OSS 009. Szkoły Ochranki

Zapraszam na kolejny odcinek napisanego przez życie podcastu OSS. Okiem Służb Specjalnych. Tym razem w audycji typu Standard opowiadam o szkołach Ochranki, czyli o tym, jakie umiejętności musiał nabyć oficer carskiej policji politycznej prowadzący robotę agenturalną. “Szkoły” to oczywiście nazwa umowna, gdyż przede wszystkim chodzi o Ewrastynkę, Zubatowszczynę i Zubatowizm oraz dezinformację i prowokację! Jak to w Ochrance…
Miłego słuchania. Lub czytania (transkrypcji) 😉

O CZYM POSŁUCHASZ I PRZECZYTASZ

Napisany przez życie odcinek typu Standard, a w nim opowiadam:

    • o Ewrastynce (Eurastynce), szkole Nadzoru Zewnętrznego, czyli o tym , co filer (tajny detektyw) powinien potrafić, by skutecznie prowadzić obserwację (a w zasadzie to o twórcy tej szkoły, Miednikowie, gdyż o samych umiejętnościach filerów to już było),
    • o Zubatowszczynie, czyli szkole skutecznej strategii Ochranki wobec legalnych organizacji społecznych, przede wszystkim zaś związków zawodowych,
    • o Zubatowizmie, czyli o umiejętnościach niezbędnych do prowadzenia pracy agenturalnej,
    • a także o tym:
      • jak przeliczył się Sudiekin wykorzystując swojego tajnego współpracownika do realizacji własnych planów,
      • jaki błąd popełnił Gierogij Gapon, przywódca ruchu robotniczego i tajny współpracownik,
      • jaka była skuteczność Ochrany podczas Rewolucji 1905 roku,
      • jak kontrolowano partie opozycyjne w Dumie Państwowej (i nie tylko) przez tajnych współpracowników, w tym Romana Malinowskiego (i jak to się dla niego skończyło).

Mimo lat, służby ciągle stosują te same środki i metody pracy. Także te, związane z kontrolowaniem wszelkich związków, stowarzyszeń i organizacji za pośrednictwem dobrze uplasowanej agentury. I to agentury dobrze wyszkolonej, właściwie wytypowanej i zawerbowanej przez funkcjonariuszy służb specjalnych, dobrze przygotowanych do tego typu roboty.

O tym właśnie opowiadam. Zero teorii, tylko przykłady z życia…

A przy okazji...
Jeśli interesuje Cię tematyka Bloga:

I nie zapomnij zaglądać na Vloga i odsłuchiwać Podcastów🙂

TUTAJ zostaniesz Patronem Bloga!

Zaś jeśli jeszcze nie wiesz kim jestem, to przeczytasz o mnie zarówno na Blogu, jak i na LinkedIn.

Szkoły Ochranki Szpiegul CSI OSS

Miłego słuchania. Lub czytania (transkrypcji) 😉

A TERAZ PO KOLEI…

OSS 009. Szkoły Ochranki.

Albo
ściągnij i posłuchaj 
w wolnej chwili.

TRANSKRYPCJA

Okiem Służb Specjalnych.

Czyli podcast dla chcących zrozumieć świat mniej lub bardziej tajnych służb.

Zaprasza: Piotr Herman,

Szpiegul.pl

Cześć!

SZKOŁY OCHRANKI

Dziś audycja typu Standard o umiejętnościach nabywanych przez funkcjonariuszy Ochranki (lub jeśli wolisz: Ochrany) niezbędnych do prowadzenia skutecznej pracy agenturalnej wobec środowisk rewolucyjnych.

Ja doskonale rozumiem specyfikę pracy służb tajnych, gdyż byłem oficerem polskich służb specjalnych. I to całkiem niezłym. A od kilku już lat przekazuję praktyczną wiedzę i umiejętności niezbędne do prawidłowego wykonywania zadań przez:

A już całkiem niedługo rusza specjalny, mój autorski portal szkoleniowy w tym zakresie. A właściwie zakresach

A to oznacza, że dobrze wiem, o czym mówię.

I dziś opowiem Ci nieco o Ewrastynce oraz o Zubatowszczynie i Zubatowizmie, a także o tym, co szczególnie wyróżniało Ochrankę na tle służb specjalnych przełomu XIX i XX wieku: o dezinformacji i prowokacji.

Zaczynamy!

EWRASTYNKA (EURASTYNKA)

W dzisiejszej audycji zasadniczo pominę jedną z najważniejszych szkół Ochranki, a mianowicie Ewrastynkę, na której uczono pracy Nadzór Zewnętrzny, czyli filerów, tj. tajnych detektywów. Inaczej mówiąc: bardzo szeroko rozumianą obserwację. Nie chcę się bowiem powtarzać, a o umiejętnościach i organizacji filerów i ich lotnej brygady opowiadałem już dość dokładnie w dwóch audycjach podcastu OSS. Okiem Służb Specjalnych: „003. Jak Ochranka pracowała”, a przede wszystkim „004. Okólniki Ochranki”.

Jednak winien jestem dokładniejsze wyjaśnienie jak realnie pracował ten „osobowy nadzór mobilny” carskiej policji politycznej.

Pierwszą Lotną Brygadę Filerów utworzono w Moskwie w 1894 roku. Tajni detektywi policyjni z tego oddziału wyróżniali się wysokim stopniem profesjonalizmu. W żadnym wypadku nie ustępowali zawodowym rewolucjonistom w ich zdolności do konspiracji. Dość powiedzieć, że po reformie systemu Ochranki w 1903 r. na szefów Nadzoru Zewnętrznego we wszystkich nowo otwartych Wydziałach Bezpieczeństwa w kraju mianowano filerów z Lotnej Brygady, na czele której stał Eustracjusz (Jewstratim) Pawłowicz Miednikow.

Miednikow Ewrastynka Szpiegul OSS CSI

Pochodził z rodziny chłopskiej. Po zakończeniu służby wojskowej przeszedł do rezerwy w korpusie podoficerów i w tym samym, 1881 roku, wstąpił do policji. Po utworzeniu moskiewskiego oddziału ochrany wstąpił na służbę jako szeregowy filer. Przeszedł całą drogę kariery, od tajnego detektywa (agenta) Nadzoru Zewnętrznego, przez instruktora do kontrolera. I w 1890 roku kierował już moskiewskim Nadzorem Zewnętrznym.

