OSS 045. Biblijni Szpiedzy

Zapraszam na kolejny odcinek mojego autorskiego podcastu, którego scenariusz napisało życie: OSS. Okiem Służb Specjalnych. Tym razem w audycji typu Standard opowiadam o szpiegostwie opisanym na kartach Starego Testamentu 😉

Ostrzeżenie:

Czytasz o tym, co naprawdę wydarzyło się w przeszłości. Wszelkie podobieństwo do aktualnych wydarzeń oraz postaci współczesnych jest całkowicie przypadkowe (i niezamierzone)!

Ponadto w tym odcinku podcastu OSS. Okiem Służb Specjalnych używam słów, które mają jedynie charakter opisowy (poznawczy).
W żadnym wypadku nie traktuj ich jako pojęcia wartościujące (które z natury rzeczy niosą ze sobą ładunek emocjonalny)!

Miłego słuchania. Lub czytania (transkrypcji) 😉

O CZYM POSŁUCHASZ I PRZECZYTASZ

W tym odcinku podcastu usłyszysz kilka opowieści szpiegowskich z czasów biblijnych, a konkretnie to o:

    • działaniach wywiadowczych starożytnych Izraelitów,
    • słynnych kobietach-szpiegach (Rachab, Dalila, Judyta),
    • dezinformacji i infiltracji w czasach biblijnych,
    • bezpieczeństwie wewnętrznym zjednoczonego królestwa Izraela.
  • Zero teorii. Sama praktyka…

A przy okazji...
Jeśli interesuje Cię tematyka Bloga:

I nie zapomnij zaglądać na Vloga i odsłuchiwać Podcastów🙂

TUTAJ zostaniesz Patronem Bloga!

Zaś jeśli jeszcze nie wiesz kim jestem, to przeczytasz o mnie zarówno na Blogu, jak i na LinkedIn.

Miłego słuchania. Lub czytania (transkrypcji) 😉

A TERAZ PO KOLEI…

OSS 045 Biblijni Szpiedzy CSI Szpiegul

OSS 045. Biblijni Szpiedzy.

Albo
ściągnij i posłuchaj
w wolnej chwili.

TRANSKRYPCJA

Okiem Służb Specjalnych.

Czyli podcast dla chcących zrozumieć świat mniej lub bardziej tajnych służb.

Zaprasza: Piotr Herman

Szpiegul.pl

Cześć!

BIBLIJNI SZPIEDZY

Serdecznie dziękuję za lajki i komentarze we wszystkich mediach społecznościowych, na czele z YouTube’owym kanałem Szpiegul.pl. Dzięki nim algorytmy wyciągają moje produkcje na wyższe pozycje, wskutek czego materiały docierają do dalszych zainteresowanych osób. Dlatego też proszę o więcej. Znacznie więcej!

Tu nie chodzi o mnie, a o rozpowszechnianie treści Bloga. I tyle…

I zapraszam na odcinek podcastu typu Standard, w którym spełniam swoją obietnicę. Powiedziałem kilka odcinków temu, że jeśli będzie zainteresowanie, to zrobię audycję o szpiegostwie w Biblii.

Zainteresowanie jest – więc dziś będzie o tym właśnie. Przy czym poruszać będziemy się po Starym Testamencie. Postaram się zrobić takie résumé (podsumowanie znaczy) i zmieścić się w jednym odcinku podcastu. A jeśli chodzi o Nowy Testament, to jest to inna „para kaloszy”, gdyż bez odniesienia do służb starożytnego Rzymu się nie obejdzie. Więc zapewne nastąpi to gdzieś w przyszłości.

Zaś transkrypcję tego odcinka podcastu znajdziesz na Blogu typu Intelligence o nazwie Szpiegul.pl, gdzie serdecznie Cię zapraszam.

Zaczynamy!

ZAŁOŻENIA

Na początek dwa założenia, z którymi masz do czynienia w tym odcinku podcastu.

Po pierwsze: kompletnie nie odnoszę się do materiału źródłowego, jakim jest Biblia jako do księgi świętej. Oznacza to, że nie usłyszysz o tym, że – zgodnie z narracją biblijną – Izraelici robili wszystko na polecenie Boga (lub grzeszyli postępując wbrew tej woli) oraz że to zawsze Bóg zwyciężał, a nie oni.

Będzie o ludziach, a nie o religii.

