieli o skuteczność operacyjną i taktyczną. Ale już nie strategiczną, jaką jest utrzymanie władzy. Do tego bycie machiawellistą nie wystarcza, gdyż (jak powiedział Napoleonowi Talleyrand):

Bagnetami można załatwić wszystko, sire.

Mają jednak wadę – nie można na nich usiąść”.

A aby władzę utrzymać, to – cytując już Machiawellego: „Trzeba być i lwem, i lisem”. Czyli działać i siłą, i podstępem.

PRACA AGENTA U/C

U/C czyli Under Cover, po naszemu: Pod Przykryciem. Zaś sam agent to funkcjonariusz służb specjalnych.

Wydawnictwo Federalnego Biura Śledczego przy Ministerstwie Sprawiedliwości jest wydawcą „Law Enforcement Bulletin”. W lutym 1989 roku opublikowano w nim artykuł autorstwa dwóch agentów FBI: Johna Vasqueza i Sharon Kelly zatytułowany „Udział kierownictwa w pracy tajnych agentów. Współczesne spojrzenie” („Management’s Commitment to the Undercover Operative. A Contemporary View” ss. 3-12). I właśnie jego fragmenty będę dziś cytował.

Tematyka dotyczy problemów związanych z osobą tajnego agenta wykonującego zadania w czasie pracy pod przykryciem, czyli podającego się za kogoś zupełnie innego:

Organy ścigania miały okazję przekonać się o tym, że operacje z udziałem tajnych agentów stanowią zarówno skuteczną alternatywę, jak i uzupełnienie tradycyjnych metod śledczych (…).

Złożony charakter działalności przestępczej sprawił, że organy ścigania stają się bardziej innowacyjne w swoich metodach działania. Tajni agenci, po starannym doborze i przeszkoleniu, wyznaczani są do zbierania informacji i dowodów, które byłyby całkowicie nieosiągalne w inny sposób (…).

Jednakże kierownictwo musi brać pod uwagę pewne niekorzystne cechy tej metody. Na przykład agenci biorący udział w tajnych operacjach zmuszeni są do wielu poświęceń w życiu osobistym i zawodowym oraz muszą stawić czoła jedynym w swoim rodzaju i ciężkim źródłom stresu (…).

Dlatego też kierownictwo powinno brać pod uwagę użycie tajnych agentów tylko wówczas, gdy przeznaczenie na cele operacji znacznych zasobów usprawiedliwione jest wagą przestępstwa oraz w przypadkach, gdy wszystkie inne metody zakończyły się niepowodzeniem (…).

Gdy tylko operacja zostanie zatwierdzona, kierownictwo musi skoncentrować się na doborze zespołu operacyjnego, który będzie w stanie ściśle ze sobą współpracować w czasie jej trwania (…).

Jednym z elementów decydujących o wyborze kandydata jest jego doświadczenie zawodowe. Dobrym agentem jest przede wszystkim dobry funkcjonariusz organów ścigania (…). Doświadczenie to powinno wynosić przynajmniej od 1 roku do 3 lat, w zależności od szeregu czynników [dotyczących przeszłości osobistej i zawodowej ochotnika] (…).

Krótkoterminowa operacja z udziałem tajnych agentów może trwać od kilku dni do kilku tygodni, a długoterminowa od kilku miesięcy do kilku lat. Dany organ może mieć do dyspozycji wielu kandydatów nadających się do krótkoterminowych zadań, ale niewiele jednostek posiadających cechy niezbędne do odgrywania swojej roli przez długi okres czasu (…).

Wiele problemów psychologicznych oraz przystosowawczych napotykanych w trakcie wykonywania zadań długoterminowych może również dotyczyć jednostek biorących udział w powtarzających się operacjach krótkoterminowych. Nie każdy jest w stanie funkcjonować w tajnym charakterze, niezależnie od rodzaju i czasu trwania zadania (…).

Jedną z metod przesiewu kadr jest korzystanie ze standardowych sposobów oceny osobowości. Zebrane w ten sposób dane mogą stworzyć profil osobowości kandydata i przewidzieć w pewnym stopniu dokładności jego przyszłe zdolności wykonawcze w określonej tajnej roli. Metoda ta jest uzupełniana o odpowiednio przygotowane rozmowy kwalifikacyjne przeprowadzane przez ekspertów [np. innych tajnych agentów] (…).