Będąc jeszcze szeregowym filerem bardzo wyróżniał się w pracy detektywistycznej (obserwacyjnej). Te doświadczenia wpłynęły na ideę stworzenia niezależnego oddziału lotnego, czyli mobilnego. Po jego organizacji powierzano Lotnej Brygadzie najbardziej odpowiedzialne przypadki poszukiwań rewolucjonistów na terenie całego Imperium. I poza nim. Ale to już działo się po przeniesieniu Zubatowa, a wraz z nim Miednikowa i jego Lotnej Brygady Filerów, do stolicy Imperium, Sankt Petersburga.

Zubatowa odwołano ze służby w 1903 roku. Czy Miednikow utrzymał się na stanowisku po zwolnieniu swojego pryncypała? Ba, nie tylko. W latach 1902 – 1906 był faktycznym szefem Nadzoru Zewnętrznego w całym Imperium Rosyjskim – a i poza jego granicami, gdy wysyłał lotną brygadę filerów za granicę. A stało się tak dlatego, iż poza Zubatowem (wobec którego był całkowicie lojalny) uwielbiał wręcz gen. Aleksandra Iwanowicza Spiridowicza, szefa m.in. tzw. Ochranki Pałacowej, z którym korespondował w latach 1902 – 1905 oraz w 1917 roku. Listy te odnalazły służby bolszewickie podczas przeszukania mieszkania Spiridowicza. Zostały nawet opublikowane w 1926 roku. I zadają one kłam twierdzeniom, jakoby Miednikow był niepiśmienny.

Zapotrzebowanie na Miednikowa jako specjalistę było tak duże, że udało mu się utrzymać swoją pozycję pod rządami sześciu kolejnych ministrów spraw wewnętrznych: Sipjagina, Plewego, Światopołka-Mirskiego, Bułygina, Durnowa i Stołypina.

W 1906 roku Miednikow przeszedł na emeryturę w randze radnego nadwornego (to 7 stopień cywilny w tabeli rang Imperium Rosyjskiego odpowiadający podpułkownikowi w armii) z prawem szlachty dziedzicznej (była bowiem szlachta dziedziczna, czyli dziedzicząca tytuły oraz osobista, czyli tytuł szlachecki przynależał tylko do konkretnej osoby i po jej śmierci nie był przekazywany potomkom – tak jak dzieje się to jeszcze współcześnie w Zjednoczonym Królestwie z tytułem „Sir” przyznawanym przez monarchę brytyjskiego). Osiedlił się w swojej posiadłości w prowincji włodzimierskiej, gdzie zajmował się rolnictwem. Do ostatnich lat życia prowadził korespondencję z Siergiejem Zubatowem. W 1910 roku przeszedł załamanie nerwowe i zapadł na poważną chorobę psychiczną. Do 1913 roku był leczony w szpitalu psychiatrycznym.

Niektórzy historycy wiążą chorobę psychiczną Miednikowa ze zdradą Leonida Pietrowicza Mienczikowa, który przez 20 lat był jego bliskim współpracownikiem, a w 1909 roku przeszedł na stronę rewolucjonistów. Dla Miednikowa był to ciężki cios.

Miednikow zmarł 2 grudnia 1914 roku w jednej z klinik psychiatrycznych w Petersburgu.

ZUBATOWSZCZYNA

Termin „Zubatowszczyna” oznacza nie tyle szkołę, co bardzo skuteczną strategię Ochranki polegającą na totalnej (niemal) kontroli legalnych (to istotne!) związków zawodowych przez carskie służby tajne. To taki „policyjny socjalizm”.

Policyjny socjalizm Zubatowszczyna Szpiegul CSI OSS

Zresztą same te ugrupowania robotnicze zostały albo zorganizowane przez tajnych agentów Ochranki (pamiętaj, że mających wówczas dorozumiany status policjantów), albo też zostały w późniejszym terminie zdominowane przez agenturę w centralnych gremiach kierowniczych.

W 1896 roku Moskiewski Departament Bezpieczeństwa zlikwidował (jeszcze nielegalny wówczas) Moskiewski Związek Robotniczy. Przesłuchując aresztowanych w tej sprawie, Zubatow stanął w obliczu niezwykłego wówczas zjawiska.

Wszystkich aresztowanych podzielono na dwie kategorie:

    • rewolucjonistów – intelektualistów,
    • oraz robotników.

Intelektualiści doskonale zdawali sobie sprawę z tego, za co zostali pociągnięci do odpowiedzialności, podczas gdy robotnicy nie mogli zrozumieć, jaka była ich wina.

Robotnicy uparcie nie dostrzegali politycznego charakteru swoich działań.

Niemiecka szkoła socjaldemokracji

Cóż, by to zrozumieć Zubatow zaczął studiować literaturę rewolucyjną, gdzie po raz pierwszy zetknął się z socjaldemokratycznym trendem rewolucji rosyjskiej. Okazało się, że począwszy od lat dziewięćdziesiątych XIX w. część rosyjskich rewolucjonistów przyjęła naukę niemieckiej socjaldemokracji, której istotą było sprzężenie politycznej doktryny rewolucji z ekonomicznymi potrzebami robotników. Prowadząc propagandę wśród robotników, rewolucjoniści zainspirowali ich, że rozwiązanie swoich problemów ekonomicznych osiągną tylko na wzór rewolucji społecznej. W ten sposób liczyli na zdobycie proletariatu miejskiego, który mógł zmienić się w potężną armię rewolucyjną.

Przy okazji, to właśnie z tego nurtu politycznego, czyli socjaldemokracji, powstali w później: mienszewicy, bolszewicy i trockiści.

Zubatow zdał sobie sprawę, że walka z socjaldemokracją wyłącznie za pomocą represji jest skazana na niepowodzenie. Aby ją osłabić należało wyrwać z jej rąk główną siłę – wówczas masy pracujące. A do tego konieczne było, by rząd stanął po stronie robotników w ich walce o ich potrzeby ekonomiczne.

Dlatego też w kwietniu 1898 roku Zubatow sporządził memorandum, w którym zaproponował program działań na rzecz poprawy sytuacji robotników i przekazał je moskiewskiemu szefowi policji, gen. Dmitrijowi Fiodorowiczowi Trepowowi. Ten zaś przekazał notatkę w formie raportu do generalnego gubernatora Moskwy, Wielkiego księcia Siergieja Aleksandrowicza (tego samego, który zginie w zamachu zorganizowanym przez Organizację Bojową eserowców).

Zubatow otrzymał „zielone światło” do prowadzenia działań z robotnikami.

Podczas przesłuchań tłumaczył robotnikom, że rząd nie jest ich wrogiem i że nawet w systemie monarchicznym robotnicy mogą osiągnąć zaspokojenie swoich interesów.