Po drugie: koncentruję się na treści Starego Testamentu, nie odnosząc się w żaden sposób do rzeczywistych wydarzeń historycznych, czy wyników badań archeologicznych. Nie debatuję również nad tym, że coś było napisane wcześniej, a jakaś tam część dopisana później, kto to pisał itd. Powiem jedynie teraz, że ustalenia historyczne potrafią znacznie rozmijać się z tym, co przedstawiono w Biblii (na przykład współcześnie teoria pokojowego przenikania do ziemi Kanaan – a nawet tego, że wyrośli oni na tych ziemiach – wydaje się być bardziej prawdopodobna, niż opisany podbój; a takich niepewności jest w Biblii ogrom).

Tego w ogóle nie biorę pod uwagę w dzisiejszej opowieści.

I teraz możemy przejść do konkretów.

Z kart Starego Testamentu wyłania się obraz starożytnych Izraelitów jako społeczeństwa dość słabego (poza niewielkimi wyjątkami) pod kątem militarnym. Rekompensowali sobie tą słabość działalnością wywiadowczą. W Biblii po prostu roi się od szpiegów – dzięki którym często zwyciężali i osiągali swoje zamierzenia. I to nie może dziwić. Aby przetrwać w określonych warunkach geopolitycznych i militarnych musieli korzystać z informacji i działań wywiadowczych. Nie było innego wyjścia.

Zwróć uwagę, iż cechą charakterystyczną jest defensywne podchodzenie do zagrożeń zewnętrznych: zamiast strategii ataku w świetle dnia posługują się fortelami i zwabiają w zasadzki, a także przeprowadzają akcje dezinformacyjne.

Co chyba nie zmieniło się do dnia dzisiejszego…

INFILTRACJA

Mojżesz zdecydował się wkroczyć do ziemi Kanaan dopiero po przeprowadzeniu odpowiedniego rozpoznania. Wysłał dwunastu wywiadowców (specjalnie wybranych, gdyż byli to naczelnicy poszczególnych plemion), których zadaniem była infiltracja i ustalenie tego, w jaki sposób skutecznie podbić tą ziemię mlekiem i miodem płynącą.

Szczegółowe zadania obejmowały ustalenie (Księga Liczb):

    • jaki lud zajmuje wskazany teren,
    • czy jest on silny czy słaby,
    • jak bardzo jest liczny,
    • jakie miejscowości znajdują się na wskazanym obszarze,
    • czy posiadają one umocnienia i jakie,
    • czy jest to kraj zalesiony, stepowy czy też pustynny,
    • czy posiada on ziemie uprawne i jakiej jakości.

Mało tego. Mojżesz nakazał przyniesienie dowodów materialnych na poparcie ustaleń wywiadowców, a po uzyskaniu tych danych powstał zbiorczy raport na temat Ziemi Kanaan.

Co ciekawe, ocena wywiadowców nie była zgodna. Dziesięciu z nich odradziło podbój tej Kanaanu, który to kraj uznali za potężny i niezwyciężony. Jedynie Jozue i Kaleb stanęli na stanowisku, że kraj można zdobyć.

Wówczas pozostała dziesiątka postanowiła przeprowadzić wśród ludu Izraela akcję dezinformacyjną po to, aby odstąpić od podboju. Efektem był bunt chłopski przeciwko Mojżeszowi. Fizycznie zneutralizowano również owych dziesięciu przywódców buntu, zaś inwazji na Kanaan, czterdzieści lat później (po tułaczce pustynnej), doczekali się i Kaleb i Jozue.

Interesujące jest to, iż wojny opisane następnie w księgach Jozuego, Sędziów i Królewskich stanowią dowód na to, iż Izraelici konsekwentnie stosowali taktykę uchylania się od ataku frontalnego oraz stosowania sztuki oblężniczej. Nie znajdziemy opisów walk z oddziałami rydwanów (to ówczesna broń pancerna). Za to wiele przeczytamy o podstępie, pozorowaniu manewrów, zwabianiu w pułapkę. A także o akcjach partyzanckich i dywersyjnych oraz zamachach terrorystycznych. Aby stosować takie taktyki walki potrzebna jest dokładna informacja wywiadowcza oraz koordynacja działań.

KANAAN

Zdobyciu przez Izraelitów Kannanu poprzez zastosowanie błyskawicznej kampanii i zajęciu nowej ziemi poświęcona jest Księga Jozuego.