Niezależnie od rodzaju stosowanej metody naboru kierownictwo powinno skoncentrować się dokładnie na przyczynie lub przyczynach, dla których dana jednostka zgłasza się do pracy w charakterze tajnego agenta (…).

Po wyłonieniu właściwej jednostki, następnym zadaniem kierownictwa jest przygotowanie tej osoby do wykonania zadania poprzez specjalistyczne szkolenie (…).

Po wykładach i instruktażu potencjalni agenci powinni wziąć udział w odgrywaniu sytuacji na role. Ta faza pozwala na eksperymentowanie z różnymi metodami postępowania i sprawdzenie umiejętności działania w charakterze tajnego agenta (…).

[Jeśli chodzi o nadzór, to] system nadzoru bada źródła stresu związane z pracą tajnego agenta w czasie, gdy agent znajduje się w trakcie misji lub w sytuacji powrotu do wykonywania normalnych zadań. Ponadto pomaga w rozpoznawaniu, unikaniu i minimalizacji problemów, co zwiększa szanse powodzenia agenta i jego operacji. Nadzór psychologiczny nad tajnym detektywem w trakcie trwania operacji polega na rozmowach z daną osobą, w czasie których omawiane są zaistniałe problemy lub zagadnienia (…).

Agent musi darzyć zaufaniem osobę lub osoby wyznaczone do kierowania tym programem (…).

Zakończenie operacji oraz powrót do normalnego życia zależne są od informacji z wielu źródeł i dlatego też trudno jest zdecydować, w którym momencie zakończyć długoterminową operację (…) a jej zakończenie oznacza wielką zmianę w życiu agenta (…).

Zakończenie zadania może wywołać u agenta reakcję objawiająca się poczuciem osłabienia psychicznego, które może powodować stan wzmożonej gotowości do obrony, irytacji i skłonności do „wygarnięcia całej prawdy” (…).

Kierownictwo nie powinno natychmiast kierować agenta do kolejnej tajnej operacji”.

I na dziś byłoby to na tyle.

Mam nadzieję, że transformacja formatu Standard w tym odcinku podcastu podoba Ci się i całość zmierza we właściwym kierunku?

Nie zmiania się jednak jedno, a mianowicie to, że praca służb i ich agentur nie zmienia się z upływem lat. W przeciwieństwie do cały czas ulepszanej technologii i taktyki.

Jeśli słuchasz tego podcastu, to już o tym wiesz.

Jeśli masz jeszcze jakiekolwiek wątpliwości, to zapraszam Cię na dalsze audycje.

Jeśli ich nie masz – to zapraszam Cię tym bardziej.

A ten odcinek zakończę.

Być może chciałbyś się ze mną podzielić jakimiś pytaniami lub sugestiami. Możesz to zrobić piszą e-maila na adres:

kontakt@szpiegul.pl

Albo bezpośrednio na Blogu lub pod tym odcinkiem na YouTube’owym kanale Szpiegul.pl 😉

Przypominam Ci również, iż zbieram pytania, na które odpowiem w audycji wideo na YouTube w ramach sesji Q&A, czyli pytań i odpowiedzi.

I mam do Ciebie ogromną prośbę: poleć ten podcast, OSS. Okiem Służb Specjalnych przynajmniej jednej osobie spośród Twoich znajomych!

Jednej!

Ciebie to nic nie kosztuje, a w ten sposób ten podcast dotrze do wszystkich zainteresowanych!

Jeśli zaś nie chcesz przegapić nic z tego, o czym opowiadam na temat służb mniej i bardziej tajnych, to zasubskrybuj Newsletter na stronie Szpiegul.pl 😉 Otrzymasz wówczas darmowego ebooka mojego autorstwa.

Tajna kanwa - okładka

I zapraszam Cię serdecznie na Blog. Jest to bowiem centralne miejsce całej mojej aktywności dla Ciebie. A także na wszystkie miejsca okołoblogowe: Facebooka, Instagram i LinkedIn. Wszystkie namiary znajdziesz na przykład na YouTube’owym kanale Szpiegul.pl pod tym odcinkiem podcastu.

Albo na Blogu.

Kolejna audycja Okiem Służb Specjalnych już za tydzień.

Do usłyszenia.

Szpiegul.pl

Okiem Służb Specjalnych

Cześć!

NA ZAKOŃCZENIE

Aby niczego nie przegapić przypominam, że…
jeśli interesuje Cię tematyka Bloga:

A tymczasem…

Do zaczytania!