Aby to zrobić, trzeba zrozumieć różnicę między ruchem robotniczym a rewolucyjnym:

    • w pierwszym przypadku celem jest pieniądz (godne zarobki),
    • a w drugim – ideologia.

Praca zakończyła się sukcesem, gdyż przekonani przez niego robotnicy propagowali wśród robotników i wkrótce złożyli petycję o utworzenie legalnego związku robotniczego.

Zubatow zaś uznał, że konieczne jest tworzenie branżowych korporacji prawnych robotników, które miały reprezentować ich interesy przed przedsiębiorcami, a także ustanawiać system wzajemnej pomocy między samymi pracownikami, a także prowadzić prace edukacyjne.

Ideą Zubatowa było utworzenie zdrowej rosyjskiej organizacji narodowej poprzez zalegalizowanie w organizacji robotniczej minimum doktryny politycznej i ekonomicznej, głoszonej przez socjalistów w swoich programach, ale w oparciu o autokrację, prawosławie i narodowość rosyjską.

Jednocześnie identyfikację rewolucjonistów ułatwić miało wprowadzenie do tych organizacji tajnych agentów.

I tak w 1901 roku, pod kierownictwem Zubatowa, powstało w Moskwie Towarzystwo Wzajemnej Pomocy Robotnikom w Produkcji Mechanicznej. Podobne organizacje pojawiły się w innych miastach, a w czterdziestą pierwszą rocznicę zniesienia pańszczyzny (czyli w roku 1902), pod pomnikiem cara Aleksandra II odbyła się wspaniała manifestacja lojalności robotników.

Jednocześnie Zubatow postanowił odwrócić uwagę ludności żydowskiej od udziału w ruchu rewolucyjnym i przyczynił się do powstania Żydowskiej Niezależnej Partii Pracy (w 1901 roku) i zorganizowania pierwszego legalnego kongresu syjonistycznego w Rosji. Miało to miejsce w 1902 roku w Mińsku.

W związku z rozwojem „policyjnego socjalizmu” już w 1901 roku wpadł na pomysł zorganizowania stałych punktów obserwacyjnych Ochranki w czternastu miastach, gdzie występował najbardziej rozwinięty ruch rewolucyjny. Tą reformę pracy policji przeprowadził Plehwe w 1902 roku.

To wszystko spowodowało, że w październiku 1902 roku Zubatow został szefem Oddziału Specjalnego Departamentu Policji – czyli szefem całej Ochranki.

Nie mógł jednak kontynuować swojej działalności w zakresie kontroli legalnego ruchu związkowego. Rząd nie był zdolny do wyrażenia zgody choćby na drobne reformy prawa pracy. Ponadto minister finansów Witte oraz naczelny dowódca żeglugi handlowej i portów, Wielki Książę Aleksander Michajłowicz, protestowali przeciwko działaniom legalnych organizacji robotniczych, gdyż weszły one w konflikt z przedsiębiorcami.

Przeciwko Zubatowowi i jego koncepcji rozwijania ruchu zawodowego wśród robotników występował także Siergiej Zwolanski, który w latach 1897-1902 był Dyrektorem DePo. Twierdził on, że aktywizowanie robotników jest igraniem z ogniem, a organizowane za wiedzą i aprobatą policji zebrania tylko pobudzają apetyty i ożywiają masy. Używał on jednak podobnych argumentów, jak gen. Gierasimow, typowych dla starej szkoły żandarmskiej: co będzie z wojskową dyscypliną? A chodziło cały czas o problem Żandarmów z tym, w jaki sposób traktować pracę tajną, bez munduru… Walka między DePo i Ochranką była już zupełnie jawna i całkowicie już zadawniona.

To wszystko spowodowało zwolnienie Zubatowa w 1903 roku.

W takiej sytuacji Zubatow nie był w stanie przeszkodzić swoim agentom w ruchu strajkowym. Oficjalnym powodem zwolnienia było jednak oskarżenie Zubatowa przez Plehwego o wyjawienie tajemnic państwowych, co później okazało się nieprawdą.

Zubatowowi zabroniono mieszkać w prowincjach petersburskiej i moskiewskiej, a w 1904 roku ograniczenia te zniesiono. Otrzymał emeryturę za swoje usługi, a nowy minister spraw wewnętrznych zaproponował nawet w 1904 roku Zubatowowi powrót do służby w policji, ale ten odmówił.

Mieszkał we Włodzimierzu, a od 1910 roku w Moskwie. Popełnił samobójstwo tego samego dnia, w którym dowiedział się o abdykacji cara Mikołaja II.

Zubatow Szpiegul CSI OSS policyjny socjalizm

To jednak nie był koniec Zubatowszczyny.

Znasz już tło powstania legalnych organizacji robotniczych oraz strategiczny cel prowadzenia takich działań. Odejście jednego człowieka nie powoduje, że nagle cała wielka organizacja (mam na myśli Ochrankę) nagle przestaje działać na tak ważnym kierunku swoich działań, jak oddzielanie pracowników od ideologów rewolucyjnych. Nic z tego. Jak to mówią:

Nie ma ludzi niezastąpionych

Opowiedziałem Ci już w odcinku OSS „Jak Ochranka pracowała o strategiach carskiej policji politycznej w postępowaniu z tajną agenturą (Obserwacją Wewnętrzną, czyli tajnymi współpracownikami). Zgodnie z nimi tajny agent powinien piąć się po szczeblach rewolucyjnej hierarchii organizacyjnej, w czym winna mu pomagać Ochrana.

Najcenniejszy był “centrowik“, czyli sekretny współpracownik, któremu udało się wejść w skład władz naczelnych rozpracowywanej organizacji.

To prowadziło do nieprzewidzianych skutków.

Nadgorliwość funkcjonariuszy utworzonych w 1906 roku prowincjonalnych oddziałów Ochrany, doprowadziła do lawinowego wzrostu pseudo – konspiracyjnych drukarni.  Zakładali je agenci tajnej policji, którzy otrzymywali na ten cel spore środki operacyjne, a potem denuncjowali drukarnię wraz z gronem współpracowników, autorów i kolporterów wydawnictw, a sami wypinali pierś po ordery, których im nie żałowano.

W hierarchii organizacji wywrotowej (bez względu na jej polityczną barwę) awansują zazwyczaj ludzie najbardziej aktywni, zasłużeni i radykalni.

Wprowadzony tajny agent chcąc awansować musiał proponować, planować i uczestniczyć w różnych działaniach nielegalnych: w terrorystycznych zamachach na najwyższych urzędników państwowych (z carem włącznie), w napadach na banki dla zdobycia funduszy, w zakładaniu tajnych drukarni, itp.