Pierwszą zwycięską kampanią było zdobycie Jerycha, do którego Jozue wysłał dwóch zwykłych (a więc nie naczelników) wywiadowców. Nie otrzymali oni tak szczegółowych zadań, jak poprzednio sam Jozue od Mojżesza. Otóż mieli jedynie wszystko obejrzeć nie wchodząc w szczegóły.

Zwiadowcy znaleźli schronienie u swojej agentki – kobiety o imieniu Rachab, właścicielki zajazdu. To wersja oficjalnej interpretacji. W tekście oryginalnym użyto słowa „zonach”, które w czasach późniejszych oznaczało „nierządnicę”. A w tamtych czasach Rachab mieszkała sama, posiadała własny dom i miała własne źródło dochodu. Podtekst jest nieubłagany.

Zaś obaj wywiadowcy uzyskiwali wiele interesujących informacji od wielu osób odwiedzających ów „zajazd”. Część z nich pozostawała na nocleg, a część opuszczała go po… no właśnie. Powiedzmy, że po pobycie.

Kontrwywiad Jerycha również działał i król postanowił zatrzymać obu szpiegów izraelskich. Rachab jednak ich ukryła i umożliwiła ucieczkę z miasta.

A po zdobyciu miasta Jozue darował życie jej oraz całej jej rodzinie mieszkającej w tym mieście.

Podbój trwał.

Następnym celem stało się miasto Aj stojące u wrót gór Judei. Wywiadowcy Jozuego przeniknęli do miasta z zadaniem ogólnego rozeznania się w sytuacji. Czy nie postawienie szczegółowych zadań do wykonania nie było błędem? Otóż zwiadowcy zignorowali przewagę obrońców Aj, jaką były potężne mury obronne. Skutek? Izraelici zostali pobici i utracili wiarę we własne siły.

Nowy plan ataku na Aj wymagał:

    • dokładnych informacji wywiadowczych,
    • ścisłej koordynacji czasowej oddziałów,
    • szybkości działania oraz
    • zaskoczenia przeciwnika.

A idea polegała na pozoracji ucieczki i wywabieniu obrońców z miasta. Wobec tego nastąpił frontalny atak, a następnie symulacja ucieczki oddziałów izraelskich z pola bitwy. Armia Aj rzuciła się w pościg i miasto pozostało bez obrony. Ukryty oddział opanował miasto, podpalił je i zamienił w rumowisko. Nikt z mieszkańców Aj nie pozostał przy życiu.

Zaś Jozue zawarł sojusz z Gibeonem, którego mieszkańcy oblegani byli przez Amorytów. Jozue postanowił przyjść mu z odsieczą i po natychmiastowym, 24-kilometrowym marszu dotarł do Gibeonu. Przegapił to zupełnie wywiad amorycki. Dzięki temu wojska izraelskie całkowicie zaskoczyły oblegających. Nastąpił atak i ucieczka armii amoryckiej, a którą Izraeclici rzucili się w pogoń… i stoczyli jeszcze jedną bitwę.

Ostatnią krainą zdobytą przez Jozuego była Galilea. Jozue rozgromił sojusz północnych Kanaanejczyków, któremu przewodził król Hazoru (najważniejsze wówczas miasto w tej krainie). Zwycięska bitwa rozegrała się w dolinie wód Merom.

Armia Jozuego napierw dokonała dokładnego, wcześniejszego rozpoznania, a następnie przypuściła niespodziewany atak z gór (dzięki czemu Jozue wyłączył z walki wrogie rydwany). Wrogi sojusz kompletnie nie zdawał sobie sprawy z obecności Izraelitów.

Jaka jest lekcja ze stosowania służb wywiadowczych? Nie zawsze kończą się sukcesem, a do uzyskiwanych informacji należy podchodzić bardzo rozważnie.

FILISTYNI

Księga Sędziów to zbiór opowieści wojennych od śmierci Jozuego do pojawienia się Samuela. Owi „sędziowie” to bohaterowie i bohaterki tej księgi ratujący lud Izraela przed wrogami (sławetni prorocy). M.in. nadzorowali izraelskie prace fortyfikacyjne i dowodzili armiami izraelskimi.

Na początku tej księgi opisano zdobycie miasta warownego Betel przez plemię Józefa. Zastosowano znany Ci już schemat: wysłanie wywiadowców, którzy ustalili tajne wejście do miasta (ukryta furtka lub tunele). Następnie wtargnęła armia izraelska i wycięła w pień mieszkańców. No, prawie w pień, gdyż ocalono mężczyznę, który wskazał owe tajne przejście. Ocalono też całą jego rodzinę.