Szpiegul.pl - marki biznesowe CSI OSS

Pozwolę sobie jeszcze przypomnieć Ci, że ksiązka, którą napisałem wspólnie z Tomkiem Safjańskim i Pawłem Łabuzem: „Ochrona przedsiębiorstwa przed szpiegostwem gospodarczym. Prawne i praktyczne aspekty zapewnienia bezpieczeństwa aktywów przedsiębiorcy” jest cały czas dostępna w sprzedaży 😉

Herman Szpiegostwo książka CSI OSS Szpiegul

O KIM I O CZYM NAPISAŁEM W ARTYKULE

    • OSOBY:
      • JERZY GAUL
      • JÓZEF PIŁSUDSKI
      • EDWARD ŚMIGŁY-RYDZ
      • MAX RONGE
      • GUSTAW ISZKOWSKI
      • ALEKSANDER MALINOWSKI
      • JÓZEF RYBAK
      • ANDRZEJ MAŁKOWSKI
      • RAJMUND “ŚWIĘTOPEŁK” JAWOROWSKI
      • ALEKSANDRA SZCZERBIŃSKA
      • HENRYK PIECUCH (DESPERAT)
      • JAN PAWEŁ II
      • WŁADYSŁAW POŻOGA
      • HENRYK BOSAK (REZYDENT)
      • ALEKSANDER MAKOWSKI
      • PIOTR WROŃSKI
      • VINCENT V. SEVERSKI (WŁODZIMIERZ SOKOŁOWSKI)
      • NICCOLO MACHIAVELLI
      • BALTAZAR GRACIAN
      • ROBERT GREENE
      • TALLEYRAND
      • JOHN VASQUEZ
      • SHARON KELLY
    • INNE:
      • SZPIEGUL.PL INTELLIGENCE BLOG
      • WYWIAD BEZPIECZEŃSTWA BIZNESU CSI (CORPORATE SECURITY INTELLIGENCE)
      • FBI (FEDERALNE BIURO ŚLEDCZE)
      • LEGIONY POLSKIE (PIERWSZA KADROWA, I, II & III BRYGADA)
      • ODDZIAŁ WYWIADOWCZY (I BRYGADY LEGIONÓW POLSKICH: KOMENDA, BEKI, SKAUCI, ODDZIAŁ ŻEŃSKI)
      • ORGANIZACJA BOJOWA
      • PPS (FRAKCJA REWOLUCYJNA)
      • ZWIĄZEK WALKI CZYNNEJ (ZWC)
      • POLSKA ORGANIZACJA WOJSKOWA (POW)
      • STRZELCY (TOWARZYSTWO STRZELEC, ZWIĄZEK STRZELECKI, POLSKIE DRUŻYNY STRZELECKIE)
      • KONFIDENT R
      • SŁUZBA WYWIADOWCZA
      • NACZELNY KOMITET NARODOWY (NKN)
      • WOJSKA OCHRONY POGRANICZA (WOP)
      • STRAŻ GRANICZNA (SG)
      • 36 FORTELI
      • MACHIAVELLIZM
      • AGENT POD PRZYKRYCIEM (U/C AGENT)

ARTYKUŁY O PODOBNEJ TEMATYCE

Piotr Herman

Serdecznie Cię witam!!! I przy okazji: Tak, to ja jestem na tym zdjęciu 😉 Piszę o służbach mniej lub bardziej tajnych, gdyż doskonale rozumiem ich specyfikę. Tak się bowiem składa, że byłem oficerem polskich służb specjalnych. A obecnie jako trener Wywiadu Bezpieczeństwa Biznesu CSI (Corporate Security Intelligence) przekazuję praktyczną wiedzę i umiejętności niezbędne dla biznesowych: researcherów (czyli wywiadowców), analityków (i to nie tylko wywiadowczych), bezpieczników (czyli specjalistów ds. bezpieczeństwa) oraz strategów biznesowych (co oznacza również menadżerów i kierowników różnego autoramentu, a także top managementu), a także detektywów wszelakich oraz dziennikarzy śledczych i wcieleniowych (tzw. dziennikarstwo pod przykryciem). Po prostu szkolę każdą osobę zainteresowaną tą tematyką. I na tym zarabiam. A dla Ciebie bloguję i podkastuję zupełnie za darmo 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.