Donosił wprawdzie o planowanych akcjach Ochranie, ale różnie już bywało z jej reakcją.

Nie chciano bowiem zdyskredytować współpracownika, a wręcz odwrotnie chciano go uwiarygodnić i zwiększyć jego notowania wewnątrz organizacji.

Instrukcje pracy zalecały prowokowanie organizacji do coraz bardziej radykalnych działań, które przyciągną do niej coraz szerszą rzeszę ludzi, zaś manifestacyjna likwidacja powinna nastąpić dopiero wówczas, gdy organizacja osiągnie apogeum swej aktywności i popularności. Przy tym samą likwidację należało przeprowadzić tak, żeby nie zdemaskować agentów-prowokatorów.

Odwoływanie się do prowokacji prowadziło także do znacznie poważniejszych wynaturzeń. Wspomniany w poprzedniej audycji OSS Sudieikin zawarł sekretne przymierze z prowadzonym agentem-prowokatorem Siergiejem Diegajewem.

Diegajew denuncjował działaczy Woli Ludu (Narodnej Woli), którzy stali na drodze do jego awansu w hierarchii partyjnej, a Sudiejkin ich aresztował, dzięki czemu zyskał u cara opinię najskuteczniejszego żandarma Rosji.

W drugiej fazie, Diegajew miał utworzyć grupę terrorystyczną, która usunie, tym razem z drogi Sudiejkina, kilku wysokich urzędników państwowych, w tym ministra spraw wewnętrznych hr. Dmitrija Tołstoja i wielkiego księcia Włodzimierza. Jeśli się uda, kalkulował Sudiejkin, to zastraszony car nie będzie miał innego wyjścia jak awansować go na urzędnicze szczyty jako jedynego człowieka zdolnego penetrować rewolucyjne podziemie. 

Współpraca z prowokatorem zakończyła się dla Sudiejkina tragicznie.

Korzystając z pobytu zagranicą, Diegajew „wyspowiadał się” przed Lwem Tichomirowem, przebywającym na emigracji w Szwajcarii weteranem Ziemi i Woli (poprzedniczka Narodnej Woli). Ten zażądał, żeby dla zmazania winy Diegajew zgładził Sudiejkina.

Po powrocie do Petersburga Diegajew jakiś czas ociągał się i kręcił, ale w końcu zwabił Sudiejkina do swego mieszkania, gdzie wraz z dwoma towarzyszami zakatowali inspektora tajnej policji łomami.

Gapon

Największym osiągnięciem Ochranki w zakresie kontroli ruchu robotniczego, a właściwie jego spacyfikowania w jednej niemal chwili, były wydarzenia znane jako Rewolucja 1905 roku.

Nie będę przedstawiał jej przebiegu, gdyż nas interesują jedynie działania służb tajnych. Jednakże było to bardzo ważne wydarzenie polityczne. To właśnie wskutek niego na terenie Królestwa Polskiego pod zaborem rosyjskim Piłsudski i jego zwolennicy utworzyli Organizację Bojową PPS. Ale o tym będziemy mówić w przyszłości. Na razie musisz poznać wszystkie najważniejsze uwarunkowania po stronie rosyjskiej.

Zubatow, zaraz po przejściu do Petersburga stworzył krąg robotniczy w celu szerzenie w fabrykach “idei możliwości poważnej poprawy warunków życia środowiska pracy poprzez rozwój samoklasowej działalności i wzajemnej pomocy“.

W tym samym czasie Zubatow spotkał Gapona.

Gapon cywilnie Szpiegul CSI OSS

Gieorgij Apollonowicz Gapon (Hapon) to rosyjski duchowny prawosławny pochodzenia ukraińskiego, działacz robotniczy, twórca i lider „Stowarzyszenia Rosyjskich Robotników Fabrycznych Miasta Petersburga”. I jednocześnie agent (tajny współpracownik) Ochranki zawerbowany przez Zubatowa.

Prowadził manifestację robotników petersburskich z petycją do cara Mikołaja II, której ostrzelanie przez wojsko było jednym z wydarzeń rozpoczynających Rewolucję 1905 roku. Była to tzw. krwawa niedziela.

Wróćmy jednak do pierwszego spotkania obu mężczyzn. Nastąpiło jesienią 1902 roku. Gapon został zwerbowany jako popularny ksiądz wśród klasy robotniczej mimo, że krytykował istniejące organizacje zubatowskie i zaproponował utworzenie nowej organizacji robotniczej na wzór niezależnych brytyjskich związków zawodowych. W tej sprawie obaj nigdy nie doszli do kompromisu. Nie przeszkadzało to jednak w prowadzeniu pracy tajnej przez Gapona, którą rozpoczął w 1903 roku, gdy zgodził się pobierać z funduszy Ochrany zasiłek w wysokości 100 rubli miesięcznie.

W sierpniu 1903 Zubatow został pozbawiony pełnionych wcześniej stanowisk. Policja zaś zadecydowała o umożliwieniu Gaponowi kontynuowania prac nad budową prorządowej organizacji robotniczej. Sam Gapon nie zerwał relacji z emerytowanym Zubatowem i przez pewien czas utrzymywał z nim korespondencję. Pod koniec 1903 roku w liście do Zubatowa donosił, że robotnicy zapamiętali go jako swojego nauczyciela i opowiadali o sukcesach nowej organizacji. Jednocześnie Gapon podkreślił, że nowe stowarzyszenie jest zorganizowane na nowych zasadach. Zubatow był sceptyczny co do innowacji Gapona, ale nie miał żadnego wpływu na dalszy rozwój sytuacji.

1905 krwawa niedziela szpiegul csi oss

Krwawa niedziela

W ostatnich dniach grudnia 1904 czterech robotników Zakładów Putiłowskich, zrzeszonych w organizacji kierowanej przez Gapona, zostało zwolnionych z pracy. Ustały kontakty Gapona z policją i, koniec końców, to jedno zdarzenie doprowadziło do potężnego wybuchu niezadowolenia robotników, strajków i krwawej niedzieli oraz ucieczki Gapona za granicę. Tam zbliżył się do socjaldemokratów, z Leninem na czele.