Inna historia szpiegowska została zamieszczona w tzw. Pieśni Debory (wchodzącej w Księgę Sędziów). Debora była głównodowodzącą armiami Izraela, które walczyły z filistyńską konfederacją wojskową.

Debora wysłała zwiadowców, którzy znaleźli doskonałe miejsce na bitwę u podnóża góry Tabor. Doskonałe – gdyż wykluczało użycie rydwanów przez Filistynów.

I Debora zastosowała kontrolowany przeciek. Wysłała agenta (Chebera Kenitę), aby ten zdradził przeciwnikowi (wodzowi o imieniu Sisera) pozycję oddziałów izraelskich na górze Tabor.

Filistyni natychmiast wyruszyli i ich rydwany znalazły się w dolnej części zboczy tej góry, co całkowicie ograniczyło ich użycie.

Obie armie stały naprzeciwko siebie kilka dni.

Debora czekała bowiem na deszcz. Gdy ten spadł zamienił zachodnią część doliny w grzęzawisko, w którym to błocie utkwiła armia filistyńska, w niedługim czasie unicestwiona przez Izraelitów.

W tej historii oprócz danych o rozmieszczeniu wroga pojawiły się dwa inne narzędzia służb specjalnych: kontrolowany przeciek oraz dane pogodowe (i wykorzystanie sił natury).

Koczownicy

W efekcie zwycięstwa Debory, Izraelczycy zaczęli osiedlać się   w dolinie Jezreel (dotychczas kontrolowanych przez Siserę).

Pojawił się jednak problem: nachodźcy. A konkretnie to koczownicze plemiona pustynne, które niszczyły i rabowały plony. W żadnym wypadku nie posiadali przewagi militarnej (nie posiadali oddziałów zbrojnych, a jedynie uzbrojone straże pilnujące stad wołów i wielbłądów). Nadrabiali za to wielką liczebnością. Byli to Midianici (Moabici) i Amalekici.

Z punktu widzenia Izraelitów byli jak szarańcza regularnie przybywająca na ich plony i korzystająca z nich. Żadna tam inwazja…

Czyli typowy najazd koczowników, czemu postanowił przeciwstawić się Gedeon, wsparty północnymi plemionami izraelskimi: Asera, Zabulona, Neftalego i Manassesa.

Atak na koczowników nastąpił nocą. Z zaskoczenia. Ogniem (dosłownie). I to nie siłą całej dziesięciotysięcznej armii, a jedynie siłami 300 wybranych wojowników. Toż to były siły specjalne; komandosi!

A decyzję ta oparł na posiadanym rozpoznaniu pozycji przeciwnika oraz znajomości jego morale. Gedeon osobiści rozpoznał nieprzyjacielskie obozowisko oraz podsłuchał rozmowy koczowników.

Dlatego wiedział, że ogień nocą wywoła przerażenie.

Pozostałe oddziały otrzymały zadanie odcięcia koczownikom dróg ucieczki i zwabienia na wcześniej wybrany teren, gdzie znacznie zredukowano ich liczebność.

Dalila

Samson jest ostatnim z sędziów (wymienionych w Księdze Sędziów. Po nim sędziami byli Heli i Samuel). To siłacz w typie Herkulesa. I jednocześnie Achillesa, gdyż jego piętą były włosy. Gdyby je ścięto straciłby swą potężną moc. Taka legenda.

Otóż Samson zakochał się w kobiecie o imieniu Dalila. Problem w tym, że była ona sztandarowym wręcz przykładem „kobiety-szpiega”. I okazała się niesamowicie groźną bronią Filistynów, którzy przegrali wiele starć z Samsonem.

Gdy ustalili, że ten zakochał się w Dalili zaproponowali jej tysiąc sto srebrników w zamian za ustalenie źródła siły Samsona. I ona się zgodziła.

Tyle, że nie była żadną dobrze wyszkoloną agentką. Po prostu pytała wprost Samsona, gdzie tkwi jego siła. Ten robił sobie żarty, ale i pranki kiedyś muszą się skończyć, wobec czego nieopatrznie zdradził jej tajemnicę swoich długich włosów. Dalila uśpiła go na swych kolanach, Filistyni obcięli mu modną wówczas fryzurę, ujęli go i zakuli w kajdany. A następnie wtrącili do więzienia.