W maju-czerwcu 1905 r. Gapon wraz z robotnikami przystąpił do tworzenia nowej organizacji, która miała nosić nazwę „Wszechrosyjski Związek Robotniczy”. W lecie tego samego roku osiadł w Londynie, gdzie wydał swoją autobiografię w języku angielskim. Oraz małą broszurę przeciwko żydowskim pogromom. Gapon argumentował, że władze carskie celowo skierowały biednych ludzi przeciwko Żydom, aby odwrócić ich od walki z ich prawdziwymi wrogami, tj. urzędnikami, właścicielami ziemskimi i kapitalistami. Próbował również zorganizować rewolucję w Rosji…

17 października 1905 roku car Mikołaj II wydał Manifest Cesarski przyznający mieszkańcom Rosji swobody obywatelskie, w tym wolność zgromadzeń. To spowodowało, iż w listopadzie 1905 roku Gapon wrócił do Rosji i osiadł w Petersburgu w nielegalnym mieszkaniu. Po przywróceniu więzi z robotnikami Gapon zaczął ubiegać się o amnestię i otwarcie oddziałów Stowarzyszenia Robotników.

Wkrótce plotki o przybyciu Gapona dotarły do ​​hrabiego Siergieja Juliewicza Witte’a, premiera. Dowiedziawszy się, że Gapon przebywa w Petersburgu, Witte był, według niego, bardzo zdziwiony i rozkazał natychmiast wysłać go za granicę, stwierdzając, że w przeciwnym razie zostanie aresztowany. Jednakże potrzebował go, gdyż jak wspominał Witte „wtedy wszyscy robotnicy byli w ekstazie, a Gapon nadal był wśród nich bardzo popularny”.

Do negocjacji wysłał do Gapona byłego urzędnika do zadań specjalnych w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Iwana Fedorowicza Manasewicz-Manuilowa. Ten, po długich godzinach negocjacji zdołał przekonać Gapona do opuszczenia Rosji.

Wynikiem negocjacji między Gaponem i Witte było zawarte przez nich porozumienie.

Zgodnie z umową Witte zobowiązał się do wznowienia działalności zamkniętych oddziałów Stowarzyszenia Robotniczego, wyrównania strat poniesionych przez Stowarzyszenie w związku z ich zamknięciem oraz zalegalizowania powrotu Gapona.

W październiku 1905 r. w Petersburgu utworzono Petersburską Radę Delegatów Robotniczych, która wezwała robotników do powstania zbrojnego. W Radzie Posłów Robotniczych główną rolę odegrali socjaldemokraci.

Plan Witte’a polegał na wykorzystaniu Gapona i jego pracowników do walki z Radą Delegatów Robotniczych.

Plan Gapona zaś miał na celu wykorzystanie Witte do ożywienia Stowarzyszenia Robotniczego i zjednoczenia wokół niego mas robotników. W imię tego celu Gapon postanowił poświęcić swoją rewolucyjną reputację i wkroczył na drogę otwartej konfrontacji z partiami rewolucyjnymi.

A w grudniu 1905 roku w Moskwie doszło do zbrojnego powstania grudniowego z inicjatywy Rady Delegatów Robotniczych, która została brutalnie stłumiona przez władze.

Gapon wśród robotników szpiegul csi oss

Widmo śmierci

28 marca 1906 roku Gapon udał się na spotkanie z przedstawicielem eserowców w Petersburgu. Wychodząc nie zabrał ze sobą ani rzeczy, ani broni i obiecał wrócić wieczorem. Zaś w połowie kwietnia gazety donosiły, że Gapon został uduszony liną, a jego zwłoki wisiały w jednej z pustych daczy w pobliżu Petersburga.

A przy okazji wszelkie dokumenty potwierdzające umowę z Witte zniknęły…

Bezpośrednio zabójstwo popełniono na rozkaz Azefa, szefa Organizacji Bojowej, który dostał takie polecenie z Komitetu Centralnego Partii Socjalistów – Rewolucjonistów. Azef bardzo chciał pozbyć się tajnego agenta w swoim otoczeniu. Jak zawsze.

Azef otrzymał również polecenie zabicia Piotra Raczkowskiego, jednocześnie, podczas zorganizowanego spotkania z Gaponem. Lecz tego Azef postanowił nie wykonać.

A jednym z czterech bezpośrednich zabójców był najbliższy chyba przyjaciel Gapona, Piotr Mojsiejewicz Rutenberg.

Prowokacja

Jak widzisz prowokacja była chyba najskuteczniejszą techniką policyjną stosowaną przez Ochranę, która dzięki niej praktycznie „sparaliżowała” wszystkie organizacje wywrotowe.

Kiedy w 1902 roku Lenin zorganizował naradę Socjaldemokratów w Białymstoku, obrady się nie rozpoczęły, gdyż wszystkich delegatów aresztowano.

W podobnej konferencji w 1903 roku w Brukseli uczestniczył „sekretny współpracownik” Ochrany Jakub Żytomirski.

Trzech delegatów na londyński zjazd w 1907 roku współpracowało z Ochraną, a o czwartym, Stalinie, do końca nie wiadomo (temu tematowi poświęcę chyba cały odcinek OSS w przyszłości). 

Kiedy w 1912 roku Lenin zwołał zjazd w Pradze – 3 delegatów było współpracownikami Ochrany.

W moskiewskim kierownictwie stronników Lenina było 4 tajnych współpracowników carskich służb, a w petersburskim trzech.

Przenikanie więc do organizacji nielegalnych było najbardziej preferowaną metodą uzyskiwania informacji. Pozwalało to na orientowanie się w sprawach najwyższej wagi.

Na początku XX we wszystkich niemal partiach, a nawet w ich grupach kierowniczych znajdowali się agenci Ochrany.

W czołówce eserowców działał Jewno Azef, zaś wśród przywódców socjaldemokratów (mienszewikow i bolszewikow): Roman Malinowski.

Malinowski

Najważniejszy przedstawiciel przebywającego na emigracji Lenina, poseł do Dumy, Roman Malinowski współpracował z policją od 1910 roku.  Zatrudnił go naczelnik moskiewskiej Ochrany Paweł Zawarzin.

Roman Malinowski szpiegul csi oss

Kiedy Lenin zarekomendował Malinowskiego jako kandydata na posła z robotniczej dzielnicy Moskwy, w carskim Departamencie Policji zapanowała panika. Malinowskiego trzeba było zrobić posłem, a tymczasem on pokłócił się w fabryce z majstrem, który postanowił wyrzucić go z pracy. Utrata pracy pociągała za sobą skreślenie z listy kandydatów. Sprawa oparła się o ministra spraw wewnętrznych, który znalazł typowo rosyjskie rozwiązanie – majstra do wyborów aresztowano.

Ledwie zażegnano jeden kryzys, a wyłonił się następny. Malinowski był trzykrotnie karany za kradzież, co uniemożliwiało jego udział w wyborach. Sprawę udało się zatuszować i przy walnej pomocy Ochrany, Malinowski został posłem w Dumie Państwowej.