Dalila zaś zapewne stała się osobą zamożną.

Koniec końców Filistynom nie opłaciło się trzymanie Samsona w więzieniu. Odrosły mu włosy i efekt był taki, że wiele ich tysięcy (Filistynów, a nie włosów) zginęło w świątyni, której dach runął wskutek szarpnięcia kolumnami przez ponownie silnego Samsona.

I taka moja rada: lepiej wyszkolić swojego agenta zanim zacznie wykonywać swoje zadania…

KRÓLESTWO

W dalszych księgach jest mowa o zjednoczonym królestwie Izraela i wodzowaniu Saula, a następnie Dawida i Salomona.

I jeśli chodzi o Dawida, to początkowo walczył on jako żołnierz i dowódca regularnych wojsk w armii Saula wciąż walczących z Filistynami. Później zaś zmuszony był uciekać i został dowódcą partyzanckim, co wiąże się nierozerwalnie z działaniami wywiadowczymi.

Po śmierci Saula mężowie Judy namaścili Dawida na króla Judy. „Koronacja” ta miała miejsce w ówczesnej stolicy, czyli Hebronie. Nie wszyscy byli temu radzi. Oto zaufany generał Saula, Abner, na tron królestwa Izraela wprowadził syna Saula, Iszboszeta. Doszło do wojny i Dawid zjednoczył oba królestwa w jedno.

I taka ciekawostka: w 2 Księdze Samuela Dawid dokonuje spisu mężczyzn zdolnych do noszenia broni – co sugeruje obowiązek służby wojskowej.

Wróćmy jednak do wojny Judy z Izraelem. Doszło bowiem do sytuacji, gdy Abner przeszedł na stronę Dawida. A ponieważ istniało ryzyko, że jest podwójnym agentem, toteż Joab (człowiek Dawida) zlikwidował to zagrożenie, wbijając Abnerowi ostrze w podbrzusze.

I to zdarzenie zakończyło wojnę o spuściznę po Saulu.

Zresztą w opowieściach o Dawidzie nie brak historii szpiegowskich (w końcu szpiegował on wrogów, poddanych, a nawet własną rodzinę):

    • zwiady w polu, czyli rozpoznanie pola walki,
    • kampania filistyńska w dolinie Refaim,
    • kampania przeciwko Ammonitom,

Bez dwóch zdań: w okresie królestwa Izraela znaczenie wywiadu musiało być istotne. Tym bardziej, że powstała profesjonalna armia oraz armie z poboru. Jednak tak się składa, że ta część Starego Testamentu jest Ci dość dobrze znana, więc ten okres przeskoczę.

DEZINFORMACJA

Bardzo interesująca z naszego punktu widzenia jest Księga Judyty.

Oto armia króla Babilonu, Nabuchodonozora (II zresztą, zwanego Nabukadnezarem), najeżdża Judeę. Tak się bowiem złożyło, że Judejczycy nie udzielili mu wsparcia w prowadzonej przez niego wojnie. I po kolei obca armia zdobywa kolejne wioski i miasta. Jedno z nich nosiło nazwę Betulia. Okupanci odcięli dopływ wody pitnej i czekali na poddanie się.

I tutaj pojawia się mieszkanka tego miasta, wdowa o imieniu Judyta, kobieta nieprzeciętnej urody. Przystroiła się i wraz z niewolnicą udała się do oblegających.

Podała się za uciekinierkę, która chcę ocalić mieszkańców miasta i wskaże sposób na jego zdobycie. To była oczywiście najczystsza dezinformacja. Uwierzono jej, a kłamała w żywe oczy. Cóż, uroda potrafi przesłonić pewne niedociągnięcia…

Nawet asyryjski dowódca, generał Holofernes, nie pozostał na to ślepy. I po czterech dniach pobytu w obozie spożył z nią kolację. Judyta zebrała w obozie informacje, że Holofernes pije i ma słabość do kobiet. A gdy słudzy odeszli, pozostał z nią sam na sam. Wypił jednak zbyt wiele (cóż, podniecenie robi swoje) i legł na łożu. Poranny ból głowy nie stał się jednak jego problemem, gdyż ta została odcięta przez Judytę dwoma uderzeniami miecza samego generała.

Następnie obie kobiety (Judyta i jej niewolnica) schowały zdekapitowaną głowę i wyniosły poza obóz.