Lenin przysłał mu dyskretnie gratulacje, a Departament Policji… podniósł pensję do 500 rubli miesięcznie.

W maju 1914 na polecenie policji zrezygnował z mandatu deputowanego i został wykluczony z partii za dezercję, po czym opuścił kraj. W 1918 powrócił do Rosji, gdzie został aresztowany i rozstrzelany.

ZUBATOWIZM

Wy, panowie” – Zubatow pouczał podwładnych – „musicie patrzeć na waszego tajnego współpracownika, jak na ukochaną kobietę, z którą jesteście w nielegalnym związku. Troszczcie się o nią jak o źrenicę oka. Jeden nieostrożny krok – a już ją zawstydzicie“.

Zubatowizm to szkoła tajnej agentury. A konkretnie umiejętności nawiązywania kontaktu z potencjalnym kandydatem na współpracownika, zawerbowania takiej osoby w charakterze tajnego agenta i prowadzenia go (lub jej) oraz ciągłego doszkalania w pracy tajnej.

Ochrannicy szpiegul oss csi

Podobnie, jak „Zubatowszczyna”, także „Zubatowizm” jest terminem pochodzącym od nazwiska Siergieja Wasiliewicza Zubatowa.

I dziś w literaturze przedmiotu oba pojęcia używa się naprzemiennie: a to na szkołę agentury (znacznie jednak rzadziej), a to na system kontroli legalnych organizacji pracowniczych (znacznie częściej). Będąc jednak człowiekiem praktycznym przypisałem konkretne znaczenia każdemu z tych terminów po to, abyś dokładnie wiedział o czym mówię. Ale nie przywiązuj się szczególnie do tych terminów 😉

A Zubatow był, bez dwóch zdań, genialnym funkcjonariuszem Ochranki. Jego postać przewija się w naszej opowieści od pierwszej audycji OSS.

Ale nie powiedziałem Ci dotychczas skąd się wziął w Ochranie…

W latach osiemdziesiątych XIX wieku jest gimnazjalistą, którego ciągnie do kółek rewolucyjnych. Wiosną 1881 roku w zamachu ginie car Aleksander II, a nowopowstały Departament Policji, a konkretnie to Wydział Specjalny (czyli interesująca nas Ochranka) organizuje agenturę z prawdziwego zdarzenia. Zubatow zaś szybko staje się rozsądny… i zostaje tajnym agentem policji. Jego zdemaskowanie następuje względnie szybko. Ale w swojej pracy tajnej, polegającej na udawaniu rewolucjonisty, jest tak bardzo skuteczny, że Ochrance udało się ujawnić wielu wybitnych postaci Nadrodnej Woli.

W 1887 roku następuje jego zdemaskowanie, zaś już 1 stycznia 1889 roku zostaje przyjęty do moskiewskiego oddziału Ochrany jako pracownik kadrowy.

To się zdarzało bardzo rzadko jeśli ktoś nie miał wcześniej do czynienia np. ze Świętą Drużyną (jak np. Piotr Iwanowicz Raczkowski). W sumie, to wydaje mi się, że były tylko dwa takie przypadki: Zubatow i Miednikow… Choć nie. Ten ostatni nie był tajnym agentem, lecz tajnym detektywem (filerem z Nadzoru Zewnętrznego), który stał się (bardzo ważnym zresztą) pracownikiem kadrowym (czyli w dzisiejszej terminologii: funkcjonariuszem) Departamentu Policji. I był człowiekiem Zubatowa.

Leonid Mienszikow szpiegul csi oss

A! Jeszcze Leonid Pietrowicz Mienczikow (ten sam, który przyłożył się do załamania psychicznego Miednikowa). On też najpierw był członkiem Narodnej Woli, później tajnym agentem (zwerbowanym po aresztowaniu), funkcjonariuszem Ochranki, a w końcu Sygnalistą rewolucjonistów (znaczy zdrajcą, gdyż zdradził wszystkie tajne informacje, którymi dysponował o Wydziale Bezpieczeństwa Departamentu Policji Cesarstwa Rosyjskiego – m.in. ujawnił dwa tysiące agentów Ochranki poza granicami kraju).

Ach, i znam jeszcze jeden taki przypadek. To Michaił Jefremowicz Bakaj, o którym opowiadałem w pierwszym odcinku OSS „Azef podwójnie potrójny. Był rewolucjonistą, później tajnym agentem Obserwacji Wewnętrznej (tajnym współpracownikiem), a następnie został kadrowym pracownikiem Ochranki pod kierownictwem Zubatowa. Po przeniesieniu do Warszawy, po rewolucji 1905 roku, został Sygnalistą rewolucyjnym. Zdradził m.in. tożsamość Azefa, a później za granicą wraz z Burcewem i Mienczikowem ujawniał agentów i metody pracy Ochranki.

Bakaj szpiegul csi oss

Ale to wszystko były wyjątki.

Zubatow z tajnego współpracownika stał się pracownikiem kadrowym (czyli został ukadrowiony). W dodatku starszym oficerem, otrzymując od Komendanta Żandarmów, na wniosek Dyrektora Policji, stopień pułkownika.

W 1896 roku Zubatow został naczelnikiem moskiewskiego oddziału Ochranki… Resztę już znasz z dzisiejszej audycji.

Jako szef Ochranki (najpierw moskiewskiej, a później ogólnokrajowej) podniósł technikę policyjną na poziom zachodnioeuropejski. Wprowadził archiwum podejrzanych zaopatrzone w ich fotografie czy też zorganizował lotny oddział filerów – o czym już wiesz.

Zaś na niezwykle wysoki poziom wprowadził pracę z tajnymi agentami.

Rekrutacja agentów i motywy współpracy

Podstawową formą rekrutowania było przeprowadzanie (spokojnych i uprzejmych) rozmów z osobami aresztowanymi. Przed taką rozmową często zamykano „swojego człowieka” w jednej celi z kandydatem na agenta (taki wyszkolony współpracownik miał za zadanie skłonić aresztowanego do zwierzeń i rozbudzić w nim wątpliwości).

Zubatow uważał, że należy werbować wyłącznie ludzi inteligentnych. Również sama rozmowa z osobą aresztowaną odbywała się przy herbacie, w miłej atmosferze i prowadzona była na możliwie wysokim poziomie intelektualnym. Co do zasady nie dotyczyła bezpośrednio czynu popełnionego przez rozmówcę czy jego kolegów, ale problemów szerszych, zasadniczej wagi.