O świcie obrońcy Betulii zawiesili głowę asyryjskiego dowódcy na murach i śmiałym wypadem zaskoczyli obce wojsko. Oblegający poszli w rozsypkę, a królestwo zostało wyzwolone.

Zaś Judyta żyła długo i zamożnie, gdyż przypadła jej w udziale dużą część bogactw Asyryjczyków.

I już zapewne dostrzegasz, że opowieść jest świetna, tajna agentka skuteczna i działająca w słusznej sprawie… Tyle, że wojska Nabuchodonozora w rzeczywistości w dniu 16 marca 597 p.n.e. zdobyły Jerozolimę, wygnały mieszkańców i rozpoczęła się tzw. „niewola babilońska”…

Ale nauka z tej opowieści płynie taka, że dla kobiety pięknej i inteligentnej, myślącej i działającej niekonwencjonalnie, porażka nie grozi. Byłaby to jedynie zmyślona opowieść, gdyby nie sukcesy agentki wywiadu brytyjskiego w czasie II Wojny Światowej, Krystyny Skarbek. Ale to już inna opowieść. Prawdziwa…

MACHABEUSZE

Myślę, że słuchając podcastu OSS wiesz już dobrze o tym, że kraj, w którym opozycja nie może działać jawnie jest dobrym miejscem do stosowania metod konspiracyjnych. A jeśli taki kraj jest jeszcze okupowany, to czy potrzeba lepszej pożywki dla działań wszelkiego rodzaju służb tajnych? No, nie!

A jak czyta się Stary Testament to uwidacznia się jeden fakt: starożytni Izraelici przez znacznie większą część swej historii (tej w Biblii) pozostawali pod władzą obcych.

A takimi byli np. Seleukidzi, władcy wywodzący się od jednego z generałów Aleksandra Wielkiego, Seleukosa. Jeden z jego potomków, Antioch III, władający wówczas terytorium Syrii, w 198 r. p.n.e. podbił Palestynę. A konkretnie to odbił ją spod władzy faraona egipskiego, Ptolemeusza (przy okazji: potomkowie innego generała macedońskiego, Ptolemeusza I Sotera). I narzucił kulturę grecką (nie tyle on, co jego syn, Antioch IV).

Jak zapewne wiesz hellenizacja Judei nie powiodła się. Choć nie da się ukryć, że Żydzi w diasporze hellenizacji ulegli. Ale nie w kraju, gdzie narzucenie obcej kultury stało się powodem buntu. Czarę goryczy przelała zamiana świątyni Jahwe na świątynię Zeusa Olimpijskiego.

Efektem było przekształcenie się buntu w powstanie – pod hasłami politycznymi: zachowania religii oraz wolności.

Opis tego powstania znajdujemy w Księgach Machabejskich. Wybuchło ono w 167 r. p.n.e. I były to pierwsze od czterystu lat działania militarne Izraela (poprzednie zakończyły się klęską i zdobyciem Jerozolimy przez babilońskiego władcę Nabuchodonozora, czyli Nabukadnezara – o czym mówiłem przed chwilą).

Zupełnie przypadkowo przywódcą powstańców został żydowski kapłan Matatiasz. Przypadkowo, gdyż nie zgodził się on na złożenie ofiary na ołtarzu i spożycie mięsa świni. W zamian zabił on oficera, który wydał mu takie polecenie. A następnie wraz z mieszkańcami wioski Modin (gdzie całe zdarzenie miało miejsce) uciekł w góry. I tak zaczął się bunt religijny, który przekształcił się w powstanie narodowowyzwoleńcze. Wymagało jednak pewnych zmian w podejściu do religii, np. prowadzenie walk w szabat.

Po śmierci Matatiasza przywództwo powstania przypadło jednemu z jego synów, Judzie Machabeuszowi. Ten poświęcił jeden rok na wyszkolenie swoich oddziałów w taktyce walk partyzanckich. Zbudował również tajny system zaopatrzenia wiosek, które stanowiły zaplecze dla powstańców, a także system tajnych służb. Te dostarczały informacji o sytuacji zarówno w Judei, jak i w Samarii.

I, trzeba przyznać, powstańcy byli diablo skuteczni i w zasadzkach rozbijali patrole wojskowe Seleukidów.