Aresztowani, którzy wdali się w taką rozmowę, podejmowali dyskusję, wytaczali argumenty, przyznawali, że dostrzegają negatywne strony i słabości organizacji, w której działają, przedstawiali swe zasady.

Bardzo istotne było apelowanie do zdrowego rozsądku i wskazywanie na konieczność obrony i utrwalania zdobyczy wolnościowych w Rosji przed zakusami reakcyjnej części aparatu państwowego i „twardych” doradców cara, ukazywanie rachunku zysków i strat itp.

Jeśli rozmowa w cztery oczy zaczynała dawać efekty, Zubatow nie kontynuował jej zbyt długo, żegnał się z aresztowanym, po czym kazał go zostawić na pewien czas w spokoju, aby „dojrzał”.

Następnie ponownie rozpoczynano rozmowy, choć czynili to już inni kadrowi pracownicy Ochranki, zajmujący się pracą z agenturą (czyli oficerowie, a po 1909 roku również niektórzy podoficerowie Żandarmerii odkomenderowani do pracy w Wydziale Bezpieczeństwa).

Stałą taktyką postępowania było przeciąganie śledztw w celu „rozmiękczania” aresztowanych: ludzie tracili odwagę i źle znosili warunki więzienne, zaś wstrząs psychiczny (jakim dla wielu było aresztowanie i więzienie) otwierał im usta, zaś ktoś, kto w ten sposób spalił za sobą mosty, widział tylko jedno wyjście: pracę dla policji.

Najlepszym materiałem na agentów byli ludzie samotni, borykający się z trudnościami finansowymi czy mieszkaniowymi.

Pierwszą zasadą było niekompromitowanie tych ludzi nawet wtedy, gdy wstępna rozmowa werbunkowa nie dawała od razu rezultatu. W takim przypadku policja aresztowała nieraz rodzinę, przyjaciół lub towarzyszy partyjnych zatrzymanego. I wielu późniejszych tajnych współpracowników walczyło o wolność dla siebie i dla najbliższych.

Jeśli aresztowany był człowiekiem słabym, metoda rozmów dawała szybkie efekty. Najważniejszym momentem takiej rozmowy było przełamanie początkowego milczenia. Później zeznający nie miał już nic do stracenia, gdyż zdawał sobie sprawę, że dla policji jest interesujący dopóty, dopóki ma coś do powiedzenia.

Praktyka wskazywała, że ten, który nie chciał otwarcie przystać na współpracę, zaczynał zmyślać. To jednak szybko wykrywano. I wówczas wokół zdrajcy wytwarzano atmosferę nie do zniesienia, a następnie takich „kłamczuszków” zsyłano na Syberię, gdzie najczęściej czekała ich zemsta współtowarzyszy.

Cóż, zesłańcy polityczni byli bezlitośni, czasem wręcz okrutni wobec tych, którzy załamali się w śledztwie.

Dlatego też aby uniknąć spotkania z towarzyszami, uczciwi, lecz słabi ludzie godzili się na składanie raportów Ochrance. Należy jednak zaznaczyć, że byli to jednak agenci podrzędnego gatunku. Znacznie bardziej liczono na tych, którzy zdecydowali się na współpracę bądź z pobudek politycznych i światopoglądowych, bądź dla pieniędzy. A zainteresowanie materialne rozbudzano stopniowo. Dawano na przykład 25 rubli za informację i wskazywano, że jeśli okaże się pożyteczny, to stawka zostanie zwiększona. To metoda szeroko stosowana przez Sudeikina.

Kandydatom w trakcie werbunku składano również inne propozycje. W Rosji obowiązywał limit liczby studentów pochodzenia żydowskiego na uczelniach, jeśli więc rosyjski Żyd chciał się uczyć, a miał nikłe na to szanse, to obiecywano mu protekcję. W zamian za współpracę.

Żandarmi ochrannicy szpiegul csi oss

A czasami Ochranka uciekała się do prowokacji.

Na przykład listonosz przynosił kompromitującą przesyłkę, która natychmiast po wręczeniu stawała się powodem do aresztowania odbiorcy. Żandarmeria wkraczała pozornie znienacka, zaraz po wyjściu listonosza, przeprowadzała rewizję i sporządzała protokół o znalezieniu danego materiału.

Zasady pracy z agenturą

Zwerbowany współpracownik nie mógł należeć do policji ani zdradzać, że ma z nią jakiekolwiek kontakty. I, jak to już wykazałem w poprzednich audycjach, agenci i policja wzajemnie zależeli od siebie, ale nie byli do siebie przyjaźnie nastawieni. Zaś wewnątrz tajnej agentury panowała rywalizacja i niechęć, gdyż największym wrogiem tajnego agenta był zawsze inny tajny agent. Z tego też powodu Ochranka starała się trzymać ich od siebie z daleka i zachowywać ścisłą anonimowość poszczególnych agentów.

Istotne było, by współpracownik pochodził ze środowiska, które należało obserwować, albo przynajmniej być do niego zbliżony.

Inną zasadą było to, by tajny współpracownik nie przechodził z czasem do stałej pracy jako kadrowy pracownik Ochranki. Ale, jak już wykazałem, tą zasadę udało się kilka razy złamać.

Kolejną fazą kontaktów tajnych współpracowników z Ochranką były regularne spotkania, odbywające się potajemnie w prywatnych mieszkaniach na mieście. W ich trakcie „ochronnicy” odbierali od agentów informacje. To właśnie o tym etapie współpracy mówił Zubatow, gdy wskazał, że z tajną agenturą należy się obchodzić jak z ukochaną kobietą.

Prawdopodobnie najoryginalniejszą kwestią u Zubatowa było jego psychologiczne podejście do agentów.

Uważał on bowiem, że wcześniej czy później w takim współpracowniku musi nastąpić przełom polegający na załamaniu psychicznym, odczuwaniu niepokoju i wyrzutów sumienia, zmęczeniu czy irytacji. I tego momentu nie wolno było oficerowi prowadzącemu przegapić. Powinien on w tym momencie rozstać się ze współpracownikiem, może nawet zachęcić go do odejścia i ostrożnie wyprowadzić z kręgu rewolucjonistów. A były agent dostawał rentę lub neutralne, legalne stanowisko. Nikt z jego otoczenia nie mógł się spostrzec, że to zasługa policji.

Z człowiekiem załamanym, niezdolnym do dalszej pracy należało obchodzić się z pełnym zrozumieniem, a Ochranka miała zrobić wszystko, by mu się odwdzięczyć za dotychczasową pracę, zaś taki człowiek będzie pożyteczny dla państwa, nawet jeśli już nie będzie współpracownikiem. Zakładano bowiem, że ludzie, z którymi policja obeszła się lojalnie, będą potem lojalnymi poddanymi cara.

Zaś kłamców należało pozbyć się jak najszybciej.

Na dziś byłoby to na tyle.

Praca służb i ich agentur nie zmienia się z upływem lat.

Także ta, związana z kontrolowaniem wszelkich związków, stowarzyszeń i organizacji za pośrednictwem dobrze uplasowanej agentury. I to agentury dobrze wyszkolonej, właściwie wytypowanej i zawerbowanej przez funkcjonariuszy służb specjalnych, dobrze przygotowanych do tego typu roboty.

Jeśli słuchasz tego podcastu, to już o tym wiesz.

Jeśli masz jeszcze jakiekolwiek wątpliwości, to zapraszam Cię na dalsze audycje.

Jeśli ich nie masz – to zapraszam Cię tym bardziej.

A ten odcinek zakończę.

I mam ogromną prośbę: polecaj OSS. Okiem Służb Specjalnych wszystkim swoim znajomym. Mów im o tym podcaście. Tylko tak dotrze on do wszystkich zainteresowanych osób.

Kolejna audycja Okiem Służb Specjalnych już za tydzień.

Do usłyszenia.

Szpiegul.pl

Okiem Służb Specjalnych

Cześć!

I to byłoby na tyle 😉

rozeta szkoły ochranki csi szpiegul oss

NA ZAKOŃCZENIE

Aby niczego nie przegapić przypominam, że…
jeśli interesuje Cię tematyka Bloga:

A tymczasem…

Do zaczytania!

Szpiegul

O KIM I O CZYM NAPISAŁEM W ARTYKULE

    • OSOBY:
      • EUSTRACJUSZ (JEWSTRATIM) PAWŁOWICZ MIEDNIKOW
      • SIERGIEJ WASILIEWICZ ZUBATOW
      • ALEKSANDR IWANOWICZ SPIRIDOWICZ
      • ALEKSIEJ ALEKSANDROWICZ ŁOPUCHIN
      • LEONID PIETROWICZ MIENCZIKOWA (MIEŃSZCZIKOW)
      • DMITRIJ FIODOROWICZ TREPOW
      • WIELKI KSIĄŻĘ SIERGIEJ ALEKSANDROWICZ
      • WIELKI KSIĄŻĘ ALEKSANDER MICHAJŁOWICZ
      • SERGIEJ ERASTOWICZ ZWOLANSKI
      • WIACZESŁAW KONSTANTYNOWICZ VON PLEHWE
      • GRIGORIJ PORFIRIEWICZ SUDIEIKIN
      • SIERGIEJ PIETROWICZ DIEGAJEW
      • LEW ALEKSANDROWICZ TICHOMIROW
      • GIEORGIJ APOLLONOWICZ GAPON (HAPON)
      • JÓZEF PIŁSUDSKI
      • SIERGIEJ JULIEWICZ WITTE
      • IWAN FEDOROWICZ MANASEWICZ-MANUILOW
      • JEWNO FISZELEWICZ AZEF
      • PIOTR IWANOWICZ RACZKOWSKI
      • PIOTR MOJSIEJEWICZ RUTENBERG
      • JAKUB ŻYTOMIRSKI
      • WŁODZIMIERZ ILICZ LENIN
      • STALIN
      • ROMAN WACLAWOWICZ MALINOWSKI
      • PAWEŁ PAWLOWICZ ZAWARZIN
      • MICHAIŁ JEFREMOWICZ BAKAJ
      • WŁADIMIR LWOWICZ BURCEW
    • INNE:
      • OCHRANKA (OCHRANA, WYDZIAŁ BEZPIECZEŃSTWA, SEKCJA SPECJALNA, OCHRANNICY)
      • DEPO (DEPARTAMENT POLICJI)
      • KORPUS ŻANDARMÓW
      • EWRASTYNKA (EURASTYNKA)
      • ZUBATOWSZCZYNA
      • ZUBATOWIZM
      • DEZINFORMACJA
      • PROWOKACJA
      • NADZÓR ZEWNĘTRZNY OCHRANKI (FILERZY, TAJNI DETEKTYWI, LOTNA BRYGADA FILERÓW)
      • OBSERWACJA WEWNĘTRZNA OCHRANKI (TAJNI AGENCI, TAJNI WSPÓŁPRACOWNICY)
      • POLICYJNY SOCJALIZM
      • MOSKIEWSKI ZWIĄZEK ROBOTNICZY
      • REWOLUCJONIŚCI (NARODNAJA WOLA, WOLA I ZIEMIA, SOCJALIŚCI – REWOLUCJONIŚCI, SOCJALDEMOKRACI: MIENSZEWICY, BOLSZEWICY, TROCKIŚCI)
      • TOWARZYSTWO WZAJEMNEJ POMOCY ROBOTNIKOM W PRODUKCJI MECHANICZNEJ
      • ŻYDOWSKA NIEZALEŻNA PARTIA PRACY
      • KRWAWA NIEDZIELA
      • REWOLUCJA 1905 ROKU
      • ORGANIZACJA BOJOWA (PPS, S-R)
      • STOWARZYSZENIE ROSYJSKICH ROBOTNIKÓW FABRYCZNYCH MIASTA PETERSBURGA
      • WSZECHROSYJSKI ZWIĄZEK ROBOTNICZY
      • PETERSBURSKA RADA DELEGATÓW ROBOTNICZYCH

ARTYKUŁY O PODOBNEJ TEMATYCE

Piotr Herman

Tak, to ja jestem na tym zdjęciu 😉 Doskonale rozumiem specyfikę pracy służb tajnych, gdyż byłem oficerem polskich służb specjalnych. A obecnie jako trener Wywiadu Bezpieczeństwa Biznesu CSI (Corporate Security Intelligence) przekazuję praktyczną wiedzę i umiejętności niezbędne dla biznesowych: researcherów (czyli wywiadowców), analityków (i to nie tylko wywiadowczych), bezpieczników (czyli specjalistów bezpieczeństwa korporacyjnego) i detektywów wszelakich oraz strategów biznesowych (co oznacza również menadżerów i kierowników różnego autoramentu, a także top managementu). Ponadto niektóre z tych umiejętności są wręcz niezbędne na przykład dla dziennikarzy śledczych oraz wcieleniowych (tzw. dziennikarstwo pod przykryciem). Po prostu szkolę każdą osobę zainteresowaną tą tematyką. I na tym zarabiam. A dla Ciebie bloguję i podkastuję zupełnie za darmo 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.