I – w przypadku Biblii powiem, że standardowo – problemem było uzbrojenie buntowników, które to braki nadrabiali działaniami wywiadowczymi. Systemowo obserwowano przemieszczanie się oraz wszelkie zamiaru seleukidzkiej armii. Zaś Machabeusz zrozumiał, że świetnie uzbrojona i wyposażona, większa liczebnie armia okupanta, potrafi walczyć jedynie w dzień. Toteż swoje oddziały wyszkolił w walkach nocnych. I stosował działania niekonwencjonalne.

Skutek?

Żydzi zwyciężyli, a Juda Machabeusz został przywódcą narodu. A było to w roku 166 p.n.e.

Antioch nie odpuścił i rok później (w 165) wysłał oddziały ekspedycyjne pod dowództwem generała Serona. Juda zaś, wykorzystując doświadczenie walk partyzanckich oraz niekonwencjonalne działania wsparte bardzo dobrym rozpoznaniem wywiadowczym, rozbił w pył falangi macedońskie. Wszystko dzięki wciągnięciu armii okupanta w zasadzkę.

I ponownie seleukidzki władca wyprawił ogromną armię (60 tysięcy żołnierzy), której koniec był taki sam.

Izraelici zajęli wówczas Jerozolimę, dokonując rzezi na zwolennikach hellenizmu i dokonano oczyszczenia Świątyni Jerozolimskiej. A przy okazji – na pamiątkę tego wydarzenia ustanowiono Święto Świateł: Chanuka.

Juda Machabeusz zginął w 160 roku p.n.e. podczas walki i przywódcą powstania został jego brat Jonatan, który otrzymał tytuł wielkorządcy Judei od Seleukidów, w zamian obiecując im pomoc wojskową. W praktyce okupanci przyznali Judei niepodległość. I w 152 roku p.n.e. Jonatan objął dodatkowo urząd arcykapłana, łącząc w swoich rękach władzę świecką i religijną. Zginął zaś dziesięć lat później. Za jego następcy, Szymona Machabeusza, Seleukidzi uznali niezależność Judei po tym, jak w latach 142–141 p.n.e. wojska żydowskie zdziesiątkowały seleukidzką armię.

Szymon przyjął tytuł arcykapłana i etnarchy – władcy narodu. I dynastia Machabeuszy władała Judeą aż do roku 37 p.n.e.

Przy czym w roku 40 senat rzymski mianował królem Judei Heroda (Wielkiego zresztą) i tenże w roku 37 własnoręcznie stał się przyczyną końca władztwa Machabeuszów w Judei. A resztę tej historii to już przecież znasz…

A jaka nauka wypływa z tej historii?

W wojnie partyzanckiej siły stron są nierówne, więc strona słabsza (czyli partyzanci) muszą optymalnie wykorzystywać informacje wywiadowcze. Zaś skuteczność taktyki partyzanckiej wynika z błyskawicznego atakowania w miejscu zasadzki i takiegoż samego wycofywania się. Powiedziałem: zasadzki, co wskazuje jak istotna jest znajomość terenu – szczególnie w przypadku prowadzenia walk nocnych.

I jeszcze jedno: partyzanci nie są w stanie działać bez wsparcia ludności miejscowej.

I na dziś byłoby to na tyle.

Ja zaś opowiadam Ci o tym wszystkim, gdyż po prostu znam się na tym. Sam byłem oficerem polskich służb specjalnych, a obecnie szkolę profesjonalistów wywiadu i bezpieczeństwa biznesu CSI (czyli Corporate Security Intelligence): wywiadowców, analityków, bezpieczników, strategów biznesowych oraz każdą osobę zainteresowaną tematyką.

I niezmiennie pozostaję na stanowisku, iż praca służb i ich agentur nie zmienia się z upływem lat. W przeciwieństwie do cały czas ulepszanej technologii.

Jeśli słuchasz tego podcastu, to już o tym wiesz.

Jeśli masz jeszcze jakiekolwiek wątpliwości, to zapraszam Cię na dalsze audycje.

Jeśli ich nie masz – to zapraszam Cię tym bardziej.

A ten odcinek zakończę.

Być może chciałbyś się ze mną podzielić jakimiś pytaniami lub sugestiami. Możesz to zrobić piszą e-maila na adres:

kontakt@szpiegul.pl

Albo bezpośrednio na Blogu lub pod tym odcinkiem na YouTube’owym kanale Szpiegul.pl 😉

I mam do Ciebie ogromną prośbę: poleć ten podcast, OSS. Okiem Służb Specjalnych przynajmniej jednej osobie spośród Twoich znajomych!

Jednej!

Ciebie to nic nie kosztuje, a w ten sposób ten podcast dotrze do wszystkich zainteresowanych!

Jeśli zaś nie chcesz przegapić nic z tego, o czym opowiadam na temat służb mniej i bardziej tajnych, to zasubskrybuj Newsletter na stronie Szpiegul.pl 😉 Otrzymasz wówczas darmowego ebooka mojego autorstwa.

Tajna kanwa - okładka

I zapraszam Cię serdecznie na Blog. Jest to bowiem centralne miejsce całej mojej aktywności dla Ciebie. A także na wszystkie miejsca okołoblogowe: Facebooka, Instagram i LinkedIn. Wszystkie namiary znajdziesz na przykład na YouTube’owym kanale Szpiegul.pl pod tym odcinkiem podcastu.

Albo na Blogu.

Do usłyszenia.

Piotr Herman

Szpiegul.pl

Okiem Służb Specjalnych

Cześć!

NA ZAKOŃCZENIE

Aby niczego nie przegapić przypominam, że…
jeśli interesuje Cię tematyka Bloga:

A tymczasem…

Do zaczytania!

Szpiegul.pl - marki biznesowe CSI OSS

Pozwolę sobie jeszcze przypomnieć Ci, że ksiązka, którą napisałem wspólnie z Tomkiem Safjańskim i Pawłem Łabuzem: „Ochrona przedsiębiorstwa przed szpiegostwem gospodarczym. Prawne i praktyczne aspekty zapewnienia bezpieczeństwa aktywów przedsiębiorcy” jest cały czas dostępna w sprzedaży 😉

Herman Szpiegostwo książka CSI OSS Szpiegul

O KIM I O CZYM NAPISAŁEM W ARTYKULE

    • OSOBY:
      • MOJŻESZ
      • JOZUE
      • KALEB
      • RACHAB
      • DEBORA
      • SISERA
      • GEDEON (JERUBBAAL)
      • SAMSON
      • DALILA
      • SAUL
      • DAWID
      • SALOMON
      • ABNER
      • ISZBOSZET
      • JOAB
      • SERON
      • NABUCHODONOZOR II (NABUKADNEZAR)
      • HOLOFERNES
      • MACHABEUSZE: MATATIASZ, JUDA, JONATAN
      • PTOLEMEUSZ I SOTER
      • SELEUKIDZI: SELEUKOS, ANTIOCH III, ANTIOCH IV
      • HEROD WIELKI
    • INNE:
      • SZPIEGUL.PL INTELLIGENCE BLOG
      • WYWIAD BEZPIECZEŃSTWA BIZNESU CSI (CORPORATE SECURITY INTELLIGENCE)
      • BIBLIA
      • KANAAN
      • GIBEON
      • AMORYCI
      • FILISTYNI
      • JERYCHO (MIASTO WAROWNE)
      • AJ (MIASTO WAROWNE)
      • HAZOR (MIASTO WAROWNE)
      • BETEL (MIASTO WAROWNE)
      • MIDIANICI (MOABICI)
      • AMALEKICI
      • AMMONICI
      • BETULIA (MIASTO WAROWNE)
      • CHANUKA (ŚWIĘTO ŚWIATEŁ)
      • SENAT RZYMSKI

ARTYKUŁY O PODOBNEJ TEMATYCE

Piotr Herman

Serdecznie Cię witam!!! I przy okazji: Tak, to ja jestem na tym zdjęciu 😉 Piszę o służbach mniej lub bardziej tajnych, gdyż doskonale rozumiem ich specyfikę. Tak się bowiem składa, że zanim zostałem szkoleniowcem Wywiadu Bezpieczeństwa Biznesu CSI (Corporate Security Intelligence) byłem oficerem polskich służb specjalnych. A obecnie przekazuję praktyczną wiedzę i umiejętności niezbędne dla biznesowych: researcherów (czyli wywiadowców), analityków (i to nie tylko wywiadowczych), bezpieczników (czyli wszelakich specjalistów ds. bezpieczeństwa) oraz strategów biznesowych (co oznacza również menadżerów i kierowników różnego autoramentu, a także top managementu). Po prostu szkolę każdą osobę zainteresowaną tą tematyką. I na tym zarabiam. A blogowanie i podcasting są moim prezentem dla Ciebie 😎

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.